Rynek Infrastruktury
Wykonawca odcinka A autostrady A2 między Łodzią a Warszawą mówi, że GDDKiA wprowadziła wiele poważnych zmian w zakresie robót i obowiązków, jakie firma miała wykonać. Zmieniona została między innymi ilość i rodzaj robót na ponad 700-metrowym odcinku oraz otwarto odcinek A po zakończeniu mistrzostw Euro 2012, czego kontrakt nie przewidywał.
Eurovia twierdzi, że w tych przypadkach inwestor wykorzystał nacisk finansowy na firmę, która do dziś nie otrzymała aneksu legalizującego zmiany. Wykonawca zdaje sobie sprawę z tego, że podpisanie aneksów jest wymagane zarówno przez kontrakt, jak i polskie prawo.
Ponadto, według wykonawcy nie może on realizować wszystkich żądań inwestora ze względu na to, że to kontrakt powinien precyzować jego oczekiwania. – Zmiana kontraktu przez inwestora w trakcie budowy jest niedopuszczalna, stanowi pogwałcenie samej istoty umowy – twierdzi Eurovia.
– Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, kiedy żądania inwestora mają być realizowane za darmo, albo pod presją kar finansowych, takie postępowanie inwestora może doprowadzić do upadku każdą, nawet najlepiej prosperującą firmę – alarmuje wykonawca.
Eurovia zaznacza, że drogowe firmy nie mogą sponsorować polskich dróg. Wykonawcy starają się dobrze i szybko wykonywać swoją pracę, lecz jak twierdzi Eurovia, w ostatnich miesiącach oskarżano firmy o brak współpracy na budowach.
– Styl i podejście inwestora smucą nas i niepokoją ze względu na przyszłość polskiej branży drogowej, w tym firm wykonawczych i tysięcy pracowników zatrudnionych przy budowie polskich dróg. Mimo tego nie tracimy nadziei na zmianę zachowania inwestora na lepsze, na większy profesjonalizm, na dobrą współpracę przy budowie dróg dla naszego kraju – wyraża swoją nadzieję Eurovia.