Na tej jednej z największych inwestycji kolejowych w Polsce powiedzieć, że iskrzy, to jakby nic nie powiedzieć. Resort infrastruktury oczekuje wznowienia prac w tym tygodniu. PKP Polskie Linie Kolejowe z kolei szykują się na różne rozwiązania – w grę wchodzi nawet rozwiązanie umowy z PBDiM.
Tarcza Katarzyna ma ruszyć 16 stycznia, wiadomo, że nie ruszy
– Wykonawca zobowiązał się, że w przeciągu kilku dni tarcza ruszy. Ja słyszałem już kilka razy, że ta tarcza miała ruszyć. Jeżeli nie nastąpi to w deklarowanym terminie. Inwestor, czyli Polskie Linie Kolejowe, mają kilka wariantów postępowania, co w tej sytuacji należy zrobić – stwierdził szef resortu infrastruktury precyzując po chwili, że chodzi o termin 16 stycznia. To najbliższy piątek.
W nieco większą konsternację Klimczak wprowadził dziennikarzy przy pytaniu o nowy aneks do umowy z Przedsiębiorstwem Budowy Dróg i Mostów. Aktualny i tu nadal nic się nie zmieniło, zakłada zakończenie budowy tunelu średnicowego w Łodzi 30 czerwca 2026 roku. – Część pytań powinien Pan skierować do wykonawcy, bo to są pytania do wykonawcy – wskazał minister.
Decydująca wiosna w Łodzi – dla PBDiM i tunelu średnicowego
Minister Dariusz Klimczak wspomniał też o czterech możliwościach, które mogą być na przysłowiowym stole w sytuacji, kiedy wykonawca nie wznowi szybko prac. Więcej szczegółów poznaliśmy ze strony inwestora – PKP Polskich Linii Kolejowych. Tutaj słyszymy, że najbardziej pożądanym kierunkiem działań jest dokończenie inwestycji przez obecnego wykonawcę z Mińska Mazowieckiego. Jest tylko jeden problem.
– Na dzisiaj wykonawcy nie ma w zasadzie na żadnym z dostępnych frontów robót. Na budowie powinno pracować kilkaset osób. Na budowie jest kilka. Nie widzimy żadnych przesłanek co do tego, żeby tarcza 16 stycznia ruszyła – obrazuje aktualną sytuację Marcin Mochocki, wiceprezes i dyrektor ds. realizacji inwestycji PKP Polskich Linii Kolejowych.
Państwowy inwestor mocno podkreśla, że nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym otwiera wiele do tej pory zamkniętych furtek przy realizacji podziemnej trasy kolejowej w Łodzi.
– Dzięki tej ustawie, która wejdzie w życie pozwoli nam to na rozpoczęcie procedury administracyjnej wspólnie z Urzędem Wojewódzkim. Ta pozwoli nam na wykupienie tych nieruchomości – tłumaczy wiceprezes i dyrektor ds. realizacji inwestycji PKP PKP PLK. – Jest to procedura oparta o kodeks postępowania administracyjnego. Tam są czynności, które nie następują z dnia na dzień. Szacujemy, że pozyskanie takiej decyzji zajmie około dwóch, trzech miesięcy.
PKP PLK chce mieć jasną sytuację na tym kontrakcie do końca wiosny 2026 roku. Pytanie istotne jest takie, kiedy inwestycja tunelowa mogłaby się zakończyć, biorąc pod uwagę wszystko, co do tej pory się tam działo. – Na dzisiaj nie będę deklarował, bo to zależy od modelu, który ostatecznie na tej inwestycji się wykształci – wyjaśnia dyrektor ds. realizacji inwestycji PKP PLK.
Podobny brak deklaracji mamy co do nowej umowy, która wskazywałaby inny temin niż tegoroczne lato. Ponad to w ciągu miesiąca mają zakończyć się mediacje w Prokuratorii Generalnej. Jeżeli to się nie uda, inwestor nie będzie już czekał na kolejne kroki wykonawcy.
Różne rozwiązania – nawet rozwiązanie umowy z PBDiM
– Jeśli budowa nie będzie kontynuowana, no to my jako inwestor musimy też przestrzegać zapisów umowy. A te mówią, że jeśli któraś ze stron umowy nie realizuje jej zapisów, to są wdrażane kolejne mechanizmy w niej przewidziane. A ostatecznym mechanizmem jest odstąpienie od umowy – pointuje krótko wiceprezes PKP PLK.
Ze słów ministra Dariusza Klimczaka, jak i wiceprezesa Marcina Mochockiego wynika, że choć nikt tego nie chce, ewentualna opcja rozwiązania umówmy z PBDiM jest teraz bardziej dostępna niż kiedykolwiek. To będzie na pewno decydująca wiosna dla tej inwestycji.