Zdarzenie miało miejsce we wtorek rano (15.11) i związane było z trudnymi warunkami pogodowymi panującymi wówczas na lotnisku. Z powodu gęstej mgły po godzinie 7 widzialność wynosiła 400 metrów i stale się pogarszała. O tej samej porze rejsowy Eurolot relacji Wrocław – Gdańsk wyjechał z płyty postojowej przy terminalu. Pilot skręcił jednak zbyt wcześnie i zamiast na właściwy pas startowy wjechał na pas do kołowania. Od września jest on częściowo zamknięty ze względu na remont.
Droga kołowania, w którą skręcił pilot, znacznie różni się od drogi startowej. Jest ona oznaczona żółtą ciągłą linią. Startowa natomiast – białą przerywaną. Obydwie podświetlane są również na całej długości różnymi kolorami, odpowiednio – niebieskim i białym. O tym, w jaki pas się skręca informują również znaki drogowe.
Badaniem zdarzenia zajmuje się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Być może za kilka tygodni poznamy jego przyczyny. Jedną z bardziej prawdopodobnych jest duże zamglenie lotniska.