Firmy leasingowe mają problem w dotarciu ze swoją ofertą do mniejszych podmiotów, a jednocześnie bez tego nie uda się poszerzyć rynku transportu intermodalnego. Jakie są więc możliwości rozwoju tej formy nabycia taboru i jak to zrobić?
W debacie otwarcia Pomorskiego Kongresu Intermodalnego poruszono nie tylko wątek wyzwań i możliwości stojących przed polskimi portami, lecz również kwestie taboru do obsługi połączeń towarowych i tego w jaki sposób przewoźnicy mogą go pozyskiwać. Mówił o tym Szymon Domański, dyrektor ds. transakcji strategicznych i przetargów z PKO Leasing.
Domański rozpoczął od tego, że jego zdaniem biznes leasingowy wpadł w lukę stagnacji w biznesie intermodalnym.
– Kilka lat temu kolejowy biznes intermodalny to było 200 milionów rocznie w skali całości przedsięwzięć, potem było 300, 400, 500, milionów natomiast od kilku lat obserwujemy, że zatrzymaliśmy się na tym miliardzie złotych inwestycji i to rusza się delikatnie w jedną lub drugą stronę, ale generalnie stoi w miejscu. Natomiast my mamy rozwiązania, mamy portfel, który zbudowaliśmy i chcemy wspierać ten obszar biznesowy. Więc z punktu widzenia spółki leasingowej sprawa jest prosta. Mamy produkt, mamy doświadczenie, mamy portfel. I mamy coś, co jest też kluczowe w kontekście tego, o czym tutaj moi przedmówcy mówili, czyli mamy tę taką wyporność na problemy, w tym sensie, że rozumiemy, że jest to biznes, który wymaga długich okresów i że jest to biznes, który trafia w kilka momentów trudnych na przestrzeni istnienia kontraktu, bo to są często kontrakty dziesięcioletnie albo dłuższe. I nie powiem, że jesteśmy na to zawsze przygotowani, ale wiemy, że przyjdzie taki moment, w którym trochę trudniej będzie nam się rozmawiało o inwestycji, którą finansujemy – mówił przedstawiciel PKO Leasing. Szymon Domański dodał też, że jest widoczna bariera wejścia w rozwiązania leasingowe przez mniejsze podmioty.
– Z jednej strony ja deklaruję naszą wolę tego, żebyśmy próbowali być bardziej aktywni w tym obszarze jako ci, którzy finansują te przedsięwzięcia, natomiast z drugiej strony trzeba pamiętać, że nas też obowiązuje ryzyko kredytowe, i coś, co możemy zanotować pod hasłem płynność naszego klienta. I to, jak zbierzemy razem powoduje, że dużo rzeczy jesteśmy w stanie zrobić, ale nie zawsze mamy albo czas, albo nie zawsze jesteśmy w stanie tak układać transakcje w stronę zabezpieczeń, czy właśnie tych potencjalnych ryzyk, że jest ona dla nas korzystna od strony regulacji, które nas bezpośrednio dotyczą – mówił przedstawiciel PKO Leasing.
Jaką nadzieję przed rozwojem rynku transportu intermodalnego widzi przedstawiciel leasingodawcy?
– Wydaje mi się, że jesteśmy na takim etapie, w którym jeśli nie znajdziemy rozwiązania na to, jak skuteczniej i efektywniej przekonywać tych mniejszych klientów i te mniejsze obszary dużego elementu kawałka biznesowego, intermodalnego o jakim rozmawiamy, no to te wzrosty, które też są od nas oczekiwane, będą po prostu trudne do realizacji w kolejnych latach. Mamy więc jednoznaczne wyzwanie związane z tym, że musimy tych klientów poszukać, przekonać i stworzyć ten nowy kawałek tortu transportu intermodalnego – zakończył przedstawiciel PKO Leasing. ostatni tekst z tej głupiej debaty
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.