Partnerzy serwisu:

 

Energetyka | Biznes - Polska

Kto weźmie polski EDF?

| Justyna Piszczatowska, Rafał Zasuń źródło: WysokieNapiecie.pl 27.10.2016

 

Kto weźmie polski EDF?
fot. EDF Polska

Zobacz więcej na temat:

EDF
Biznes
Energetyka
EDF Polska

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Czeski EPH ma kupić elektrownię w Rybniku, a australijski fundusz inwestycyjny IFM – należące do EDF elektrociepłownie. Zanosi się na długi spór prawny Francuzów i potencjalnych kupców z polskim rządem.
Komunikat, który EDF opublikował 26 października kończy wstępny etap negocjacji z potencjalnymi kupcami polskich aktywów spółki. Francuski gigant, który niedługo zacznie realizować wartą 14,5 mld funtów inwestycję w 1600 MW blok jądrowy w Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii postanowił wycofać się w ogóle z elektrowni węglowych.

Obaj chętni na elektrociepłownie i elektrownie potencjalni kupcy są w Polsce dobrze znani. Do czeskiego koncernu należy kopalnia węgla kamiennego PG Silesia. EPH kupiła ją pięć lat temu i zdążyła zainwestować ok. 1 mld zł. Kopalnia wydobywa mniej więcej milion ton węgla, co czyni ją największą obecnie prywatną firmą górniczą w Polsce. W Niemczech EPH została w zeszłym roku właścicielem kopalń węgla brunatnego i elektrowni niemieckiego Vattenfalla.

Mimo, że Silesia jest jedną z najefektywniejszych obok Bogdanki kopalń w Polsce, nie przynosi zysku. W zeszłym roku spółka po raz pierwszy miała wyjść na zero, ale spadające ceny węgla spowodowały, że po raz kolejny zaliczyła stratę, choć trzykrotnie mniejszą niż w 2014.

EDF był do tej pory jednym z największych kupców węgla z Silesii. Czesi mają prawo przypuszczać, że jeśli elektrownię w Rybniku kupiłyby spółki państwowe, to ich rynek się skurczy.

Resort energii nie ukrywa bowiem, że jednym z celów dla których państwowe spółki: PGE, Energa, Enea i PGNiG złożyły ofertę kupna aktywów EDF jest zmniejszenie importu węgla. Wprowadzenia ograniczeń administracyjnych okazało się niemożliwe ze względu na przepisy unijne, rząd zamierza więc zmniejszyć po prostu grono odbiorców węgla z importu.

- Mamy problem wpływu rosyjskiego węgla, on jest niestety w dużej mierze związany z EDF, który ma ileś elektrociepłowni i elektrownię w Rybniku. To jest ok. 6 mln ton, na które nie mamy wpływu. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku będzie już inna sytuacja właścicielska. To nam powinno ułatwić i zwiększyć wolumen dla naszych kopalń – tłumaczył posłom z sejmowej komisji energii wiceminister Grzegorz Tobiszowski. Dodał też, że w przyszłości kryzysy związane z niskim cenami węgla „będziemy mogli przetrwać, bo będziemy mieli wewnętrzny rynek”. Prawdopodobnie wiceminister miał na myśli rynek zamknięty.

Tajemnicą poliszynela jest bowiem fakt, że dziś państwowe spółki energetyczne mają nieformalny zakaz kupowania węgla z importu, niezależnie od jego ceny. Jedna z państwowych firm potrzebowała niewielkiej ilości zagranicznego węgla niskosiarkowego w związku z planowanym remontem. Napisała list do Ministerstwa Energii z prośbą o zgodę na import, ale resort nie odpowiedział. I słusznie – gdyby odpowiedział, istniałby dowód na piśmie, że taki nieformalny zakaz istnieje. Ostatecznie spółka wolała zaryzykować uszkodzenie kotła niż import węgla. Na szczęście udało się tego uniknąć.

Czy jeśli więc EPH nie kupi Rybnika, to PG Silesia straci największego odbiorcę? Biorąc pod uwagę, że w zakupach węgla będzie obowiązywać zasada „swój do swego po swoje” takiego scenariusza nie można wykluczyć.

Dlaczego rząd boi się sprzedać Rybnik czeskiej firmie? Nieoficjalnie słyszeliśmy wiele razy urzędników utrzymujących, że źródła kapitału EPH są niejasne i być może powiązane z Rosją. Ale oficjalnych śladów takich związków brak. Głównymi akcjonariuszami spółki są dwaj Czesi – Daniek Křetinsky i Jaroslav Tkač.

Australijscy emeryci i polskie elektrociepłownie

Australijski fundusz IFM, który dostał wyłączność na kupno należących do EDF elektrociepłowni, m.in. w Gdyni, Wrocławiu i Toruniu też nie jest nowicjuszem na polskim rynku. Jest właścicielem 40 proc. udziałów spółki Veolia Polska, do której należą elektrociepłownie i sieci ciepłownicze w Poznaniu, Łodzi, a także sieć w Warszawie. IFM jest też właścicielem niemieckiego operatora sieci energetycznych 50Hertz, co pokazuje, że nasi zachodni sąsiedzi nie boją się mu powierzyć infrastruktury znacznie ważniejszej niż kilka elektrociepłowni.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski jasno stwierdził w środę, że nie jest mile widziany inwestor krótkoterminowy. Zarówno EPH jak i IFM natychmiast pospieszyły z zapewnieniem, że są inwestorami jak najbardziej długoterminowymi i planują inwestycje.

Ale minister stwierdził także, że oczekuje od inwestora aby zgodził się na inwestycje niekoniecznie rentowne, ale ważne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Na, jak to obrazowo mówią energetycy, „palenie pieniędzmi” żaden zagraniczny inwestor się nie zgodzi.

Cały tekst do przeczytania na portalu WysokieNapiecie.pl.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS