Partner serwisu
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!

 

Energetyka | Biznes - Polska

Solidarność kończy się, kiedy zaczynają się własne interesy, solidarność energetyczna nawet jeszcze szybciej…

| Rynek Infrastruktury źródło: konradswirski.blog.tt.com.pl 31.05.2014

 

Solidarność kończy się, kiedy zaczynają się własne interesy, solidarność energetyczna nawet jeszcze szybciej…
fot. KE

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

„Dziś walczymy o solidarność energetyczną. Tu na pewno słuszność jest po naszej stronie … ale solidarne działanie, wspólne zakupy gazu i wzajemna pomoc są niemożliwe do zrealizowania. Europejskie państwa, pomimo że zgromadzone w tej samej klasie to mają zupełnie sprzeczne energetyczne interesy, a ich wewnętrzne korporacje i firmy wcale nie muszą zyskiwać i wcale im na tym nie zależy, żeby energia i paliwa były tanie i konkurencyjnie dostępne” – pisze na swoim blogu Konrad Świrski, ekspert w dziedzinie energetyki i nowych technologii.

Przez ostatnie lata doprowadziliśmy europejski system do dziwacznej konglomeracji koncernów i małych firm poplątanych wspólnymi interesami z dostawcami (właśnie z Rosją). Dokładając nierealistyczne i całkowicie arbitralne reguły Pakietów Klimatycznych i kolejnych europejskich dyrektyw – cały rynek nie ma nic wspólnego w wolnym rynkiem, ekonomią, a już na pewno europejską solidarnością.

Wcale nie zarabia się na konkurencji, a przeciwnie premiowane są państwa na podstawie politycznych układów i koneksji, cena nie zależy od kosztów dostaw, ale od możliwości uzależnienia od jednego dostawcy i braku własnych zasobów. Firmy handlujące najwięcej zarabiają na nieprzejrzystości rynku, zmiennych formułach cenowych i kolejnych wersjach kontraktów gdzie najważniejsze są ustalenia pod stołem lub w aneksach, które niepokazywane są w świetle dziennym.

Efekt łatwy do przewidzenia. Całym sercem popieram pomysł wspólnych zakupów, solidarności i wspólnej polityki. Musimy sobie jednak uświadomić, że takiej wspólnej polityki nie ma. Interesy są rozbieżne, małe europejskie (Cypr) jako pierwsze zawetują, a duzi gracze (Wlk. Brytania, Niemcy, Francja) mają zupełnie coś innego do ugrania. Wszyscy pokiwają głowa, poprą w wypowiedziach, wprowadzą może jakieś małe modyfikacje, ale będą robić swoje. Tak naprawdę – a widać to w informacjach i przekazach telewizyjnych, w całej europejskiej polityce chodzi o to, żeby jak najszybciej przejść nad wszystkim do porządku dziennego. Strzelaniny na Ukrainie nie zajmują już pasków wiadomości, wiadomo, że się tam biją (jak od kilku lat w Syrii) i za chwile nikogo w Europie to nie będzie obchodzić. Nawet newsy, że wojska ukraińskie strzelają do rosyjskich śmigłowców nadlatujących znad Krymu…

Dziś nie przebijają się do głównych newsów zajętych komentowaniem emocji w ostatnich minutach meczu i dogrywce finału Ligi Mistrzów. Wybory na Ukrainie faktem – teraz każdy europejski kraj tak naprawdę modli się niech postawią jakikolwiek (teraz już łatwiej wybrany) rząd, dogadają się (znaczy ulegną) z Rosją i niech dalej wróci spokój i europejskie zadowolenie. Tym bardziej, że za chwilę wakacje i trzeba z rodziną wyjechać do Grecji lub Turcji na zasłużone wakacje. Tak naprawdę nawet u nas solidarność energetyczna schodzi z planu, bo przecież europejskie wybory już za nami i remis ze wskazaniem niczego nie zmienia.

A tymczasem na horyzoncie… dalej będą zbierać się ciemne chmury, a żaden z problemów nie rozwiąże się sam, a doświadczenia z historii (niekoniecznie z klasówki) mówią, że jak ktoś zacznie połykać inne państwa to zwykle nie zatrzymuje się w pół drogi. Raczej nie oczekiwałbym, że doświadczeni żołnierze w nieoznakowanych mundurach, po sukcesach z Krymu i obecnym oporze w okolicach Doniecka, nie będą chcieli wybrać się gdzie indziej za roku czy dwa. Polska zaś, nie może liczyć na solidarność europejską a jednocześnie wchodzi w najbardziej trudny geopolitycznie okres pewnie od ostatnich 50 lat. Warto to sobie uświadomić i nie liczyć, że wszystko się ułoży, jeśli nie będziemy na to przygotowani.

 

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5