Dyskusja o polskiej banderze na statkach narodowego armatora to prestiżowy i ważny temat. W opinii ekspertów, należy jednak rozpatrywać go nie tylko z prestiżowego, ale też ekonomicznego punktu widzenia. Marynarze czują, że konieczność płacenia składek ZUS jest dla nich nieopłacalna, bo i tak w większości nie będą z nich korzystać. Zalet proponowanych rozwiązań jest kilka, ale wątpliwości też całkiem sporo.
- Narodowa bandera to kwestia dumy i budowania naszej tożsamości w gospodarce morskiej. Należy dążyć do jej reaktywacji, ale nie można zapominać o kwestiach związanych z finansami. Ministerstwo Infrastruktury pracuje np. nad ulgami dla marynarzy. Są oni bardzo niepewni tego, czy zmiana ta przywracając im dumę pływania pod polską banderą przez przypadek nie uszczupli znacząco ich przychodów. Jestem pytany o to nawet kilka razy w miesiącu, a w ostatnich tygodniach te pytania przybrały na intensywności – mówi ekspert gospodarczy i finansowy Paweł Skotnicki.
„Duma z tożsamości, ale zmartwienie o sytuację finansową”
Tematem ubezpieczeń marynarzy, pracowników sektora offshore oraz osób zatrudnionych w gospodarce morskiej od lat zajmuje się ekspert gospodarczy Paweł Skotnicki. Jak mówi marynarze są jedną z najbardziej specyficznych grup zawodowych – zwykle mogą pochwalić się ponadprzeciętnymi zarobkami, a jednocześnie mają poważne problemy np. z uzyskaniem kredytów hipotecznych. Również ich ubezpieczenia wymagają bardzo indywidualnego podejścia. Co zmieni ustawa, którą Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzić w najbliższych miesiącach?
- Obawy są duże, bo jest mało konkretów i dyskusji z przedstawicielami załóg. Armatorzy podchodzą do tematu bardzo ostrożnie, bo oczywiste jest, że wszyscy chcą pływać pod polską banderą. Tutaj jednak należy dyskusję prowadzić szerzej niż tylko na gruncie pewnej dumy narodowej. Marynarze obawiają się wysokich podatków, konieczności płacenia nieopłacalnych dla nich ubezpieczeń społecznych oraz konieczności działania w znacznie bardziej skomplikowanym systemie podatkowym. Obawa dotyczy także mieszania rozliczeń z kontraktów krajowych i zagranicznych, co jeszcze bardziej skomplikuje ich rozliczanie i ubezpieczenie – przyznaje Paweł Skotnicki.
Jaka może być skala miesięcznych obciążeń dla marynarzy?
- Pod polską banderą armatorzy są zobowiązani do opłacania wysokich składek na ubezpieczenia społeczne za załogę, co znacznie podnosi koszty eksploatacji statku. Te koszty będą przerzucane także na marynarzy – mówi Paweł Skotnicki. – Marynarze nie mają problemu z ubezpieczaniem się, zabezpieczeniem emerytalnym i inwestowaniem środków. Jest więc obawa, że zmiany przyniosą korzyści wizerunkowe polskim armatorom, a straty marynarzom – mówi ekspert.
„Emerytura z ZUS nigdy nie będzie satysfakcjonująca dla aktywnego zawodowo marynarza”
Jakie są założenia ustawy, która jeszcze w czerwcu może trafić do sejmu?
Ministerstwo zapowiada zmiany podatkowe dla armatorów i marynarzy od 2027 roku. Pierwszym rozwiązaniem jest zastąpienie podatku CIT niskim podatkiem tonażowym, zależnym od wielkości statku. Drugim filarem jest zwolnienie marynarzy z podatku PIT, co ma wyrównać ich sytuację względem osób pracujących pod obcymi banderami.
- Marynarze, którzy dotychczas pracowali na banderach państw trzecich i nie mieli pełnego ubezpieczenia w Polsce zostali uszczęśliwieni na siłę koniecznością płacenia składek ZUS i ubezpieczenia się w systemie krajowym. To jest element korzystny dla budżetu Państwa, ale czy dla samych marynarzy? Moje doświadczenie pokazuje, że marynarze sami ponoszą odpowiedzialność za siebie i wielu z nich nie rwie się do samodzielnego ubezpieczenia się państwowo. Marynarze zyskują prawo do świadczeń chorobowych i wypadkowych. Czy jest im to potrzebne jeżeli zwykle ubezpieczają się sami? – dodaje ekspert.
- Emerytura z ZUS nigdy nie będzie satysfakcjonująca dla aktywnego zawodowo marynarza – dodaje Skotnicki.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.