Stan przejściowy
Władze miasta, podkreślając dumę z terminowego zakończenia największej inwestycji w transport zbiorowy, przyznają jednocześnie, że nie wszystko udało się dopiąć na ostatni guzik. – Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości. Nie od razu wszystko będzie przebiegało bezproblemowo – apeluje prezydent Hanna Zdanowska.
Na przystankach wiszą ostrzeżenia, że początkowo tramwaje mogą nie trzymać się rozkładu jazdy. Pierwszy miesiąc to czas potrzebny na skalibrowanie całego systemu sterowania ruchem, przyspieszenie może więc nie być od razu odczuwalne. Wykonawcy zapowiadają jednak uzyskanie docelowej przepustowości w ciągu miesiąca. Trwają też jeszcze prace wykończeniowe i związane z zamówieniem uzupełniającym, między innymi wymiana nawierzchni drogowych oraz przebudowa parkingu przed Urzędem Marszałkowskim przy al. Piłsudskiego. Powinny one zakończyć się w czasie od dwóch tygodni do miesiąca.
Choroby wieku dziecięcego
Pierwszego dnia po wznowieniu ruchu tramwajów dało znać o sobie wiele usterek. Wynikały one nie tylko ze wspomnianej kalibracji SSR. Do wczesnego popołudnia kilka razy powtarzały się zaniki napięcia. Około 14, z powodu połamania pantografu przez jeden z wagonów (co ciekawe – przy dworcu Łódź Kaliska, a więc na eksploatowanym już od ponad tygodnia odcinku retkińskim), tramwaje jadące z centrum były kierowane objazdem na pętlę Żabieniec. Na pętli autobusowo-tramwajowej na Olechowie zgromadzono rezerwę autobusów, mających w razie potrzeby zapewnić komunikację zastępczą. Oprócz tego rzucały się w oczy m. in. nieczynne windy, niedziałające elektroniczne tablice przystankowe, niewykończone budynki ekspedycji oraz kursowanie wariantu linii, którego istnienia nie odnotowywały rozkłady jazdy (3A na trasie Wycieczkowa – Augustów).
Część brygad linii 10 obsługują niskopodłogowe wagony Cityrunner, które z uwagi na zły stan torów zniknęły z Trasy W-Z w 2011 roku. Zamówione przez Łódź 22 nowe tramwaje Pesa Swing, które pierwotnie miały dotrzeć do Łodzi wraz z uruchomieniem trasy, według skorygowanego harmonogramu mają zostać dostarczone przez bydgoską fabrykę do połowy grudnia. – Jesteśmy w kontakcie z prezesem Pesy – zapewnia prezydent Zdanowska.
Ciąg dalszy artykułu przeczytasz na portalu "Transport-Publiczny.pl".