Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Energetyka | Węgiel - Polska

Maciej Bukowski: Nie da się połączyć słabej energetyki z upadającym górnictwem

| Agnieszka Serbeńska źródło: RyhnekInfrastruktury.pl 19.02.2016

 

Maciej Bukowski: Nie da się połączyć słabej energetyki z upadającym górnictwem
fot. Włodzimierz Włoch

Zobacz więcej na temat:

Energetyka
Górnictwo
Energetyka

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– Nasze podmioty energetyki węglowej są nisko produktywne w porównaniu do analogicznych w Europie Zachodniej, na przykład w Niemczech. W Polsce na jednego pracownika produkuje się o 30 – 40 procent mniej kWh energii niż na Zachodzie. Ta sytuacja wynika ze zbyt wysokiego zatrudnienia i niedoinwestowania – podkreśla w rozmowie z portalem RynekInfrastruktury.pl dr Maciej Bukowski z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych. Słaba energetyka nie uratuje więc górnictwa, na co stawiała poprzednia ekipa rządząca i na co liczy obecny rząd.
Elektrownie węglowe funkcjonują na rynku, na którym panuje duża konkurencja. Wchodzą nowe technologie odnawialne, które obniżają ceny energii i zmniejszają liczbę godzin pracy pozostałych bloków, a tym samych wpływają na sprzedaż energii w nich wytwarzanej. – To nie znaczy, że spółki energetyczne nic nie robią by poprawić swoją pozycję rynkową. Ale one są też – czego nie da się ukryć – blokowane przez politykę, w tym w zakresie restrukturyzacji zatrudnienia i rodzajów przedsięwzięć inwestycyjnych jakich się podejmują. W tym względzie polska energetyka przypomina górnictwo, którego restrukturyzacja była i jest wstrzymywana przez polityczne ograniczenia – podkreśla Maciej Bukowski.

Analogie przeszłości i teraźniejszości

Górnictwo, jak zauważa ekspert Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych, nie wykorzystało właściwie czasu bardzo dobrej koniunktury lat 2003 – 2010. Nie dostrzegło w porę potrzeby restrukturyzacji zatrudnienia, zbyt długo utrzymując produkcję w nierentownych pokładach. – Kiedy przyszedł kryzys okazało się, że produktywność firm wydobywczych jest tak niska, że zyski natychmiast przerodziły się w wielomiliardowe straty. W ostatnim czasie zatrudnienie w górnictwie obniżyło się – głównie dzięki naturalnym procesom i dobrowolnym odejściom – o ok. 10 proc. bez straty dla ilości wydobywanego węgla. To pokazuje jak wielkie przerosty są w tym sektorze i jak wiele jest w nim do zrobienia – zaznacza M. Bukowski.

Na energetykę można dziś patrzyć jak na górnictwo sprzed kilku lat – dziś jeszcze koniunktura jest relatywnie dobra, ale na horyzoncie widać zbierające się chmury. – Sektor, ograniczany przez polityków, nie podejmuje dostatecznie dużego wysiłku, by do tej zmiany pogody się przygotować. W odróżnieniu od górnictwa kryzys branży nie nadejdzie gwałtownie, ponieważ energetyka operuje na innym rynku niż rynek surowcowy. Jednak odkładanie restrukturyzacji płac i zatrudnienia będzie stopniowo osłabiało zdolności inwestycyjne spółek energetycznych – podkreśla ekspert.

Ekspert przestrzega, że może być gorzej. Jeśli połączymy energetykę z górnictwem zaniedbując restrukturyzację obu branż, to zdolności inwestycyjne w spółkach energetycznych jeszcze bardziej się osłabią. Czy małżeństwo pary obarczonej kredytami poprawi sytuację obu osób? – tym obrazowym pytaniem Maciej Bukowski uzmysławia problem łączenia sektorów obarczonych już dostatecznie własnymi kłopotami.

– Górnictwo ma je bardzo duże, energetyka – coraz większe, ale w sensie gotówkowym jeszcze działa z zyskiem, chociaż ze względu na odpisy na rezerwy za ubiegły rok główny gracz rynkowy – PGE – wykazał bardzo dużą stratę. Sytuacja gotówkowa spółek jest wciąż relatywnie dobra, bowiem zarabiają one netto na swojej działalności operacyjnej, sprzedając drożej niż same produkują – zauważa ekspert. – Jednak dzieje się to w sytuacji, gdy nie trzeba jeszcze spłacać znaczących kredytów inwestycyjnych na budowę nowej infrastruktury. Większość aktywów którymi dysponują przedsiębiorstwa energetyczne pochodzi bowiem z lat 1970 i 1980, a potrzeba ich wymiany dopiero przed nami. Z połączenia „przeziębionej” energetyki z ledwo trzymającym się na nogach górnictwem, nie uzyska się zdrowego organizmu – zaznacza M. Bukowski.

Restrukturyzacja wyprzedzająca

W obu sektorach potrzebna jest głęboka restrukturyzacja, przy czym w energetyce ma ona przede wszystkim znaczenie wyprzedzające, bo bez niej nie będzie bowiem możliwe uzyskanie zdolności inwestycyjnych niezbędnych do zastąpienia starzejących się mocy nowymi. Nie tylko chodzi o podnoszenie standardów emisyjności i unowocześnianie technologiczne, by utrzymać jakość posiadanych aktywów, ale też o inwestycje w nowe elektrownie. Czas tych wybudowanych gdzieś w latach 70. czy 80. ubiegłego stulecia powoli bowiem dobiega końca, a wybudowanie nowych będzie kosztowało setki miliardów złotych w ciągu najbliższych dwudziestu lat. To kwoty przekraczające możliwości spółek energetycznych takich jakimi są one teraz.

– By inwestować w dużej skali nie wystarczy pokrycie kosztów operacyjnych i uzyskanie niewielkiej marży – podkreśla M. Bukowski. Takie działania wymagać będą uzyskiwania większych zysków i posiadania znacznych zdolności kredytowych oraz dużo lepszego standingu finansowego niż ma to miejsce dziś, a to oznacza restrukturyzację zatrudnienia w sektorze i bardzo rozważną politykę inwestycyjną.

Nauka z górniczej przeszłości

Energetyka jest w tej chwili na etapie, na którym górnictwo było pięć lat temu. – Wówczas powinno było podjąć działania przygotowujące sektor na czas, kiedy ceny węgla spadną. Tego jednak nie zrobiło. Teraz jest w sytuacji, kiedy musi gwałtownie się restrukturyzować, a więc zwolnić połowę górników lub adekwatnie obniżyć im płace i zamknąć 40 – 50 procent kopalni, bo przy obecnych cenach węgla przynoszą one ogromne straty – podkreśla Maciej Bukowski. Sytuacja na rynku węgla na pewno się prędko nie poprawi. Zatem – co zaznacza ekspert – górnictwo musi przejść szokową sanację.

– To nauka dla energetyków, bo może pokazać co może się stać za parę lat, gdy zdolności konkurencyjne głównych podmiotów ulegną dalszej erozji, np. w wyniku rozwoju źródeł odnawialnych czy wzrostu konkurencji ze strony importu. Tymczasem, ograniczany politycznie, sektor energetyki zbyt wolno, podchodzi do własnej restrukturyzacji. Tym bardziej łączenie go z górnictwem, wymagającym radykalnych działań, nie posłuży żadnemu z tych sektorów – mówi ekspert WISE. I dodaje, że istnieje duże ryzyko, że gigantyczne straty górnictwa skonsumują dużą część zysku niezrestrukturyzowanej energetyki nie przynosząc trwałej poprawy w żadnym z sektorów i udaremniając ich uzdrowienie w przyszłości.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5