Tusk przygotowuje także analizy ekonomiczne dotyczące nowych połączeń. Jak powiedział, to głównie praca statystyczna w Excelu, ale kiedyś siedział na dworcu i liczył pasażerów wsiadających do międzynarodowych autokarów, tworzył też narzędzia przeszukujące portale społecznościowe, aby poznać miejsca wyjazdów ludzi z Trójmiasta.
Jak przyznał syn premiera Michał Tusk, otrzymał on również propozycję współpracy od OLT Express. Miała ona polegać na pomocy OLT w działalności prasowej. - Pokusa była ogromna. Powstawał duży przewoźnik, do tego z główną bazą w Gdańsku. […] Po pierwszym spotkaniu z Frankowskim byłem jednak sceptyczny. Interesowały go wyłącznie kwestie PR i naciskał, abym zrezygnował z pracy w porcie i pracował wyłącznie dla nich. Nie zgodziłem się. Po kilku dniach zmodyfikował ofertę. Miałem zdalnie zajmować się obsługą prasową oraz analizą ruchu lotniczego z Gdańska. To drugie zajęcie było efektem tego, że na spotkanie przyniosłem gotową prezentację na temat stworzenia regionalnego węzła w Gdańsku. Miałem za to dostawać miesięcznie 5500 zł plus VAT.
Tusk przygotowywał dla OLT Express propozycje kierunków i ułożenie lotów, aby umożliwić przesiadki. Początkowo uzupełniał też i autoryzował wywiady z Frankowskim dotyczące OLT. Z czasem jednak umowa została rozluźniona.