– My nie kwestionujemy cennika czy zasad naliczania opłat - mówi „Rynkowi Kolejowemu Janusz Malinowski. – Kwestionujemy obecny sposób naliczania opłaty przez PKP Polskie Linie Kolejowe. Mianowicie kwestionujemy płacenie za kategorie danego odcinka linii kolejowej, która nie jest zgodna ze stanem faktycznym. My generalnie płacimy najczęściej za kategorię czwartą lub piątą, czyli najwyższe stawki, a de facto odcinki te odpowiadają często kategorii drugiej lub trzeciej – wyjaśnia prezes PKP Intercity.
Problem PKP Intercity dotyczy na przykład linii E65 na odcinku od Warszawy do Gdyni, która jest kompleksowo modernizowana. Ruch na niej na wielu fragmentach odbywa się jednotorowo, a na pozostałej części znajdują się liczne ograniczenia. - Większa część linii do Gdyni jest zakwalifikowana do czwartej kategorii, a wszyscy wiedzą, jak tam się jeździ – tłumaczy Malinowski i dodaje, że problem dotyczy także innych linii.
– Chcemy po prostu płacić za realny standard danych odcinków linii kolejowych – zaznacza.