Rynek Infrastruktury
Na trasę narzekają rodzimi kierowcy, jak i ci z zagranicy. Jazda po wysłużonych płytach nie należy do najprzyjemniejszych i grozi uszkodzeniem samochody.
Droga krajowa nr 18 ma 71 km długości i przebiega przez południe województwa lubuskiego od przejścia granicznego w Olsztynie do węzła nad A4. Trasa powstała przed II wojną światową i została wybudowana przez Niemców. Południowa nitka nie została do dziś przebudowana, a powinna już stanowić autostradę A18 wraz z wyremontowaną nitką północną.
– Wykonujemy remonty doraźne. Nie przynoszą jednak długotrwałego efektu, bo płyty pracują. Ratuje nas tylko przebudowa – mówi „Gazecie Wyborczej” Anna Jakubowska, rzeczniczka oddziału GDDKiA w Zielonej Górze.
Przebudowa drogi była zaplanowana na wiosnę 2010 roku i ogłoszony został przetarg na wykonawcę. Musiał być jednak unieważniony, a rząd nie przekazał środków na inwestycję. Obecnie przebudowa DK-18 jest wpisana w programie przebudowy dróg krajowych na listę zadań, które mogą być zrealizowane przed 2013 rokiem, lecz wciąż nie ma pieniędzy na ten cel.
GDDKiA zapewnia, że jeśli zapewnione będzie finansowanie inwestycji, przetarg zostanie natychmiast ogłoszony i prace nad przebudową ruszą. Istniejąca trasa ma zostać rozebrana i 70 km drogi będzie wybudowane od podstaw. Koszt prac jest szacowany na 1,3 mld zł.
Wobec braku funduszy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozważa zamknięcie nitki południowej i przekierowanie ruchu na północną. Sprawą DK-18 zainteresował się jeden z radnych, który apeluje do marszałek Elżbiety Polak oraz lubuskich parlamentarzystów o podjęcie kroków w związku tą trasą.
– Mieliśmy nadzieję, że kibice dojadą autostradą na Euro 2012 z Berlina do Wrocławia. Teraz istnieje uzasadniona obawa, że sprawa zostanie odłożona ad acta na wiele lat. Dlatego musimy podjąć zdecydowane kroki już nie tylko w sprawi A2, ale i A18 – mówi „Gazecie Wyborczej” radny Czesław Fiedorowicz.