Partnerzy serwisu:

 

Logistyka | Krajowe - Polska,Zachodniopomorskie,Szczecin

Logistyka: Cyfryzacja i zacieśnianie współpracy to konieczność

| Roman Czubiński źródło: 08.12.2019

 

Logistyka: Cyfryzacja i zacieśnianie współpracy to konieczność
fot. Ericsson

 

Postęp technologiczny i zmiany w światowej gospodarce już niebawem całkowicie zmienią oblicze logistyki – zgodzili się uczestnicy debaty na temat cyfryzacji w procesach logistycznych podczas szczecińskiej konferencji NaviRail. Polscy przedsiębiorcy powinni wobec tego uważniej śledzić trendy na rynku oraz inwestować m. in. we własne systemy informatyczne. Jak dodali, ważne zadanie stoi też przed organami władzy państwowej, które powinny tworzyć warunki sprzyjające współpracy i wymuszać większą innowacyjność w działaniu.
– W poprzedniej unijnej perspektywie budżetowej innowacyjność była definiowana w Regionalnym Programie Operacyjnym jako np. zakup nowoczesnej maszyny. Teraz ograniczyliśmy takie możliwości, premiując współpracę nauki z biznesem i komercjalizację rozwiązań – poinformował wicedyrektor Centrum Inicjatyw Gospodarczych w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego Paweł Bartoszewski. Zaznaczył jednak, że wprowadzanie tych zmian napotyka niekiedy na trudności. Jednym z ich źródeł jest sama struktura ekonomiczna regionu. – Zachodniopomorskie słynie z największej liczby podmiotów gospodarczych. Często są to jednoosobowe firmy usługowe, handlowe lub turystyczne, a w przypadku takich podmiotów nie ma wiele miejsca na innowacje – wyjaśnił.

Bartoszewski: Jak wspierać polskich eksporterów?

Innowacyjność może polegać także na reorganizacji procesów pracy lub łańcucha transportowego. – Nasze położenie geograficzne sprzyja klientom skandynawskim, dbającym bardziej o jakość i terminową dostawę, niż o cenę. Jeśli zamówiony towar zostanie nadany samolotem wylatującym o 9.30 z Goleniowa, może dotrzeć na koło podbiegunowe po południu tego samego dnia. Taki klient potrafi przepłacić, zwłaszcza w okresie przedświątecznym – podkreślił Bartoszewski. Jak dodał, w takich usługach wyspecjalizowała się jedna z działających na Pomorzu Zachodnim firm, zwana „duńskim Zalando”. Niedawno uruchomiono tu drugi w Polsce terminal air cargo – od tej pory od dyspozycji nadających ładunki są już wszystkie rodzaje transportu.

CIG zajmuje się także obsługą eksporterów. – Wspieramy firmy lokalne w zdobywaniu rynków zagranicznych. Niestety, na palcach można policzyć polskie firmy budujące zakłady za granicą – stwierdził przedstawiciel UMWZ. Ubolewał też nad brakiem realnych narzędzi, które pozwoliłyby wymusić na inwestorach zagranicznych korzystanie z usług polskich poddostawców i kooperantów. – Mamy do dyspozycji tylko zapisy w listach intencyjnych, które nie mają wymiaru sprawczego. W Niemczech tymczasem bardzo silny jest patriotyzm gospodarczy, co powoduje, że np. niemiecka firma zleci budowę zakładu w Polsce raczej generalnemu wykonawcy niemieckiemu, niż polskiemu. Jakaś synergia mimo wszystko będzie jednak działała. Szkoda, że nie ma wśród nas przedstawicieli administracji państwowej, bo od 4 lat nasza struktura jest zabijana – dodał.

Dziadosz: Wyzwania e-commerce

Zdaniem Macieja Dziadosza z Port Lotniczego Szczecin – Goleniów problemem wielu polskich przedsiębiorstw jest wąskie i pasywne pojmowanie innowacyjności. Genezy tego stanu przedstawiciel portu upatrywał w uwarunkowaniach historycznych. – W 1989 r. startowaliśmy z poziomu, w którym nie było nic, a potem zachłysnęliśmy się, że mamy cokolwiek. Teraz nie umiemy zbudować tego, co wymaga więcej pracy, ale daje więcej możliwości – postawił diagnozę. Przytoczył przykład uruchomionego niedawno przy szczecińskim lotnisku prywatnego dworca towarowego. – Inwestor przygotował całe piętra z pomieszczeniami dla służb celnych i skarbowych – tymczasem okazało się, że nie będzie tam potrzeba żadnego urzędnika, a najważniejsze dla działania obiektu będą łącza światłowodowe, bo obieg dokumentów jest elektroniczny. Towar jest dystrybuowany w systemie wirtualnym, tylko sam załadunek odbywa się fizycznie na miejscu. Budujący centra logistyczne przy lotniskach nie są niestety specjalistami w tej dziedzinie – skwitował.

Bardziej na bieżąco z innowacjami w branży są wielkie koncerny e-commerce. – Oddział Amazon w Szczecinie, obsługujący Niemcy i Skandynawię, dzięki narzędziom informatycznym wypracował program GoWest. Towar z magazynów w Polsce jest dostarczany do Zagłębia Ruhry w mniej niż dobę. Możemy na tym zarobić także my – podkreślił Dziadosz.

Za optymalną drogę rozwoju dla polskich firm logistycznych i handlowych uznał sprzedawanie produktów, których nie mają w ofercie inni. – Uczmy się od Skandynawów ich atutu, jakim jest spokój przy podejmowaniu decyzji, zwykle wyważonych, i opartych o wcześniejsze analizy – wzywał reprezentant lotniska. Za konieczne uznał też zmiany w systemie edukacji. – Najpopularniejsze w minionych dekadach kierunki studiów, jak zarządzanie czy logistyka, były prowadzone dość prymitywnie i oparte na starych metodach i technologiach. Postawiliśmy złą diagnozę: chcieliśmy mieć więcej ludzi z wyższym wykształceniem, więc proponowaliśmy im to, co najprostsze – stwierdził.

Malujda: Zamiast kupować licencje – twórzmy własne systemy

Zdaniem Rafała Malujdy z Klastra IT polskie firmy z branży logistycznej mogłyby osiągnąć znacznie więcej, gdyby bardziej kreatywnie podchodziły do współpracy z partnerami informatycznymi. – Wspólne działanie to jedyny sensowny kierunek. Technologie informacyjne są dziś na takim poziomie, że bez wspólnego tworzenia niektórych produktów pewnych procesów nie da się opanować. Myślenie o wykreowaniu czegoś na bazie wspólnych projektów zamiast kupowania licencji było nam dotąd obce, dlatego nie wytwarzaliśmy wartości dodanej. Powinniśmy wykraczać myślą poza bieżący projekt. Wiedza i doświadczenie zdobyte dzięki jednemu klientowi pomogą nam ulepszać i rozwijać produkt dla kolejnych i sprzedawać im licencje. Inni gracze działają właśnie w ten sposób – przekonywał.

Dodatkowym atutem jest możliwość stworzenia od podstaw produktu dopasowanego do potrzeb konkretnej firmy, bez konieczności spełniania bardzo nieraz wysokich wymogów wejścia do gotowego systemu. – Terminal Szczecin Dunikowo idealnie nadaje się dziś do takiego dostosowania, bo jest dopiero na etapie tworzenia. Musimy być wrażliwi na upodobania klientów – na przykład w Niemczech podstawowym kanałem komunikacji w biznesie jest WhatsApp, a firmy informatyczne muszą się do tego dopasować – uzupełnił Malujda.

Jak ocenił, przedsiębiorcy często nie umieją ze sobą współpracować. Nie znają też rozwiązań, które mogliby wykorzystać do dalszej poprawy swojej efektywności – a jeśli wprowadzają jakieś usprawnienia, mają one nieraz charakter fragmentarycznie kopiowanych rozwiązań stosowanych przez większych graczy, bez szerszego spojrzenia.

Gos: Nie zaniedbywać informatyki

Drugim przedstawicielem Klastra IT w debacie był Arkadiusz Gos. W jego ocenie wiele polskich firm jest nieprzygotowanych do nadchodzącego przeskoku technologicznego. – Współpracowałem z kilkoma firmami transportowymi. Mają nowe samochody i biurowce, ale sprzęt informatyczny w ich biurach to muzeum średniowiecza cyfrowego – porównał obrazowo. Właściciele takich przedsiębiorstw nie dostrzegają potrzeby zmiany. – Trzeba tłumaczyć im ją oddolnie, bo adaptacja do nowych okoliczności to kwestia przetrwania. Konieczna jest też przebudowa struktury firm, w których wszystko opiera się na telefonach od właściciela, podejmującego decyzje jednoosobowo – stwierdził Gos.

Wynalazki, które – jego zdaniem – wejdą do powszechnego użycia już niebawem (takie jak drony lub pojazdy autonomiczne, doprowadzą do całkowitej zmiany myślenia o logistyce. – Zapomnijmy o „długu technicznym” i zacznijmy budować ofertę od nowa, rozmawiając o współpracy. Nie należy bać się konkurencji ze strony innych firm z branży: na rynku wystarczy miejsca dla wszystkich – przekonywał.

Poważną przeszkodą w rozwoju wielu firm jest też zacofanie administracji. – Jeśli nie usprawnimy pracy urzędników i urzędów, nie będzie efektywnej ochrony przed nieuczciwą konkurencją. Kontrole jakości i pochodzenia produktów w sklepach nadal będą wyrywkowe. Przy obecnym tempie zmian nie można pracować od 7 do 15 – argumentował Gos. Jak dodał, osoby pracujące w urzędach nadzorujących handel morski, aby skutecznie wykonywać swoją pracę, powinny koniecznie mieć doświadczenie zawodowe związane z morzem.

Piechociński: Nadchodzą trudne czasy

Dyskusję moderował były wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. W jego ocenie coraz trudniejsze warunki (kurczenie się tradycyjnego handlu, wysokie progi kapitałowe wchodzenia na nowe rynki, nadchodzące spowolnienie gospodarcze i związane z nim napięcia społeczne) wymagają nowego sposobu myślenia o gospodarce. – Polski przemysł i logistyka wymaga oparcia się o najnowocześniejsze technologie, by nasze firmy nie były tylko podwykonawcami. Stworzenie polskiej narodowej „chmury” informatycznej jest być może nawet ważniejsze, niż repolonizacja banków. Powinniśmy też znaleźć dogodne dla nas nisze na rynku. Jedną z nich może być tradycyjna żywność, której rynek rośnie o 20% rok do roku – przekonywał. – Wejście na rynki azjatyckie wymaga wyłożenia kwot przekraczających na ogół możliwości polskich firm, trzeba więc szukać niszy egzotycznej lub właśnie ekologicznej. Potrzeba do tego wyobraźni – dodał.

Były wicepremier poświęcił też wiele uwagi roli administracji państwowej. – Nastawiliśmy administrację na niepodejmowanie decyzji. To utrudnia naprawę sytuacji. Czasem lepsza nawet zła decyzja, byle prędko podjęta – stwierdził. Jak dodał, aby urzędnicy dobrze pracowali, muszą być dobrze wynagradzani.

Współpraca tworzy efekt skali

Do najważniejszych zadań organów władzy powinno należeć – zdaniem Piechocińskiego – ułatwianie współdziałania między polskimi firmami. – Razem możemy osiągnąć więcej, niż osobno. Dzielmy się zleceniami, również – ale nie tylko – tymi pozyskanymi przy okazji delegacji rządowych. Trzeba stworzyć nowego gatunku całościową ofertę. Klient nie może odejść z kwitkiem: trzeba co najmniej przekazać mu kontakt do kogoś, kto dostarczy poszukiwany przez niego towar lub usługę – wykładał swoją filozofię Piechociński. Jak uzasadniał, w warunkach kurczenia się przestrzeni dla małych i średnich przedsiębiorstw, także tych logistycznych, liczy się efekt skali. Według byłego ministra polscy przedsiębiorcy powinni częściej ze sobą współpracować, a mniej konkurować. – Albo mamy ofertę narodową, albo będziemy zasypani – podsumował obrazowo.

Państwo powinno zajmować się – według Piechocińskiego – również kojarzeniem biznesu polskiego i zagranicznego. – Nie po to wpuściliśmy Amazona czy AliBabę, żeby tylko kupować. Powinniśmy wymuszać, by poprzez ich działalność wychodzić z ofertą naszych firm także na zewnątrz – wzywał były polityk. Jak dodał, powinno się wykorzystywać do tego też linie lotnicze – nie tylko narodowego przewoźnika, którego siła przekłada się na gospodarkę, ale i pozostałych operatorów. – Może to dać możliwość ominięcia pośredników, którzy narzucają dodatkową marżę, czasem naciskają też na producentów, by zmieniali szlaki logistyczne. Ramy współpracy będzie jednak narzucał silniejszy partner, który kupi albo nie kupi naszą usługę – i trzeba to zaakceptować – podsumował.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5