Rynek Infrastruktury
Jakub Troszyński, dyrektor biura prawnego GDDKiA, przyznał podczas konferencji „Finansowanie, kredytowanie, ubezpieczenia kontraktów budowlanych”, zorganizowanej przez Polski Związek Pracodawców Budownictwa, że Generalna Dyrekcja ma jeszcze mało doświadczeń w zakresie kontraktów w systemie „zaprojektuj i zbuduj”, jednak są one pozytywne.
– Dotychczasowe nasze doświadczenia, które mieliśmy z realizacją naszych kontraktów właśnie w sferze rozwiązań systemowych zawierały zarówno kontrakty w systemie tradycyjnym, jak i „zaprojektuj i zbuduj”. W drugim przypadku było mniej do świadczeń. Były to trzy pilotażowe kontrakty realizowane w różnych częściach Polski, a w ostatnim czasie kontrakt Stryków – Konotopa (autostrada A2) i teraz w budowie jest autostrada A1 Stryków – Tuszyn – mówił Troszyński.
Dyrektor zaznaczył, że GDDKiA nie chce w przyszłości realizować wszystkich kontraktów w formule „zaprojektuj i zbuduj” i zamierza dostosowywać rozwiązania do konkretnych potrzeb. – Uważamy, że jest to rozwiązanie może w wielu przypadkach przyczynić się do optymalizacji kosztów i ukończenia kontraktów z większym sukcesem – oznajmił Troszyński.
Szef biura prawnego GDDKiA przypomniał, że na skutek zmian planów finansowych państwa, konieczne były zmiany w planach drogowych, co skutkowało dezaktualizacją dokumentacji, która musiała być ponownie sprawdzana. – To wszystko jest płynne i potrzeba, by zamawiający dysponował różnymi narzędziami służącymi do realizacji kontraktów – powiedział.
Jakub Troszyński wyjaśnił, że GDDKiA stosuje optymalizację kontraktów, jak to występuje w przypadku drogi S7 z Gdańska do Warszawy. – Kontrakty zostały wtrzymane i w tej chwili trwa optymalizacja projektowania tak, aby wprowadzić tam lepsze rozwiązania. Jesteśmy w trakcie wyboru firmy projektowej, która ma poprawić projekty. One zostaną przekazane do realizacji być może zmienionej formie, która będzie łatwiejsza dla wykonawców – tłumaczył.
Z kolei w przypadku kontraktu na drogę wylotową z Warszawy na Janki GDDKiA zastosowała inną metodę. Inwestor już posiada projekt, a inwestycja realizowana jest w formule „zaprojektuj i zbuduj”. Wykonawca może wybrać, czy stworzy własną dokumentację, czy skorzysta z tej, którą do tej pory przygotowała Generalna Dyrekcja.
Troszyński nie ukrywa, że kontrakty w systemie „zaprojektuj i zbuduj” mają wiele pozytywnych aspektów. – Zalety skłaniające do wyboru tych rozwiązań częściej to większa elastyczność kontraktu niż w systemie tradycyjnym. Wydaje nam się, że ten system daje wykonawcy większą szansę na zastosowanie innowacyjnych i bardziej oszczędnych oraz elastycznych rozwiązań. Możliwe jest również przyspieszenie realizacji inwestycji – zauważył Jakub Troszyński.