Aby metro lub kolej miejska dobrze wypełniały swoje zadania, powinny być dobrze zintegrowane z pozostałymi środkami komunikacji szynowej i drogowej. Samorząd miasta musi też zadbać o zharmonizowanie nowych linii komunikacyjnych z planami zagospodarowania przestrzennego. Nie można pominąć także innych mechanizmów zachęty dla pasażerów, takich jak te związane z parkowaniem samochodów – wynika z dyskusji przedstawicieli polskich metropolii podczas Kongresu Inteligentnych Miast.
– Aby móc mówić o zrównoważonej mobilności, trzeba dobrze planować przestrzeń publiczną. Dotyczy to nie tylko centrów, ale także miejsc, w których duże osiedla dopiero powstają – rozpoczęła dyskusję zastępca Dyrektora Departamentu Infrastruktury i Transportu w Urzędzie Miejskim Wrocławia Paulina Tyniec-Piszcz. Infrastruktura musi być zaplanowana w sposób uwzględniający różne usługi miejskie, takie jak choćby szkoły i przedszkola – tak by jak najwięcej usług było w zasięgu pieszym lub rowerowym.
Kraków: I budowa metra, i rozbudowa tramwajów
Dyrektor ds. technologii i dyrektor Pionu Zarządzania w krakowskim Zarządzie Transportu Publicznego Łukasz Gryga skoncentrował się na miastotwórczej roli metra. – To nie środek oderwany od pozostałych, ale uzupełnienie sieci tramwajowej i kolejowej tam, gdzie „twarda szyna” nie dociera. W przypadku Krakowa mowa o części Nowej Huty, ale też o nowych osiedlach, które do tej pory były „skazane na samochód”. Metro pozwoli uwolnić tam przestrzeń i przeznaczyć ją na potrzebne mieszkańcom usługi – zapowiedział.
Plany związane z budową metra nie oznaczają jednak zaprzestania inwestycji w sieć tramwajową. – Były przymiarki do przedłużenia tramwaju w kierunkach takich, jak Wieliczka, gmina Zielonki czy Nowa Wieś. To jednak wielkie wyzwanie prawne oraz finansowe – zastrzegł. Powstająca Strategia Miasta Krakowa obejmuje zaś plan dobudowy linii obwodowej, zahaczające o osiedle Złocień i częściowo wykorzystującej przebieg dawnej linii kolejowej. Przyspieszone linie autobusowe mogą tu być najwyżej zamiennikiem.
Kluczem do powodzenia inwestycji w metro będzie dobre zaplanowanie węzłów przesiadkowych oraz integracja taryfowa. Z perspektywy Krakowa wyraźnie widać też znaczenie dobrego planowania przestrzennego. – Rozlewamy się na zewnątrz, mieszkańcy się wyprowadzają – a jednocześnie jeszcze więcej ludzi się wprowadza. Trzeba mądrze dogęszczać zabudowę i inwestować w wysokowydajny transport zbiorowy – stwierdził Gryga.
„Metropolia light” ułatwi budowę tramwajów podmiejskich?
Według przedstawicielki Wrocławia polskim miastom potrzeba większej liczby narzędzi prawnych i finansowych do tworzenia rozwiązań transportowych. Jedno z najważniejszych to, jej zdaniem, ustawy metropolitalne – orz idące za nimi finansowanie centralne. Czy jednak władze stolicy aglomeracji chętnie podzieliłyby się decyzyjnością z samorządami mniejszych gmin, wiedząc, że same zapewniają 80% wpływów do wspólnego budżetu? – Nasze budżety (i wydatki na transport) coraz bardziej rosną, a okoliczne gminy są na granicy swoich możliwości. Poza tym każda z metropolii walczy o swoją ustawę według swojej koncepcji – stwierdziła Tyniec-Piszcz.
Zaznaczyła jednocześnie, że nie wszystkie swoje kompetencje wrocławski magistrat byłby gotów przekazać metropolii. – Jest choćby kwestia powierzania przewozów podmiotom wewnętrznym – zastrzegła.
Złotym środkiem byłoby – zdaniem Tyniec-Piszcz – utworzenie „metropolii
light”. Chodzi o rozwiązanie ułatwiające, między innymi, inwestycje w linie tramwajowe w aglomeracji wykraczające poza granice jej stolicy. – Mamy bogaty program tramwajowo-autobusowy. Były różne przymiarki do wypuszczania tramwaju za granicę miasta (m. in. do Wysokiej). Burmistrzowie i wójtowie sąsiednich gmin też by tego chcieli, ale ich budżety nie pozwalają na partycypowanie w kosztach budowy, nie mówiąc już o utrzymaniu – uzasadniała. Jak dodała, nie jest to raczej zadanie dla marszałka województwa.
Lejk: Nie czekajmy – już dziś możemy wiele
– Nie możemy czekać na nowe narzędzia prawne czy finansowe. Trzeba działać tymi, które na razie mamy – odniósł się do tego prezes Metra Warszawskiego Jerzy Lejk. W jego ocenie władze miast, w takiej lub innej konfiguracji, mają dziś wystarczającą gamę narzędzi do tego celu. Nawiązując do swojej roli w krakowskiej Radzie Naukowo-Technicznej do spraw Budowy Metra w Krakowie, stwierdził, że na początku planowania inwestycji trzeba odpowiedzieć na pytanie strategiczne o to, czemu ma służyć dany środek transportu. Oprócz odgrywania roli miastotwórczej metro może być narzędziem równoważenia szans mieszkańców różnych części miasta.
Bardzo wysokie koszty wejścia w budowę kolei podziemnej powinny zaś skłaniać do gruntownego przemyślenia założeń na etapie planowania – ewentualne błędy będą bowiem odczuwalne przez długie lata. – Dość przypomnieć, że były naciski, by na drugiej linii metra nie budować stacji przy Centrum Nauki „Kopernik”! – podał przykład Lejk.
Należy przy tym pamiętać o działaniach uzupełniających. – Jeśli inwestujemy publiczne pieniądze w publiczny transport zbiorowy, pamiętajmy o polityce parkingowej (rozumianej nie tyko jako zakazy) i o jej egzekwowaniu. Ceny parkowania i biletów powinny być skorelowane – przekonywał Lejk. Warto też zaoferować użytkownikom transportu możliwość płacenia za parkowanie i bilety komunikacyjne przy pomocy jednej aplikacji. – Działania miast nie trafią na dobry grunt bez skutecznej polityki informacyjnej – przestrzegał prezes Metra.
Wrocław: Najpierw przebudowa węzła, potem „lekkie metro” na lotnisko
Przedstawicielka władz Wrocławia poruszyła też żywo dyskutowany w mieście temat kolei miejskiej. – Przy obecnej infrastrukturze nie jest możliwy takt 20 ani 15 minut we wszystkich 11 relacjach – stwierdziła. Jak dodała, przez całe lata węzeł wrocławski nie był traktowany poważnie przez decydentów. O aktualnych planach PKP PLK i CPK związanych z inwestycjami w tym węźle
piszemy tutaj oraz
tutaj.
Aby poprawić możliwości korzystania z kolei jako środka komunikacji miejskiej, Urząd Miasta finansuje honorowanie karty miejskiej Urbancard w pociągach Kolei Dolnośląskich i Polregio na terenie miasta, a także w podróżach do i z przystanku Iwiny na linii 276 w kierunku Międzylesia. Zawarta w ubiegłym roku
umowa w tej sprawie obowiązuje do 2030 r.. W ciągu pięciu lat przewoźnicy otrzymają w związku z tym z budżetu Wrocławia ok. 242 mln zł.
Paulina Tyniec-Piszcz nawiązała także do
koncepcji budowy wrocławskiego metra. – Były
różne podejścia. Teraz rozmawiamy o czymś, co będzie połączeniem metra z koleją aglomeracyjną, docierającą także na lotnisko. Trwają intensywne rozmowy – zapewniła.