Bardzo duże zamówienie na poprawę infrastruktury w obrębie stacji Gdynia Port ogłosiła PKP PLK. Obejmuje ono 331 rozjazdów i 24 sztuk skrzyżowań torów.
Przedmiotem zamówienia jest zakup i dostawa do stacji Gdynia Port 331 sztuk rozjazdów i 24 sztuk skrzyżowań torów z podrozjazdnicami strunobetonowymi lub drewnianymi w blokach i w częściach w zależności od typu. Rozjazdy będą dostarczone bez napędów. Wyboru typu napędu dokona wykonawca robót budowlanych oraz zapewni jego dostawę i montaż.
Inwestycja zostanie przeprowadzona w ramach unijnego projektu „Poprawa dostępu kolejowego do portu morskiego w Gdyni” . Rozpoczęcie dostaw do stacji Gdynia Port nastąpi po rozstrzygnięciu przetargu na wykonanie robót budowlanych i przejęciu terenu budowy przez wykonawcę robót budowlanych. Planowany termin pierwszej dostawy przewidziany jest na styczeń 2019 roku. Rozjazdy zwyczajne łącznie z rozjazdami łukowanymi należy dostarczyć w blokach, natomiast rozjazdy krzyżowe i skrzyżowania torów – w częściach.
PLK zaznacza, że rozjazdy wyprodukowane w roku 2018 z dostawą do stacji Gdynia Port w roku 2019 muszą być odpowiednio zabezpieczone i przechowane u wykonawcy. Pozostałe rozjazdy przewidziane do wyprodukowania w latach 2019 i 2020 mają być dostarczane do stacji Gdynia Port na bieżąco. Zakończenie dostaw planuje się do 30 czerwca 2020 roku.
Co ciekawe, rozjazdy mają zostać tylko dostarczone – ich montaż w torach PLK zorganizuje w inny sposób. To podobne podejście, jak w marcu tego roku. PKP PLK rozpisała wówczas przetargi na
duży program wymiany rozjazdów na terenie całego kraju. Zarządca infrastruktury chciał podzielić realizację projektu pomiędzy producentów rozjazdów, działających na otwartym rynku i spółki z własnej grupy PLK, które miały fizycznie montować rozjazdy na liniach kolejowych. Eksperci z branży byli sceptyczni względem takiego postępowania pod kątem jakości podzielonych prac. Nowoczesne rozjazdy, szczególnie dostarczane w blokach, należy przewozić, przechowywać i montować w ściśle określony sposób. Tego typu problemy nie urzeczywistniły się, bo nie doszło nawet do rozstrzygnięcia postępowań, ponieważ oferty w obu postępowaniach
przekraczały kosztorys. W lipcu PKP PLK
postanowiła rozpocząć projekt od nowa.