Ataki cybernetyczne wydają się aktualnie jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla branży infrastrukturalnej. Wdrożenie odpowiednich zabezpieczeń nie zawsze jest spowalniane z powodów finansowych. Inne przyczyny opóźnień to niedostosowanie prawa do realiów, niedobór kadr czy niedostateczna troska o tę kwestię wśród przedstawicieli instytucji współpracujących z zarządcami infrastruktury.
Zagrożenia dla przedsięwzięć infrastrukturalnych zmieniają się, a dziś jednym z najpoważniejszych wyzwań staje się ochrona przed atakami cybernetycznymi. Jak mówił podczas Kongresu Projektantów i Inżynierów w Warszawie Marcin Szternel, dyrektor Departamentu Financial Lines and Financial Institutions w Greco Polska, dziś znakomita większość kadry menedżerskiej właśnie w tym obszarze upatruje największego ryzyka. – Incydent może sparaliżować działanie organizacji – podkreślał.
Przestępcy bywają po prostu szybsi
– Z jednej strony cyberprzestępcy dysponują coraz większymi środkami i coraz lepszymi narzędziami, w tym opartymi o sztuczną inteligencję. Z drugiej podmioty administracji, w szczególności rządowej czy innej finansowanej przez skarb państwa, mają zawsze pewne opóźnienie inwestycyjne – stwierdził natomiast Włodzimierz Sosnowski, prezes zarządu spółki Fonon. Zauważył, że problemem nie zawsze jest brak pieniędzy, a czas potrzebny na realizację inwestycji przez państwowe podmioty. Powoduje to poślizg we wdrażaniu rozwiązań, które pozwalają uniknąć najbardziej aktualnych sposobów ataku.
Grzegorz Kuta, dyrektor Biura Cyberbezpieczeństwa w PKP Polskich Liniach Kolejowych, zauważył, że bezpieczeństwo cybernetyczne nie zawsze zależy wyłącznie od jednego podmiotu. Ten może być bowiem narażony na zagrożenia wynikające z kooperacji z innymi spółkami czy organizacjami, które mogą stosować inny, niższy poziom zabezpieczeń. – Czasem nie nadąża też prawo. Jesteśmy świeżo po wejściu w życie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa – przypomniał. Zauważył, że zakres instytucji, które muszą stosować odpowiednie procedury, istotnie się zwiększył. Przepisy przewidują jednak okres przejściowy na wdrożenie zabezpieczeń, którego nie zastosują cyberprzestępcy.
Trzeba rozsądnie kształcić przyszłe kadry
– Bezpieczeństwo to w dużej mierze, jeśli nie przede wszystkim, fachowe kadry – mówił dr inż. Wojciech Oleksiewicz, doradca zarządu Tines Rail ds. badawczo-rozwojowych. Zwrócił uwagę na problem kształcenia na poziomie studiów inżynierskich i magisterskich, w tym w kierunkach związanych z infrastrukturą kolejową. Zaproponował też powrót do stosowanego w przeszłości systemu stypendiów fundowanych, które mogłyby stymulować wybór pewnych specjalności potrzebnych gospodarce, a mniej popularnych wśród dzisiejszych studentów.
Główny specjalista w Wydziale ds. Ochrony Środowiska Centrum Unijnych Projektów Transportowych Grzegorz Łutczyk przekonywał, że jego instytucja patrzy na przedsięwzięcia infrastrukturalne kompleksowo. – Elementy związane z cyberbezpieczeństwem oczywiście są podnoszone – zapewnił. Ma być to jednym z kryteriów bezpieczeństwa analizowanych podczas badania procesów inżynieryjnych
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.