W San Francisco testowaliśmy Waymo czyli autonomiczne taksówki. Podróże autem bez kierowcy okazały się przyjemne i bezpieczne. Czy to już czas zapomnieć o kierowcach?
Waymo to spółka wchodząca w skład korporacji Alphabet, czyli spółki matki Google. Firm powstała w roku 2016 na bazie projektu autonomicznego samochodu Google, który wystartował w roku 2009, i w roku 2015 doprowadził to pierwszych autonomicznych przejazdów po drodze publicznej. Początki jej działalności należy wiązać z Phoenix gdzie kilka lat temu rozpoczęto pierwsze komercyjne przewozy – od 2020 r. były one ogólnodostępne. Na początku roku 2024 spółka udostępniła dla wszystkich swoje usługi w San Francisco, a nieco wcześnie zdecydowała, że będzie wykorzystywać tylko samochody elektryczne.
Waymo: Era autonomicznej mobilności
Waymo chwali się, że wchodzi w nową erę. Firma jest wyceniana na przeszło 120 mld dol., w ostatniej rundzie pozyskała 16 mld dol. finansowania i ma do tego stałe wsparcie ze strony Alphabet. Zdaniem firmy to potwierdza, że realizowane przez nią usługi nie są na etapie udowadniania koncepcji, ale skalowania realnego modelu działalności. „Era autonomicznej mobilności na dużą skalę już nadeszła” – pisze Waymo.
Spółka podkreśla, że w ubiegłym roku odnotowała 15 mln przejazdów, a od początku działalności przekroczyła 20 mln. Obecnie realizowane ma być ok. 400 tys. przejazdów tygodniowo w 6 obszarach metropolitalnych w USA. W tym roku uruchomienie usług ride-hailing ma nastąpić w ponad 20 dodatkowych miastach nie tylko w USA, ale także w Tokio i Londynie. Brzmi świetnie – postanowiliśmy więc sprawdzić jak to wygląda w praktyce.
Testujemy!
Zamówienie Waymo nie różni się w żaden istotny sposób od korzystania z Ubera, Bolta czy innego serwisu pozwalającego na zamówienie przewozu. Podajemy miejsce docelowe, wybieramy punkt odbioru i po zaakceptowaniu ceny możemy czekać na auto. Po przyjeździe samochodu aplikacja poprosi nas o potwierdzenie otworzenia drzwi.
Najwięcej czasu zajmuje samo oswojenie się z brakiem kierowcy – być może byłoby to łatwiejsze gdybyśmy jechali innym pojazdem, ale wykorzystywany przez Waymo w San Francisco elektryczny Jaguar I-Pace we wnętrzu nie odbiega wyglądem od zwykłego samochodu. Widzimy więc pusty fotel i kręcącą się kierownicę.
Autonomiczny samochód porusza się po ulicach San Francisco bardzo sprawnie. Nie szarpie, nie ma nagłych zrywów czy hamowań. Pojazdy jeżdżą zgodnie z obowiązującymi przepisami i oczywiście przestrzegają ograniczenia prędkości.
Nasze auto miało jednak problem z zaparkowaniem przy docelowym skrzyżowaniu. Za pierwsza próbą się nie udało i Waymo zdecydowało się na objechanie kwartału i zatrzymanie w innym miejscu.
Trzeba pamiętać o tym, że Waymo jak na razie nie może wyjeżdżać na autostrady i ma też dość ograniczone możliwości jeśli chodzi o obsługę lotnisk.
Co dalej?
Przykład San Francisco pokazuje, że autonomiczne samochody są bezpieczne – jak dotąd nie doszło do żadnych poważnych wypadków przez nich spowodowanych. Nie oznacza to jednak, że nie ma z nimi żadnych problemów.
Nie do końca jasne jest jaka liczba samochodów z floty Waymo jest obecnie wykorzystywana w San Francisco i aglomeracji. Firma nie udostępnia danych eksploatacyjnych – nie wiemy więc jaka część przejazdów odbywa się z pasażerami, a jaka bez oraz ile z nich każdego dnia wyjeżdża na ulice. Na pewno samochody te częściej widać jadące niż zaparkowane i czekając na klienta, a to rodzi pytania o to, czy nie generują one niepotrzebnego ruch.
Zdarzają się przypadki, w których samochody się zatrzymują lub nie bardzo wiedzą co z sobą zrobić. Media opisywały problemy jakie może wywołać unosząca się w powietrzu torebka foliowa, ale są też o wiele poważniejsze wyzwania.
Ostatnio mieliśmy do czynienia z problemami wywołanymi przez blackout i podtopienia. W pierwszym przypadku przestała działać komunikacja z pojazdami, co sprawiło, że się zatrzymały i zablokowały ruch. W drugim, i to sprzed kilku dni, efekt był podobny – auta nie wiedział jak się zachować przy zalanych wodą ulicach i ostatecznie 3,8 tys. samochodów trzeba było czasowo wycofać i zaktualizować oprogramowanie. Oba zdarzenia pokazały też, że w sytuacjach kryzysowych trudno się skontaktować z operatorem, co znacząco utrudnia działanie służb.
Tu warto przypomnieć, że o Waymo zdobyło się głośno w zeszłym roku, gdy spółka przyznała, że jej pracownicy zlokalizowani w Azji w sytuacjach zagrożenia wspomagają automatyczne pojazdy. W sytuacjach kryzysowych takie wsparcie nie okazało się jednak wystarczające.
Mieszkańcy San Franisco, z którymi rozmawialiśmy przyznawali, że Waymo jeździ zgodnie z przepisami, co dla niektórych jest denerwujące, ale też zaczęło wypychać z rynku tradycyjne taksówki.
Nie ma odwrotu
Wiele wskazuje na to, że od autonomicznych samochodów nie ma już odwrotu. Przez ostatnie lata technologia poczyniła znaczące postępy. Na początku maja polska firma Eternis, która jest partnerem Ubera czy Bolta, zapowiedziała, że po zmianie przepisów jeszcze w tym roku będzie chciała przetestować autonomiczne przejazdy w kraju. Samo Waymo nie zapowiadało dotąd wejścia z przewozami na polski rynek, ale to w Warszawie rozbudowywane jest centrum inżynieryjne to firmy.
Dotychczasowe doświadczenia pokazują także, że miasta musza podchodzić do tego typu usług bardzo ostrożnie. Regulacje na poziomie krajowym są oczywiście niezbędne, ale to lokalne władze będą musiały panować nad porządkiem. Hulajnogi miejskie w Warszawie pokazują jak trudne jest to wyzwanie.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.