Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Energetyka | Biznes - Polska

Wiśniewski: Nie unikniemy kar za OZE

| Bartosz Józefiak źródło: RynekInfrastruktury.pl 26.03.2016

 

Wiśniewski: Nie unikniemy kar za OZE
fot. Electrum

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– Nowe przepisy nie uratują nas przed płaceniem UE ogromnych kar. To nie jest tak, że po 6 latach jałowych prac legislacyjnych ustawa nagle poderwie rynek. Jeżeli chodzi o udział OZE w bilansie energii to nie widzę szans, żebyśmy osiągnęli zakładane cele – mówi Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.
Zgodnie z unijnymi wytycznymi w 2020 r. minimum 15 procent krajowego bilansu energii ma pochodzić z odnawialnych źródeł energii. Zawiera się w tym zarówno ciepło oraz energia elektryczna, jak i zielone napędy transportowe, biopaliwa i nowe źródła energii. Jeżeli Polsce nie uda się tych celów osiągnąć, będziemy musieli zapłacić kary. Nowy system wsparcia OZE ma pomóc w osiągnięciu celów wyznaczonych w dyrektywie unijnej. Tyle tylko, że po kilku latach prac nad przepisami w grudniu 2015 r. posłowie PiS kolejny raz skierowali ustawę o OZE do poprawki. Obecny rząd obiecuje, że gotowe prawo zobaczymy w połowie roku. Czasu na wypełnienie unijnych założeń jest coraz mniej.

- W tej chwili nikt nie wie dokładnie, jakie będą konsekwencje nie wypełnienia tych założeń. Kary nie są zapisane w ustawie, będą wyznaczane przez Komisję Europejską w zależności od oceny „szkodliwości czynu”. Komisja ma tutaj swobodę. Jeżeli kraj nie może wypełnić założonego celu, może dokonać transferu statystycznego (przekazanie pewnej ilości energii wytworzonej w OZE pomiędzy krajami członkowskimi – red.) z kraju, który osiąga lepsze rezultaty. Z moich szacunkowych wyliczeń wynika, że przy obecnych trendach za transfer tylko w 2020 r. możemy zapłacić kilka miliardów złotych. Oprócz nas parę krajów może również nie wypełnić norm. One również są skazane na transfery. Tyle tylko, że transfer jest jedynie ucieczką przed karą. Sama kara może być dwukrotnie, albo nawet 10- krotnie większa. Tego dzisiaj nikt nie wie – komentuje Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Ustawa pełna dziur

Pytanie, czy nowa ustawa przygotowywana w Ministerstwie Energii pobudzi rynek i pozwoli osiągnąć cel, czyli 15 proc. OZE w bilansie energetycznym? Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego tak się nie stanie.
- 15 procent ma dotyczyć wszystkich źródeł energii. Ustawa w wersji z 2013 r. przygotowanej przez PO i modyfikowana obecnie przez PiS nie obejmowała systemem wsparcia rynku ciepła i biopaliw, a wiec rynków które rozwijają się najwolniej. Ustawa dotyczy jedynie energii elektrycznej. Tymczasem 55 proc. zużycia energii z OZE to ciepło, 25 proc. – zielony transport, a tylko 20 proc. to energia elektryczna. Biopaliwa możemy oczywiście importować, ale znacznie gorzej sytuacja wygląda z rozliczeniem z produkcji ciepła z OZE. Na pewno nie pomoże nam zapowiadane przez rząd dalsze wspieranie współspalania węgla z biomasą, bo to drenuje biomasę z rynku ciepła. Nie mówiąc już o zielonym transporcie elektrycznym, który w ogóle nie jest wspierany przez rząd – mówi prezes IEO.

Spójrzmy na kalendarz: Nawet jeśli rząd wprowadziłby zgodnie z zapowiedziami nowe prawo w połowie 2016 roku, to później do ustawy trzeba zmienić rozporządzenia wykonawcze. Ten krok trzeba z kolei konsultować. Dopiero na koniec 2017 r. przepisy wejdą w życie i możliwe stanie się skorzystanie z instrumentów wsparcia. Wtedy też dopiero rozpoczną się inwestycje w instalacje OZE.

Cele niemożliwe do osiągnięcia

Wersja ustawy przygotowana przez PO zakładała wprowadzenie sytemu aukcyjnego dla inwestycji w OZE do wytwarzania energii elektrycznej. Oznacza to, że finansowe wsparcie będzie trafiało do tych wytwórców, którzy zaproponują najniższą cenę za energię.

Jeżeli nowy rząd zdecyduje się na system aukcyjny, to pierwszą aukcję zobaczymy najwcześniej w 1 kwartale 2018 r. W tym wypadku inwestorzy ruszą z budową pod koniec 2018 r. Gotowe inwestycje w OZE zobaczymy po 2- 4 latach, a więc najwcześniej w 2020 r. Pierwsze efekty z wprowadzenia ustawy zaczniemy więc odczuwać w 2020 roku – czyli w momencie, kiedy rynek powinien już dawno być rozwinięty.

System aukcyjny jest poza tym mocno krytykowany. Po pierwsze, wspiera dużych graczy -, państwowe firmy, którym dużo łatwiej będzie zaproponować konkurencyjną cenę. Tym samym aukcje zahamują rozwój mniejszych inwestorów, bez których założonych celów energetycznych nie uda się osiągnąć na pewno. Prezes OZE stawia tezę, że energii z systemu aukcyjnego będzie mniej niż planowano.

Według niego najlepszym rozwiązaniem jest utrzymanie ulepszonego systemu zielonych certyfikatów. To model, który istniał do tej pory – ale w nowej wersji powinien uwzględniać tzw. współczynniki korekcyjne w rozróżnieniu na technologie. Oprócz tego, aby dać szansę najmniejszym wytwórcom energii, rząd musiałby wprowadzić taryfy gwarantowane na sprzedaż energii do sieci dla najmniejszych wytwórców. Ale nawet jeśli rząd PiS przygotuje najlepszą ustawę, na jej wdrożenie pozostało i tak zbyt mało czasu.

- Na koniec 2014 r. udział OZE w krajowym bilansie energii wyniósł niecałe 11,5 procenta. Jeżeli popatrzymy na obecne trendy, to możemy dojść najwyżej do 13 procent. Nawet już wprowadzony w życie system wsparcia energii elektrycznej nie uchroni nas przed karami na rzecz UE. To nie jest tak, że po 6 latach jałowych prac legislacyjnych ustawa nagle poderwie rynek. Procesy inwestycyjne trwają 2- 4 lata. Ja nie widzę szans, żebyśmy osiągnęli zakładane cele – komentuje Grzegorz Wiśniewski.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5