Rynek Infrastruktury
Rzecznik warszawskiej prokuratury mówi, że śledztwo dopiero się rozpoczęło. Przesłuchani będą przedstawiciele firmy Celtic oraz radni Ursusa. Sprawa dotyczy 14 ha działek, które są potrzebne pod budowę ulic i 8 ha pod budowę szkół. Ich wartość to 70 mln zł. Tereny są położone w pobliżu dawnej fabryki traktorów w Ursusie, a kilkadziesiąt hektarów terenów w okolicy należy do firmy Celtic, która chce na tym obszarze wybudować kompleks osiedli mieszkaniowych.
Podczas zeszłorocznego posiedzenia komisji gospodarki przestrzennej i komunalnej projekt był omawiany przez radnych Ursusa, a obecny na nim Piotr Turchoński z Celticu obiecał, że firma może przekazać miastu grunty pod drogi i szkoły jeśli plan będzie uchwalony zgodnie z projektem.
Właściciele zakładów zlokalizowanych w Ursusie protestują przeciwko przekształceniu terenów przemysłowych dawnej fabryki w kompleks mieszkaniowo-biurowy. Twierdza, że taki plan zagospodarowania ograniczy ich możliwości rozwoju oraz zmusi w dłuższej perspektywie do likwidacji przedsiębiorstw.
Plan jest dodatkowo atakowany ze względu na swoją niską realność realizacji. Miasto musiałoby znaleźć ponad 180 mln zł na wykup gruntów. Oferta Celticu, który chce oddać tereny za darmo wydała się podejrzana, wobec czego przedsiębiorcy zawiadomili prokuraturę o próbie przekupstwa.
Według urbanisty Grzegorza Buczka, otwarta deklaracja dewelopera dotycząca nieodpłatnego przekazania gruntów na cele publiczne powinna być odebrana pozytywnie. – Koszty wykupu gruntów na cele publiczne są jednym z najważniejszych czynników hamujących uchwalanie planów zagospodarowania przestrzennego przez samorządy. To skutkuje chaosem przestrzennym – mówi Buczek „Gazecie Wyborczej”.
Jeżeli darmowe otrzymanie gruntów nie dojdzie do skutku, ratusz będzie musiał je wykupić. Opóźni to rozwój dzielnicy z powodu dłuższego okresu gromadzenia pieniędzy.