Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Pozostałe - Polska

Zdaniem Eksperta: Pilnie potrzebny Krajowy System Zarządzania Ruchem

| Paweł Wrabec źródło: RynekInfrastruktury.pl 18.11.2014

PARTNERZY DZIAŁU


 

Zdaniem Eksperta: Pilnie potrzebny Krajowy System Zarządzania Ruchem
fot. Rynek Kolejowy

Zobacz więcej na temat:

Zarządzanie ruchem
Autostrady

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– Doświadczenie uczy, że w obszarach metropolitalnych poszerzona droga szybko się wypełnia. I korek jest taki sam jak przedtem tyle, że stoi w nim więcej pojazdów niż poprzednio – mówi w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” prof. Wojciech Suchorzewski*. Jego zdaniem w walce z korkami może za to skutecznie pomóc Krajowy Systemem Zarządzania Ruchem, którego utworzenie powinno być dla władz priorytetem.
Paweł Wrabec: Kierowcy narzekają, że wiele dróg ekspresowych w Polsce jest nimi tylko z nazwy. Dobrym przykładem jest „gierkówka”, dwujezdniowa trasa z Warszawy do Katowic, którą nie da się szybko jechać ze względu na liczne ograniczenia prędkości. W czym tkwi problem?

prof. Wojciech Suchorzewski: Warto wiedzieć, że droga ekspresowa o pełnym standardzie niemal nie różni się od autostrady. Ich koszty budowy też są porównywalne. Ale drogę ekspresową można budować etapami, na przykład nie budując od razu wszystkich skrzyżowań jako dwupoziomowe. Publiczny inwestor, dysponując ograniczonymi zasobami, ma do wyboru dwa warianty: zbudować w pierwszym etapie więcej kilometrów dróg ekspresowych o czasowo obniżonym standardzie czy mniej o tym pełnowymiarowym. Z taka sytuacją mamy właśnie do czynienia z odnowioną „gierkówką”.

Jak to czasowo?

Bo z czasem skrzyżowania jednopoziomowe, które są główną przyczyną ograniczeń prędkości zostaną zastąpione bezkolizyjnymi. Założenie było od początku takie, że jeśli się znajdą na to środki, standard dróg ekspresowych będzie stopniowo podnoszony. W naszych warunkach jest to często lepsze rozwiązanie.

Na odcinku łączącym dwa miasta, moglibyśmy np. wybudować 50 proc. dwujezdniowej drogi od razu w pełnym standardzie, ale resztę dystansu kierowcy musieliby pokonywać dotychczasową drogą jednojezdniową z dwoma kierunkami ruchu. Zbudowanie od razu niepełnostandardowej drogi na całym odcinku (rozwiązanie czasowe) często jest często bardziej efektywne – ze względów ekonomicznych i bezpieczeństwa ruchu.

Czy z powodu tych samych pobudek buduje się dwa zamiast trzy pasy ruchu? Z taką sytuacją mamy do czynienia np. na A4 pod Wrocławiem w Bielanach. Gdy domknie się wokół tego miasta „ring” powstanie wąskie gardło i kierowcy utknął w wielkim korku.

Nie znam szczegółów sytuacji na A4 koło Wrocławia i zapewne budowa dodatkowego pasa złagodziłaby problem. Tylko na jak długo? Doświadczenie uczy, że w obszarach metropolitalnych poszerzona droga szybko się wypełnia. I korek jest taki sam jak przedtem tyle, że stoi w nim więcej pojazdów niż poprzednio. Problem w tym, że Polska pod względem liczby samochodów przypadających na 1000 mieszkańców znajduje się już czołówce Europy.

W dużych miastach jest ich 500-600, czyli znacznie więcej niż w bogatej Danii. W tej sytuacji korków na terenie największych aglomeracji po prostu nie da się całkowicie uniknąć. Proszę zobaczyć jak wielkie korki tworzą się na wlotach do centralnych obszarów Nowego Yorku, a tam przecież na niektórych jest po sześć pasów w każdą stronę.

Jeden z nich jest uprzywilejowany. Mogą z niego korzystać tylko autobusy i kierowcy, którzy wiozą przynajmniej jednego pasażera.

Zgadza się, w czasie rannego szczytu, gdy ludzie jadą do pracy, korzystanie z tego pasa bez pasażera/pasażerów jest zakazane. Podobnie jest w godzinach popołudniowych, gdy wracają do domu. W Waszyngtonie to rozwiązanie stosowane jest w jeszcze większym stopniu. Na niektórych wlotach ograniczenia dotyczą wszystkich pasów ruchu, a minimalna liczba pasażerów, to dwie osoby.

Stworzony jest system kojarzenia osób podróżujących między tymi samymi rejonami w tych samych godzinach. W ten sposób skłania się obywateli do bardziej racjonalnego korzystania z samochodów. W Europie takie rozwiązanie się nie przyjęło, nie wyobrażam sobie by zdecydowano się na nie w Polsce.

A może jest jakiś inny sposób by korkom zapobiegać?

Trzeba rozwijać transport publiczny. Jeśli ludzie przekonają się, że szybciej, taniej i wygodnie dostać się do pracy koleją, autobusem lub tramwajem, to będą się na nie przesiadać. Bo ludzie zachowują się racjonalnie. Dotyczy to również kierowców. Gdy w Warszawie wprowadzano pierwszy buspas na trzypasmowych jezdniach ulicy Sobieskiego zmotoryzowani wieszczyli komunikacyjną katastrofę.

Owszem, w pierwszych dniach był faktycznie dramat, ale po dwóch tygodniach pojazdy jeżdżące po dwóch pasach poruszały się dokładnie z taką samą prędkością jak wtedy gdy mogły jeździć po trzech. Powodem było, że liczba samochodów spadła o 30 proc. Część osób przesiadła się do autobusów, pewien odsetek kierowców wybrał inną trasą, kolejni postanowili pojechać do pracy wcześniej albo później. Podobne były doświadczenia przy wydzielaniu pasów dla autobusów na Trasie Łazienkowskiej.

A czy te zachowania kierowców da się przewidzieć?

Do pewnego stopnia. Ale w przypadku dróg zamiejskich, gdzie wahania natężeń ruchu są większe, kierowca musi mieć dostęp do informacji o aktualnej i przewidywanej w najbliższych godzinach sytuacji na drogach i o tym gdzie tworzą się korki, ile zajmie mu podróż. W ten sposób od czterech lat krakowski Oddział GDDKiA monitoruje Zakopiankę. Każdy może sprawdzić w internecie, ile zajmie dojazd i np. w przypadku gdy droga się korkuje opóźnić o kilka godzin planowaną podróż lub zmienić trasę.

Od wielu już lat temu prowadzone są przez GDDKiA prace nad Krajowym Systemem Zarządzania Ruchem. Informowanie kierowców o aktualnych i przewidywanych w najbliższym czasie warunkach ruchu, to jedna z jego funkcji. Przy obecnej sytuacji uruchomienie systemu, obejmującego najważniejsze drogi, to zadanie o priorytetowym znaczeniu.


*Wojciech Suchorzewski - inżynier komunikacji, urbanista. Były kierownik Zakładu Inżynierii Komunikacyjnej Politechniki Warszawskiej (1986-2003). Obecnie niezależny konsultant. Posiada ponad 50 lat doświadczenia w projektowaniu, studiach, badaniach i nauczaniu inżynierii komunikacyjnej, z koncentracją na planowaniu systemów transportu miejskiego, regionalnego i krajowego oraz inżynierii ruchu drogowego.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5