O długości strajku poinformował w poniedziałek wieczorem związek zawodowy personelu pokładowego Ufo. Nie wiadomo jeszcze, jaki wpływ będzie miał strajk na berlińskim lotnisku na niemiecki transport lotniczy. Jednak sytuacja może być trudna ze względu na fakt, że wielu stewardów i stewardes pracujących dla Lufthansy mieszka w Berlinie i stamtąd dociera samolotami do pracy w innych miastach.
To już kolejna akcja protestacyjna. Poprzednia odbyła się na lotnisku we Frankfurcie nad Menem w piątek, kiedy stewardzi i stewardesy protestowali przez osiem godzin. W sumie z powodu strajku z największego portu lotniczego w Niemczech odwołano 1/4 lotów.
Stewardesy i stewardzi strajkowali w piątek od godziny 5 do 13. Jak poinformował przewoźnik, większość lotów krajowych i europejskich została odwołana, natomiast większość lotów międzykontynentalnych odbyła się zgodnie z planem. Zgodnie z planem związkowców piątkowy strajk miał zakłócić komunikację lotniczą w całych Niemczech, ale z informacji TVN 24 wynika, że protest jak na razie nie miał dramatycznych skutków dla innych lotnisk.
Za strajk odpowiedzialny jest związek zawodowy personelu pokładowego Ufo, który ostrzega, że protesty będą kontynuowane, dopóki Lufthansa nie zmieni swoich planów co do drastycznej redukcji stanowisk.
Powodem sporu między personelem a przewoźnikiem jest redukcja przez Lufthansę 3.500 miejsc pracy, tj. ok. 3 proc. z 117 tys. pracowników linii lotniczej. Chodzi również o zamrożenie inwestycji w celu rekompensowania wyższych cen paliwa oraz skutków konkurencji ze strony tanich linii lotniczych i przewoźników z Bliskiego Wschodu.
Związek zawodowy UFO, reprezentujący 18 tys. pracowników personelu pokładowego zapewniał niedawno o chęci podtrzymana rozmów, mając nadzieję na zakończenie trwającego 13 miesięcy sporu dotyczącego płac i warunków pracy. Te jednak zakończyły się fiaskiem na trzy dni przed rozpoczęciem akcji protestacyjnej.
Linie lotnicze informowały o wszystkich odwołanych lotach. Część z nich odbyła się pomimo strajku, ponieważ spółki-córki Lufthansy – Cityline, Eurowings i Germanwings nie przyłączyły się do akcji protestacyjnej. W wyniku strajku nie odleciały również dwa samoloty do Warszawy.