Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Krajowe - Polska

Samorządy dołożą się do rządowych projektów drogowych?

| Agnieszka Serbeńska źródło: RynekInfrastruktury.pl 29.04.2016

PARTNERZY DZIAŁU


 

Samorządy dołożą się do rządowych projektów drogowych?
fot. Krzysztof Kundzicz, commons.wikimedia.org, CCA

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

W poszukiwaniu brakujących środków na realizację PBDK 2014 - 2023 resort infrastruktury chce sięgnąć do samorządowych kas. Oczywiście tych samorządów, które będą zainteresowane partycypowaniem w projektach na dla nich istotnych komunikacyjnie odcinkach dróg krajowych. Tak też chcą to postrzegać samorządy, choć nie kryją obawy o inne intencje resortowego zamiaru.
Stworzenie regulacji prawnych umożliwiających realizację drogowych projektów we współpracy finansowej samorządów terytorialnych i rządowej agendy, zarządzającej drogami krajowymi, to jedno z rozwiązań wskazanych w pracach nad optymalizacją Programu Budowy Dróg Krajowych 2014 - 2023. W tej chwili nie ma bowiem formalnej podstawy finansowania przez samorządy inwestycji nie będących ich mieniem. W pewnych zakresach i na zasadach porozumień samorządy dokładają się do niektórych przedsięwzięć lub je finansują. Te działania jednak budzą wątpliwości Regionalnych Izb Obrachunkowych. Czasem więc podważają zasadność tak wydawanych samorządowych pieniędzy.

Usprawnieniu procesu współfinansowania tak dużych zadań, jakie te zawarte w PBDK, mają posłużyć zmiany w ustawie o drogach publicznych oraz ustawie o finansowaniu infrastruktury transportu lądowego. Mają one doprecyzować możliwość samorządowej partycypacji w projektach programu. Ale czy samorządy dołożą się do rządowych projektów?

Wysoki koszt i proporcjonalnie niski samorządowy budżet

Załącznik do PBDK zawiera zestawienie planowanych do realizacji 56 obwodnic miast. Mierząca blisko 32 km obwodnica wielkopolskich Obornik, projektowana w przebiegu drogi ekspresowej S11, ma powstać w latach 2019 – 2024. Potrzeba jej budowy zgłaszana jest przez władze miasta już od kilkunastu lat. – W poprzedniej kadencji samorządowej sami podjęliśmy próbę rozładowania ruchu w mieście. Została wykonana tzw. mała obwodnica miasta, która pozwala ominąć centrum jadąc z kierunku Czarnkowa i dalej kieruje do drogi krajowej nr 11. W tym roku samorząd województwa wielkopolskiego rozpocznie budowę tzw. obwodnicy przez most Wroniecki. W tej inwestycji Oborniki są partnerem i partycypują w pewnych kosztach – podkreśla Krzysztof Nowacki, sekretarz gminy w Urzędzie Miejskim w Obornikach.

Wątpliwy jednak jest finansowy udział Obornik w realizacji obwodnicy na szlaku S11.Krzysztof Nowacki mnoży długość planowanej trasy przez szacunkowy koszt budowy jednego kilometra, który w przypadku takiego przedsięwzięcia sięga około 3 mln zł. – Przy rocznym budżecie Obornik, wynoszącym 100-110 mln zł, nasz procentowy udział nie będzie zbyt wielki. Jest to za duże obciążenie dla budżetu samorządu lokalnego. Oczywiście, na pewnym etapie i przy środkach jakie przeznaczamy co roku na inwestycje, pewne koszty jesteśmy w stanie wziąć na siebie – zaznacza Krzysztof Nowacki.

Co do zasady propozycja dobra, problem jednak w pieniądzach

– Finansowa partycypacja samorządów dopuszczona jest na przykład w Funduszu Wsparcia Służb Mundurowych. Natomiast nie ma takiej legalnej możliwości jeśli chodzi o wsparcie nie swoich projektów przez samorządy. Co do zasady uważam, że powinna być wprowadzona ustawowa możliwość realizowania w partnerstwie różnego rodzaju działań inwestycyjnych – podkreśla Marek Cebula, burmistrz Krosna Odrzańskiego. I dodaje, że taka możliwość powinna być rozumiana szeroko, jako współpraca finansowa wielu różnych podmiotów, zarówno publicznych, jak też prywatnych.

Możliwe ramy partnerskiej współpracy Marek Cebula tłumaczy na przykładzie obwodnicy, której budowę dla miasta w PBDK zaplanowano na lata 2019 - 2024. O konieczności budowy obejścia Krosna Odrzańskiego mówi się już od 1998 roku. Z początkiem tego roku te apele nagłośnili mieszkańcy blokując okresowo przejazd przez miasto po tym, jak wycofano z tegorocznego budżetu środki na przygotowania do jej realizacji.

Obwodnica została wpisana do strategii rozwoju województwa lubuskiego oraz do Kontraktu Terytorialnego. Stron zainteresowanych jej realizacją – jak wylicza burmistrz Cebula – jest wiele. Poza samorządami wojewódzkim, powiatowym i miasta, wskazuje m.in. na Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, co jest podyktowane mostem nieodpowiadającym współczesnym potrzebom mostem (przeprawą na Odrze w ciągu przecinającej miasto drogi krajowej) oraz planowaną budową nowego obiektu. Burmistrz w hipotetycznym scenariuszu realizacji zadania wskazuje również Ministerstwo Obrony Narodowej. W mieście bowiem jest garnizon i działają warsztaty techniczne wojskowych środków transportowych, w tym czołgów Leopard. Ponadto ewentualnymi partnerami mogą być także PGE GiEK SA, które przymierza się do tworzenia kompleksu energetycznego Gubin – Brody, i inne podmioty gospodarcze, dla których obwodnica jest istotna z punktu widzenia dostaw i zaopatrzenia.

– Według pomiarów z 2010 roku przez most przejeżdża 13 611 pojazdów na dobę. Obiekt powstał w 1905 roku, kiedy nikt nie przewidywał takiego natężenia ruchu. Gdyby jego nośność z powodu stanu technicznego trzeba było obniżyć do 15 ton, to miasto traci możliwość zaopatrzenia największego w okolicy pracodawcy, czyli zakładu HOMANIT. Transporty dowożące surowiec musiałyby nadrabiać 90 km, by przekroczyć Odrę – wyjaśnia sytuację Marek Cebula. Zakład więc też mógłby być potencjalnym udziałowcem w finasowaniu budowy obwodnicy i przeprawy mostowej w jej ciągu. – Ta możliwość musi się jednak formalnie znaleźć w przepisach ustawowych, by takiego partnerstwa nie podważała RIO – podkreśla burmistrz Krosna Odrzańskiego.

Jednak odrębną kwestią pozostają możliwości finansowe samorządów. – Dzisiaj na samorządach spoczywa tyle zadań, że nie każdy będzie mógł współfinansować drogowe inwestycje – zastrzega burmistrz. Przypomina też o ustawie o finansach publicznych i regulowanych jej przepisami poziomach zadłużenia samorządowych budżetów. Wskaźniki zadłużenia są obliczane indywidualnie dla każdej jednostki. Wśród samorządów terytorialnych są na pewno ośrodki, głównie duże miasta, które przy uzyskiwanych dochodach poradzą sobie i to w dość krótkim czasie z obciążeniem na dodatkowe inwestycje, ale wiele gmin nie udźwignie takich kosztów.

– Dla takich małych samorządów jak mój, który dysponuje w roku 5-milionowym budżetem inwestycyjnym, ustawowe otwarcie możliwości takiego finansowania obwodnicy, nic nie zmieni. Koszt budowy obejścia Krosna Odrzańskiego jest szacowany na 260 mln zł. Sama dokumentacja wyceniana jest na ponad 8 mln zł. Jej sfinansowanie przez samorząd nie jest możliwe, bo to oznaczałoby, że przez dwa kolejne lata w gminie nie będzie nic zrobione. Ale nasz częściowy udział w tych wydatkach jest możliwy – zaznacza Marek Cebula, podkreślając, że sam kierunek planowanego rozwiązania w zakresie finansowej współpracy jest jak najbardziej prawidłowy.

Partycypacja finansowa tak, ale w projektach bliższych lokalnym społecznościom

Plan legislacyjnych zmian regulujących finansową partycypację w rządowych projektach – również co do zasady – pozytywnie opiniuje Marek Sowa, poseł PO, wcześniej marszałek małopolski. Równocześnie przywołuje mechanizm współfinansowania przez samorządy lokalne inwestycji realizowanych na sieci dróg wojewódzkich w Małopolsce. W przypadku dużych zadań, jak obwodnice czy przebudów ciągów dróg, ta współpraca ogranicza się zazwyczaj do partycypacji w pozyskiwaniu gruntów pod inwestycje. – Ma to dwa pozytywne aspekty. Gminy forsują racjonalne rozwiązana jeśli chodzi o przebiegi tras, a przy tym wykazują się dużo większą determinacją w działaniach zmierzających do realizacji inwestycji – podkreśla Marek Sowa. – Udział finansowy gmin ma więc wartość gruntów po których dana inwestycja przechodzi – zaznacza.

Marek Sowa przyznaje, że w obecnym, choć nieco ułomnym stanie prawa w zakresie regulacji dotyczących finansowej współpracy, można i udaje się przeprowadzić inwestycje z rządową administracją drogową. Wprowadzenie więc wprost ustawowej możliwości finasowania przez samorządy uznaje za zasadne, choć oczywiście determinantą tego rozwiązania będą jego przesłanki. Nie może być bowiem podstawą decyzji o kolejności realizacji zadań licytacja samorządów, które dają więcej finansowego wkładu. – To nie powinno mieć wpływu na inwestycje – zastrzega poseł Sowa. – Należy je robić zgodnie z hierarchią priorytetów, a więc kolejnością zadań dających największe korzyści gospodarce. Oczywiście tu też ważny jest aspekt ich terytorialnego rozmieszczenia. Wybór do realizacji zadań współfinasowanych jest więc kwestią odpowiednich, przyjętych kryteriów – zaznacza Marek Sowa.

Były marszałek małopolski podkreśla, że wprowadzenie formalnego mechanizmu partycypacji w zadaniach realizowanych przez GDDKiA może mieć istotne znaczenie nie tyle w budowie pewnych ciągów dróg, co raczej ich elementów służących poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak na przykład chodników. – Ta korzyść finansowej współpracy zostanie bowiem na miejscu, ponieważ poprawi się bezpieczeństwo mieszkańców. To też może stanowić argument do większego zmotywowania gmin do współpracy. Nie może być bowiem tak, że na obszarach zabudowanych będą chodniki w ciągach dróg gmin, powiatowych czy wojewódzkich, a na krajowych, gdzie panują największe natężenia ruchu samochodowego, ich zabraknie – podkreśla Marek Sowa.

Zdaniem więc posła w planowanej regulacji trzeba postawić na projekty punktowe, a więc lokalne, dające korzyści społecznościom gmin partycypujących w ich realizacji. Tych kompleksowych, pomimo funkcjonalnej wagi inwestycji w ciągach dróg czy obwodnic, społeczności gmin nie dostrzegą i nie docenią dostatecznie. Zatem tym co może przynieść rzeczywiste efekty we współpracy GDDKiA z samorządami jest Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych, stanowiący załącznik do PBDK 2014 - 2023. Zawiera on dla każdego województwa zestawienia zadań polegających na budowie nie tylko chodników, ale też rond czy kładek do przejść nad ruchliwymi drogami. – W tych projektach ta współpraca finansowa miałaby najbardziej racjonalny wymiar – podkreśla M. Sowa.

Tak dla swobody decyzji, nie dla wymuszeń

– Istotą samorządu jest samodzielność w działaniu, więc co do zasady przychylnie odnosimy się do wszystkich rozwiązań dających nam swobodę działania. Jeśli jakaś jednostka samorządu chce wesprzeć finansowo dane przedsięwzięcie, powinna mieć taką możliwość – podkreśla Ludwik Węgrzyn, prezes Związku Powiatów Polskich. – Obawiamy się jednak, że zaproponowane rozwiązania bynajmniej nie mają na celu podkreślenia znaczenia klauzul generalnych, lecz wymuszanie przez rządową administrację drogową haraczu od jednostek samorządu na rzecz budowy dróg – podkreśla szef samorządowej organizacji.

Rozumiane przez Ludwika Węgrzyna wymuszanie to stawianie samorządów przed faktem dokonanym w postaci na przykład takiego dictum: budujemy drogę, a jeśli chcecie, by mieszkańcy mieli jak wjechać na tę drogę to już sami musicie sfinansować budowę dojazdu. Prezes podkreśla, że z takim podejściem ZPP zdecydowanie się nie zgadza. – Sytuacja w podsektorze samorządowym nie jest na tyle dobra, by samorząd brał na utrzymanie państwo. Zresztą dziwna to metoda oszczędności na kosztach budowy, która polega na wymuszaniu płacenia przez innych – mówi Ludwik Węgrzyn.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5