Rynek Infrastruktury
Na początku sierpnia GDOŚ unieważniła decyzję środowiskową dla obwodnicy, o co wnioskowali ekolodzy. Uważają oni, że planowana droga zniszczy zabytkowy cmentarz na Półwsi. Popierają oni z kolei wariant obwodnicy w śladzie bocznicy kolejowej, który jest krótszy i wymaga mniejszej liczby wyburzeń.
Decyzji środowiskowej wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska zarzucano niepełną inwentaryzację przyrodniczą i nieprawidłowe ustalenie gospodarki wodno-ściekowej. Jest to niezbędne ze względu na to, że obwodnica znajduje się na terenie zbiorników będących źródłem pitnej wody dla województwa.
Miejski Zarząd Dróg i urzędnicy zadecydowali o ponownym złożeniu dokumentów do wydania decyzji środowiskowej. Zgodnie z sugestiami GDOŚ, uzupełnione zostanie oszacowanie stanu środowiska oraz kwestie związane z gospodarką wodno-ściekową.
Za wprowadzenie zmian w dokumentacji będzie odpowiadać firma Ayesa, która za opracowanie wcześniejszych dokumentów otrzymała około 2 mln zł. – Ta firma jest zobowiązana do doprowadzenia sprawy do końca. Nie będziemy ponosić dodatkowych kosztów – zaznacza Arkadiusz Karbowiak, dyrektor MZD.
Obecnie urząd miasta nie zamierza zmieniać wariantu drogi. Dwa pozostałe zakładają przejście przez przyszłe tereny inwestycyjne, co również będzie wiązało się z protestami/ - W naszej ocenie przyjęty wariant jest najkorzystniejszy – mówi „Nowej Trybunie Opolskiej” Arkadiusz Wiśniewski, wiceprezydent Opola.
Do tej pory nie wiadomo, kiedy obwodnica południowa może powstać. Wiadomo natomiast, że bez decyzji środowiskowej nie jest możliwe rozpoczęcie starań o pozyskanie środków na sfinansowanie inwestycji.