Pod konie 2025 roku Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie opublikowało wstępną listę lokalizacji z potencjałem rozwoju małej energetyki wodnej. Teraz PGW WP tłumaczą, że materiał ma charakter poglądowył i służył jednie jako punkt wyjścia dla potencjalnych inwestorów. W związku z tym, że część osób źle odebrała dokument, zdecydowano się wyjaśnić najważniejsze sporne kwestie i nieścisłości.
Na wstępie zaznaczono, że Wody Polskie nie planują budowy elektrowni wodnych w udostępnionych lokalizacjach, a
udostępniony wykaz to jedynie informacja dla potencjalnych inwestorów zainteresowanych energetycznym wykorzystaniem wód. Jest to lista istniejących obiektów hydrotechnicznych, które mogą mieć potencjał hydroenergetyczny — nie jest to plan inwestycyjny ani wykaz planowanych elektrowni.
Nie oznacza to zatem, że wskazane lokalizacje zostaną wykorzystane pod energetykę wodną. Ostateczna liczba potencjalnych nowych elektrowni zależeć będzie wyłącznie od zainteresowania inwestorów, spełnienia przez nich wszystkich wymogów formalno-prawnych oraz samej realizacji inwestycji. Wody Polskie dodają przy tym, iż każda potencjalna inwestycja wymaga indywidualnej analizy oraz uzyskania odrębnych decyzji administracyjnych, w tym ocenę środowiskową i wodnoprawną.
W najczęściej pojawiających się wątpliwościach wskazywano również na fakt, iż budowa elektrowni wodnej oznacza tworzenie nowych piętrzeń na rzekach, np. w postaci zapór lub jazdów. Tu wyjaśniono, iż wykaz odnosi się wyłącznie do istniejących obiektów hydrotechnicznych i nie promuje tworzenia nowych barier na rzekach. Dodatkowo każda taka inwestycja będzie poddana indywidualnym wspomnianym ocenom, które wymagać mogą budowy przepławki dla ryb, co poprawi ciągłość ekologiczną rzek i warunki migracji ryb.
Na koniec natomiast, w bardzo szczegółowy sposób, PGW WP wyjaśniły, jak plany rozwoju energetyki wodnej mają się do Nature Restoration Law. Jak czytamy, racjonalna gospodarka wodna może łączyć cele środowiskowe i energetyczne, a lista istniejących piętrzeń z potencjałem hydroenergetycznym została przedstawiona równolegle z działaniami renaturyzacyjnymi, ponieważ oba kierunki mogą się wzajemnie uzupełniać. Oznacza to, że jeśli na danym obiekcie hydrotechnicznym istnieją warunki gospodarcze i techniczne, które pozwalają na efektywne postawienie małej elektrowni wodnej, to takie wykorzystanie ma sens, ponieważ:pozwala produkować odnawialną energię, co wpływa na redukcję emisji gazów cieplarnianych; korzysta z infrastruktury, która już istnieje, a więc nie prowadzi do budowy nowych barier na rzekach; a także wiąże się z budową przepławki, co poprawia warunki środowiskowe.
Z drugiej natomiast strony, jeśli obiekt hydrotechniczny nie pełni już żadnej funkcji - energetycznej, przeciwpowodziowej czy retencyjnej - racjonalnym rozwiązaniem może być jego rozbiórka. W takim przypadku przywracana jest naturalna ciągłość ekologiczna rzek, odtwarzana jest możliwość swobodnej migracji ryb oraz poprawia się stan środowiska.
– Takie podejście pozwala maksymalnie wykorzystać istniejącą infrastrukturę tam, gdzie ma to uzasadnienie, a jednocześnie usuwać obiekty zbędne i renaturyzować rzeki tam, gdzie poprawi to warunki ekologiczne. W efekcie nie powstają nowe bariery, a obecne są wykorzystywane zgodnie z zasadami zrównoważonej gospodarki wodnej – podsumowały Wody Polskie.