Terminale rosną szybciej niż infrastruktura? Baltic Hub, obsługujący już 400 pociągów miesięcznie, wskazuje jasno: bez "myślenia korytarzowego" Polska nie wykorzysta swojego potencjału w intermodalu.
Podczas debaty poświęconej zwiększeniu przepustowości i obniżeniu kosztów dla intermodalu w Polsce na IV Pomorskim Kongresie Transportu Intermodalnego Commercial Manager Baltic Hub Marcin Kamola przedstawił, jakie znaczenie dla terminali ma intermodal i rozwój na innych rynkach. Wskazał również, że istotne jest, by w perspektywie transportu myśleć korytarzowo, a nie odcinkowo.
Potrzebne korytarze kolejowe
– To, czego potrzebowaliśmy i o czym mówiliśmy, to przede wszystkim przejście z myślenia odcinkowego na myślenie korytarzowe. My jesteśmy nastawieni na kontenery, ale interesują nas korytarze, w których szybkie i długie pociągi intermodalne mają zapewnioną trasę. Przez wiele lat sieć kolejowa była modernizowana pod sieć pasażerską, ponieważ towar nie głosuje. O tym mówiliśmy od lat – stwierdził.
Zaznaczył, że obecnie Baltic Hub obsługuje około 30% ruchu na kolei. Gdyby wynik zwiększyć na poziom znany z Niemiec czy z Adriatyku, tj. do 50%, to terminal miesięcznie mógłby obsługiwać nawet ok. 110 tysięcy kontenerów. Aktualnie jest ich 70 tys., co i tak sprawia, że terminal jest jednym z trzech największych w Europie.
– Potrzebujemy więcej miejsca w porcie, by położyć kolejne tory i obsługiwać więcej pociągów. Zapotrzebowanie jest: wynika to z polskiej gospodarki, z tego że mamy lepsze połączenie transportowe północ-południe – dodał.
Infrastruktura nadąża za rynkiem?
Marcin Kamola wskazał też, że celem jest budowa terminalu, gdzie klienci nie czują ograniczeń. Zwrócił uwagę, że chociaż globalne statystyki tego nie pokazują, to nasz rynek rośnie bardzo szybko. Baltic Hub obsługuje miesięcznie ponad 400 pociągów, co czyni go największym węzłem kolejowym w Polsce.
Dalej docenił to, że w kraju zmienił się mindset i skupiono się na modernizacji infrastruktury, a na budowę chociażby większej liczby terminali na lądzie jest za późno, bo one już zdążyły powstać tam, gdzie były potrzebne. Przeanalizował też kwestie tego, czy infrastruktura drogowa odebrała kolei ładunki.
– Jeśli patrzymy na prosty odcinek Gdańsk – Łódź, to łódzki korytarz kolejowy jest najszybciej rosnącym, mimo że na A1 w 11 godzin samochód może pojechać do portu i wrócić. Jednocześnie cały odcinek między Kutnem i Radomskiem jest najszybciej rosnącym korytarzem dla polskich portów. To pokazuje, że ta jakość, która jest na rynku, potrzebuje lepszego dostępu i położenia kolejnych torów. Staramy się, by skończyć to jak najszybciej. To już będzie koniec. Z siedmiu torów już więcej wciągnąć nie będziemy mogli – ocenił.
Na koniec przedstawiciel Baltic Hub wyraził, że z optymizmem patrzy w przyszłość. Jak przypomniał, na początku jego przygody z terminalem obsługiwano 2-3 pociągi dziennie, podczas gdy dziś jest to ponad 20.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.