fot. Rbrechko, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org
Budimex już od kilku miesięcy ma biuro w Kijowie, dzięki któremu spółka z bliska obserwuje tamtejszy rynek. – Na dzisiaj rynek ukraiński jest dla Budimeksu jest bardzo optymistyczny i ciekawy, ale nie w perspektywie krótkoterminowej – mówi Cezary Łysenko, członek zarządu Budimex.
Bank Światowy szacuje, że odbudowa Ukrainy pochłonie ok. 0,6 bln dolarów. To ogromne środki, które nawet jeśli nie zostaną w całości pozyskane i wydane, będą oznaczały ogromne szanse dla wielu firm. W obecnej sytuacji, kiedy nawet na zawieszenie broni, nie mówiąc już o zawarciu trwałego pokoju, raczej się nie zanosi większość firm z dużą ostrożnością podchodzi do inwestowania w Ukrainie. I to nie dziwi.
– Nie widzimy kolejki polskich firm chętnych do inwestowania w Ukrainie. Co innego eksport, którego łatwo podejmują się nasi przedsiębiorcy. Mocno jednak się wahają, jeśli chodzi o bezpośrednią obecność w tym kraju. A warto wykorzystać ten moment. Robią to już firmy z krajów zachodniej Europy – Niemiec czy Francji. Ryzyko dla wszystkich jest takie samo, a my mamy podobne instrumenty wsparcia jak inne kraje. Zdejmują one z firm sporą część ryzyka – mówiła w rozmowie z Pulsem Biznesu pod koniec ubiegłego roku Agnieszka Falkowska, dyrektorka departamentu międzynarodowych instrumentów rozwojowych w Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Wspominała przy tym, że swoje biuro na miejscu otworzył także Budimex.
Optymistyczny i ciekawy rynek
– Na dzisiaj rynek ukraiński jest dla Budimeksu bardzo optymistyczny i ciekawy, ale nie w perspektywie krótkoterminowej, tylko w takiej, w której będziemy mieli świadomość, że działania wojenne zostały zakończone, że można tam funkcjonować bezpiecznie, a prowadzenie biznesu będzie odbywało się w sposób transparentny – mówi Cezary Łysenko, członek zarządu Budimex.
Biuro ma charakter przedstawicielstwa komunikacyjnego. – Mamy swojego przedstawiciela na miejscu, który na bieżąco informuje nas o sytuacji i śledzi trendy rynkowe – zaznacza Łysenko.
Bezpieczeństwo pracowników najważniejsze
Budimex bardzo liczy na to, że rynek ukraiński w końcu otworzy się na tyle transparentnie i bezpiecznie, że spółka będzie mogła na miejscu funkcjonować. – Dla nas najważniejsze jest to, aby pracownik delegowany z Polski do zadań na Ukrainie miał pełne poczucie bezpieczeństwa – podkreśla Łysenko.
Jeśli chodzi o zakres prac jakich Budimex mógłby się podjąć na rynku ukraińskim to spółka swoje szanse widzi w czterech obszarach: infrastruktura drogowa i kolejowa, infrastruktura energetyczna oraz budownictwo ogólne. – Patrząc na osiągnięcia Budimeksu na terenie Polski, uważamy, że sprawdzilibyśmy się przede wszystkim w infrastrukturze drogowej i kolejowej, a także w przesyłowych liniach energetycznych – doprecyzowuje Łysenko.
Konkurencja w Ukrainie
Jeszcze przed wojną wiele firm z Polski i Europy Zachodniej nie chciało inwestować w Ukrainie ze względu na niejasne przepisy i duży poziom korupcji. Takie warunki nie odstraszały jednak firm z krajów azjatyckich.
– Największym konkurentem dla Budimeksu będą firmy europejskie, które tam przyjdą, ponieważ w Unii Europejskiej działa bardzo wielu silnych graczy, którzy dobrze czują się również na rynku polskim. Te same firmy i koncerny będą chciały funkcjonować także na rynku ukraińskim. Biorąc pod uwagę, że na rynku ukraińskim ma pojawić się do dyspozycji, w perspektywie kilkunastu lat, blisko 600 miliardów dolarów, jest to ogromny tort, którym będą zainteresowani wszyscy – zauważa Łysenko.
Przedstawiciel Budimeksu zwraca przy tym uwagę na to, że wiele będzie zależało od rządu Ukrainy i tego w jakim otoczeniu legislacyjnym będą działać firmy, a zwłaszcza od tego jak będzie wyglądał proces wyboru wykonawców. – Liczymy na to, że skoro Ukraina ma aspiracje europejskie i chce być członkiem Unii Europejskiej, to pójdzie śladem krajów unijnych i proces zamówień publicznych będzie wyglądał podobnie. W mojej ocenie jest to naturalny kierunek – podsumowuje Łysenko.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.