– Jeżeli chodzi o ograniczenia prawne, do polskiego porządku prawnego została wprowadzona zasada Third Party Access, która teoretycznie powinna zapewnić swobodny dostęp do infrastruktury sieciowej zarówno odbiorcom, dostawcom, jak i producentom. Praktycznie wygląda to w ten sposób, iż na rynku ciepła w przeciwieństwie do rynku energii elektrycznej istnieją znacznie ograniczone możliwości jej wykorzystania – uważa Chilmon.
UE widzi potencjał kogeneracji...
– Mając na względzie uwarunkowania techniczne i prawne, w tym przede wszystkim rozporządzenie ministra gospodarki, które niestety wprowadza warunki, na których możliwe jest stosowanie zasady TPA. Te warunki wymienione są dość ściśle. Takim warunkiem jest stosowanie zasady TPA przez przedsiębiorstwa ciepłownicze, w ten sposób aby nie pogarszać sytuacji zarówno co do niezawodności, jak i jakości dostaw i ich cen odbiorców już przyłączonych do tej sieci – podkreślała podczas panelu Chilmon.
Według niej, te dwa warunki stanowią istotne ograniczenie w realnym stosowaniu zasady TPA, która teoretycznie mogłaby przyczyniać się do rozwoju rynku. – Takie było założenie. Niestety, mimo tego zasada TPA nie może funkcjonować w ten sposób realnie. Oprócz polskich regulacji należy zwrócić uwagę na regulacje UE. Jeżeli mówimy o kogeneracji, należy zwrócić uwagę, że Unia promuje ją cały czas . W chwili obecnej w związku z nową dyrektywą wydajności energetycznej robi to trochę w mniejszym zakresie, ponieważ stawia kogenerację obok innych czynników mających wpływ na zwiększenie efektywności energetycznej takich jak termomodernizacja budynków, czyli tzw. inteligentne liczniki – mówiła Chilmon. – Sama Unia zauważa potencjał w rynku kogeneracji, zauważa potencjał w cieple systemowymi i w chłodzie systemowym. Próbuje nakierować państwa członkowskie, aby wspierały ten rynek, a w szczególności wspierały rozproszone wytwarzanie energii w źródłach o mocy poniżej 20 MW. Najpóźniej w czerwcu 2014 roku państwo polskie będzie zobowiązanie do wprowadzenia na wzór już istniejących jednostek mikroinstalacji - jednostek mikrokogeneracji, które są zdefiniowane w polskim prawie. Nie korzystają one jednak z przywileju, jak jednostka mikroinstalacji dotyczącego szybkiej procedury przyłączenia – dodałą.
... zachęca, ale nie daje wsparcia
– W chwili obecnej nasze regulacje gwarantują nam przesyłanie energii pochodzącej z wysokosprawnej kogeneracji, natomiast nie gwarantują nam, że taka jednostka zostanie w sposób szybki i łatwy przyłączona tak jak przy mikroinstalacji możemy mówić o zgłoszeniu w przypadku prosumentów – podkreśliła adwokat. – UE widzi rynek kogeneracji, widzi ten potencjał w zakresie oszczędzania energii pierwotnej. Na to składają się jeszcze regulacje pakietu klimatyczno-energetycznego, który niewątpliwie dotycząc nie tylko gazów cieplarnianych również w kontekście dyrektywy emisji przemysłowych narzucając restrykcyjne standardy w stosunku do istniejących obecnie, a dotyczących pyłów, tlenków azotu, czy dwutlenku węgla – dodała.
Zdaniem Chilmon, kogeneracja w świetle polityki unii jest zauważana i jest stawiana koło innych czynników. – Unia zachęca, jednak nie daje kolejnego elementu, czyli wsparcia dla tego rynku, a jest ono niezbędne. Polski ustawodawca o to wsparcie walczy. Niestety, jeżeli chodzi o przepisy unijne, to od czerwca 2014 roku widzimy taką tendencję w świetle projektu rozporządzeń w sprawie wyłączeń blokowych i wytycznych komisji europejskiej , iż pomoc publiczna w sektorze energetyki będzie objęta jedynie pomocą horyzontalną, a nie regionalną. Jeżeli mówi o tworzeniu rynku kogeneracji, to mówimy również o nakładach na ten rynek, modernizacji istniejących jednostek. Potrzebna do tego jest pomoc regionalna, która do tej porty funkcjonowała, i dzięki której inwestor mógł uzyskać zwrot nakładów finansowych nie tylko operacyjnych, które zapewnią system certyfikatu. Niestety, od czerwca w ramach pomocy horyzontalnej, będą one mocno ograniczone – powiedziała.
– Jeżeli przedsiębiorąca będzie chciał sobie sfinansować nakład na modernizację, będzie musiał za każdym razem notyfikować komisji, prosząc o zgodę na taką pomoc. Komisja będzie procedować według wytycznych, które teraz przygotowuje w projekcie, przy czym są to wytyczne bardzo restrykcyjne, dotyczą poszczególnych jednostek kogeneracji, poszczególnych rodzajów pomocy – inwestycyjnej czy operacyjnej. Niewątpliwie nie pomoże rynkowi brak takiego wsparcia i wydłużenie procedury – podkreśliła adwokat.