W projekcie budżetu państwa na 2017 rok na rządowy program rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej zakładany pierwotnie miliard złotych okrojono do 800 mln zł. – Każdy milion mniej to mniej o pół a nawet kilometr dobrej, bezpiecznej drogi – podsumowuje ubytek pieniędzy Jan Grabiec, poseł i rzecznik Platformy Obywatelskiej.
Rządowy program rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016 – 2019 jest kontynuacją wcześniejszych edycji Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, który opracowano w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, kierowanym przez ministra Grzegorza Schetynę, a ustanowiono uchwałą Rady Ministrów z 2008 roku. Od nazwiska ministra dofinansowywane drogi z tego programu popularnie nazywa się „schetynówkami”. Udzielana dotacja celowa z budżetu państwa jest dofinansowaniem zadań własnych samorządów w zakresie przebudowy, budowy lub remontów dróg powiatowych i gminnych.
Dobry instrument finansowego wsparcia jst
Jan Grabiec zaznacza, że program wspierający drogi lokalne, stworzony przez Platformę Obywatelską, jest jednym z najlepszych. Mniejszym jednostkom samorządu terytorialnego (jst) umożliwia w stosunkowo łatwy i prosty sposób pozyskać dodatkowe środki na inwestycje drogowe.
– Wiadomo jaki był sens programu. Duża część unijnych środków została skierowana na budowy dróg ekspresowych i autostrad. Ich standard więc znacznie się poprawił. Ale drogi, którymi Polacy jeżdżą na co dzień, czyli gminne i powiatowe, pozostały w tyle, bo możliwości inwestycyjne samorządów były ograniczone – tłumaczy Jan Grabiec.
Wprowadzony więc rządowym programem instrument pomocowy został dobrze przyjęty. Wspiera słabsze jednostki, promuje inicjatywy inwestycyjne realizowane w partnerstwie różnych administracji samorządowych, a jednocześnie służy poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Niezrozumiała decyzja
– Kompletnie niezrozumiała jest decyzja o obniżeniu wysokości środków na ten program. Niezrozumiała jest z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że program cieszy się ogromnym powodzeniem. Co roku zgłaszanych jest więcej wniosków spełniających wszystkie kryteria w stosunku do puli dostępnych środków finansowych. Raczej więc należy myśleć o zwiększaniu pieniędzy – podkreśla Jan Grabiec. – Po drugie: decyzja wydaje się sprzeczna z deklaracjami programowymi rządu, który zwraca uwagę na potrzebę doinwestowania Polski lokalnej, a to jest właśnie program dla mniejszych ośrodków – zauważa poseł.
Jan Grabiec wyjaśnienie decyzji widzi w konieczności dokonania cięć w wydatkach w związku z brakiem środków budżetowych. I równocześnie zastrzega, że nawet w sytuacji kłopotów budżetowych rząd powinien chronić priorytetowe wydatki. – Uważam, że wydatki tego programu właśnie powinny być takimi – podkreśla poseł. Za tym przemawia kwestia podnoszenia standardu tych dróg, a co za tym idzie bezpieczeństwa ich użytkowników. Zdaniem posła program wsparcia dróg lokalnych przyczynił się do poprawy statystyk wypadkowych, ale jeszcze nie na tyle, by problem wypadków uznać za rozwiązany. Ich liczba, szczególnie tych ze skutkiem śmiertelnym, nadal plasuje Polskę na odległym miejscu w europejskich rankingach. Nie przybędzie ani dobrych dróg lokalnych, ani krajowych
Rządowy program rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016 – 2019 został przyjęty uchwałą Rady Ministrów z 8 września 2015 r. Na realizacje programu w tym okresie przewidziano ogółem kwotę 4 mld zł. Zgodnie z zapisami uchwały strategicznym celem programu jest poprawa bezpieczeństwa uczestników ruchu i efektywności sektora transportowego oraz zwiększenie dostępności transportowej przez tworzenie spójnej, zrównoważonej i przyjaznej użytkownikowi sieci drogowej.
– Mam nadzieję, że program będzie kontynuowany, bo nie widać lepszego alternatywnego pomysłu dla samorządów. Ten program jest tym ważniejszy, że w obecnej unijnej perspektywie budżetowej środki na budowy dróg lokalnych są znacznie okrojone. Ciężar finasowania funduszy został przeniesiony na transeuropejskie i krajowe trasy. Dlatego środki dla samorządów są dużo mniejsze i te należy uzupełnić programem krajowym. Nie wyobrażam sobie tego, by ten program był dalej okrajany albo nawet zamknięty. To skutkowałoby negatywnymi konsekwencjami jeśli chodzi o stan dróg samorządowych – podkreśla Jan Grabiec.
Równocześnie poseł zauważa, że z punktu widzenia rządu oczywiście najważniejsze będą inwestycje na sieci dróg krajowych. Ale niestety w tych inwestycjach panuje zastój. – Od dziesięciu miesięcy stoją nowe przedsięwzięcia i złamane zostały wszystkie harmonogramy inwestycyjne. Ten zastój będzie trudny do nadrobienia. Na pewno więc powstanie nie tylko mniej dróg lokalnych, ale też krajowych – Jan Grabiec podsumowuje sytuację polskiego drogownictwa.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.