Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Pozostałe - Polska

Zamówienia publiczne: Łatwiej zmienić przepisy niż praktykę

| Agnieszka Serbeńska źródło: RynekInfrastruktury.pl 16.12.2015

PARTNERZY DZIAŁU


 

Zamówienia publiczne: Łatwiej zmienić przepisy niż praktykę
fot. sxc.hu

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– Nowe unijne przepisy idą w kierunku odformalizowania i podniesienia efektywności postępowań – podkreśla w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Dariusz Koba, ekspert z zakresu prawa zamówień publicznych. Wyraża równocześnie obawy czy zamawiający odstąpią od swojego, ugruntowanego podejścia do przetargów. Zmiana przepisów tej przemiany nie gwarantuje.
Do 18 kwietnia przyszłego roku musimy implementować dwie uchwalone w 2014 roku unijne dyrektywy dotyczące zamówień publicznych. Dyrektywy Unii Europejskiej (2014/24/UE i 2014/25/UE) częściowo wprowadzają nowe rozwiązania, częściowo doprecyzowują już funkcjonujące, które zostały przeniesione na grunt naszego prawa. – Nowe unijne regulacje w stosunku do poprzednich dyrektyw z 2004 roku może nie czynią wielkiej rewolucji, ale w przypadku polskich przepisów oznaczają zupełną zmianę filozofii zamówień. Nasza ustawa Prawo zamówień publicznych wyraźnie odstawała od poprzednich dyrektyw z powodu jej formalizmu. Natomiast nowe unijne przepisy idą jeszcze dalej w kierunku odformalizowania i podniesienia efektywności postępowań. Zatem przebudowa naszej ustawy staje się absolutnie konieczna – tłumaczy Dariusz Koba. I równocześnie zauważa, że odrębną kwestią jest to, na ile nasi zamawiający odnajdą się w nowej filozofii prowadzenia postępowań.

Praca na czas, a nie na jakość pracy

Już w minionej kadencji parlamentarna koalicja i opozycja podzieliły pogląd, że trzeba przygotować nową ustawę regulującą zamówienia publiczne. Stary akt po niezliczonej ilości poprawek stał się już nieczytelny. W tej chwili jednak upływa czas do terminu implementacji unijnych dyrektyw. Rozważane są więc opcje czy na kwiecień przyszłego roku zrobić od nowa ustawę, czy przygotować na szybko minimalną, dostosowującą nowelizację, dając możliwość dopracowania docelowego aktu. – Ale niezależnie od tego, która opcja zwycięży i tak czeka nas istotna zmiana w prawie zamówień publicznych – podkreśla Dariusz Koba.

Dariusz Koba nie opowiada się jednoznacznie po stronie jednej z rozważanych opcji jako najlepszej. – Chciałem, by powstała nowa ustawa. Wdrożenie dyrektyw dawało okazję, by wreszcie coś zmienić fundamentalnie; pokazać, że zmiany prawa zamówień publicznych nie są kolejną kosmetyką. Ustawa, którą przygotował poprzedni rząd nie jest mistrzowska i na pewno wymaga przepracowania. Ale dzisiaj chodzi o czas, a nie o jakość regulacji. Szkoda, że obecny rząd nie ma szans wybrania tej opcji, która jest słuszniejsza, tylko tej, która będzie skuteczniejsza biorąc pod uwagę brak czasu – mówi Dariusz Koba.

Wykonawcy liczą na zmianę podejścia

Czy rozregulowany w ostatnich latach sektor budownictwa infrastrukturalnego czeka na nowe przepisy, wiążąc nadzieję na poprawę sytuacji przedsiębiorstw wykonawczych? – Myślę, że budownictwo nie tyle oczekuje zmian przepisów, co zmiany filozofii w sposobie podejścia do przetargów – odpowiada Dariusz Koba. – Kiedyś było uzasadnione oskarżanie ustawy o brak racjonalności i efektywności, zarzucanie jej przepisom tego, że są nazbyt formalistyczno-proceduralne. Ale już od dawna tak nie jest. Dzisiaj, kiedy zamawiający twierdzą, że nie można wybrać najlepszej oferty, bo ustawa uniemożliwia i wiąże ręce oraz zmusza do nieefektywnych decyzji, to mówią nieprawdę. To jest ich zasłona dymna. Ustawa stała się chłopcem do bicia – zauważa Dariusz Koba.

Ekspert zaznacza, że wina za nieefektywność zamówień leży po stronie zamawiających. Przepisy zamówień publicznych już bowiem pozwalają racjonalnie działać. – A jeszcze bardziej pozwolą zamawiającym zachowywać się sensowniej, gdy wejdzie zmiana dyktowana dyrektywami. Nowe przepisy umożliwią zamawiającemu podejmowanie dobrych decyzji, ale niestety nie wymuszą na zamawiających mądrości w gospodarowaniu publicznymi środkami. Tej nie da się zadekretować przepisami – zaznacza Dariusz Koba. Unijne dyrektywy wprowadzają nowe narzędzia w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Między innymi ustanowiły przesłanki elastycznego stosowania negocjacji. – Obawiam się jednak, że w Polsce zamawiający i tak nie będą ich stosować – mówi Dariusz Koba. Przyczyną tego jest strach przed kontrolami mogącymi skutkować różnymi zarzutami.

Już dzisiaj istnieje wiele możliwości stosowania trybów negocjacyjnych. Nie są jednak dostatecznie wykorzystywane. To może świadczyć o nikłych w praktyce możliwościach trybu rozszerzonego dyrektywami. Tym bardziej należy zmawiającym zwracać uwagę na negocjacje i przekonywać do ich stosowania. Jak zaznacza Dariusz Koba, chodzi o to, by przełamywać dotychczasową praktykę pisania specyfikacji istotnych warunków zamówienia w zaciszach urzędowych gabinetów oraz narzucania wykonawcom nierynkowych reguł gry i absurdalnych umów.

Brak zmiany przetargowej filozofii oznacza przykrą powtórkę

Dariusz Koba ma jednak wiele wątpliwości co do tego, na ile nowe przepisy zmienią na lepsze rozstrzygnięcia przetargowe, wyeliminują powszechnie stosowane w praktyce obyczaje, których skutki odczuli wykonawcy projektów poprzedniego drogowego programu. Czy nowe regulacje w prawie zamówień publicznych mogą wpłynąć na zmianę zasad zamawiającego i efektywność realizowanych kontraktów drogowych nowego, programowego rozdania? – Wszystko zależy od szefostwa GDDKiA i od filozofii, którą zechce wdrażać – odpowiada Dariusz Koba. – Jeżeli będzie zachowana dotychczasowa filozofia, czyli „kopania i szczypania po kostkach” wykonawców zadań, konfliktowania się z projektantami, wykonawcami i nadzorem oraz wybierania najtańszych ofert, to skończy się niczym innym, jak tym z czym mieliśmy już do czynienia – zauważa Dariusz Koba.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5