Partner serwisu
Biznes i przemysł

Popko: Polska firma to taka, która jak Budimex tutaj zatrudnia, płaci podatki i inwestuje

Dalej Wstecz
Data publikacji:
09-04-2026
Ostatnia modyfikacja:
09-04-2026
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
RI

Podziel się ze znajomymi:

BIZNES I PRZEMYSŁ
Popko: Polska firma to taka, która jak Budimex tutaj zatrudnia, płaci podatki i inwestuje
fot. GDDKiA, Budimex
– O tym, czy firma jest naprawdę lokalna, nie decyduje wyłącznie struktura właścicielska. Liczy się to, gdzie zatrudnia ludzi, płaci podatki, inwestuje swoje środki i buduje kompetencje dla całej gospodarki. Budimex działa właśnie w ten sposób – mówi Artur Popko, prezes Budimeksu SA.

Łukasz Malinowski, Rynek Infrastruktury: Jak ocenia Pan obecną sytuację w branży budowlanej?

Artur Popko, prezes Budimeksu SA: Właśnie zakończyliśmy drążenie tunelu ewakuacyjnego pod Pisarzową o długości 3,750 m, domykając jeden z najbardziej wymagających etapów projektu „Podłęże-Piekiełko”. To dobry dowód na to, że polskie firmy doskonale radzą sobie z tak najbardziej skomplikowanymi inwestycjami. Właśnie takie realizacje budują kompetencje potrzebne przy kolejnych strategicznych projektach. W Budimeksie rozwijamy je konsekwentnie od 60 lat.

Jeżeli zaś chodzi o sytuację w całej branży budowlanej, to pozostaje ona wymagająca, choć perspektywy rynku są dobre. W perspektywie najbliższych miesięcy widzimy dużą liczbę postępowań przetargowych, co oceniamy pozytywnie. Jednocześnie funkcjonujemy dziś w warunkach większej niepewności i wyraźnie wydłużonych procedur.

Ostatnio jednak Budimex nie składa aż tak dużo najkorzystniejszy ofert, a do tego ostatnio były dwa niekorzystne dla was wyroki KIO na dużych postępowaniach PKP PLK.

Budimex utrzymuje mocną pozycję rynkową. Nasz udział w rynku sięga ok. 15%, co pokazuje, że skutecznie konkurujemy o kontrakty. Natomiast samo otoczenie przetargowe faktycznie stało się dużo trudniejsze. Widzimy wyraźny wzrost liczby odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej. Przypomnę tylko, że w ciągu ostatnich dwóch lat ich liczba zwiększyła się dwukrotnie. W efekcie czas od złożenia oferty do podpisania kontraktu wydłużył się o ok. sześć miesięcy i dziś często przekracza już rok. To wyzwanie nie tylko dla branży budowlanej, ale dla całego procesu inwestycyjnego i polskiej gospodarki.

Jeszcze kilka lat temu, jeszcze kilka miesięcy temu, dużo dyskusji było o tym, co zrobić z firmami z poza obszaru Unii Europejskiej, jak chronić rynek. Teraz z dyskusją zeszliśmy do poziomu local content, szukania definicji tego, jaka firma jest polska, a jaka nie jest. Budimex to polska firma?

Rzeczywiście, bardzo dużo udało się osiągnąć, jeśli chodzi o ochronę europejskiego rynku przed podmiotami spoza Unii Europejskiej, które mogły korzystać z przewag trudnych do pogodzenia z zasadami uczciwej konkurencji. Dziś dyskusja przesuwa się w stronę local content, czyli pytania o to, jak mierzyć realny wkład firmy w krajową gospodarkę. Dla mnie polska firma to taka, która tutaj zatrudnia ludzi, tu płaci podatki, tu inwestuje swoje środki i tu buduje nie tylko własny potencjał, ale też trwałą wartość dla Polski. To właśnie rozumiem jako firmę polską. Taką firmą jest Budimex.

Inne firmy podnoszą jednak, że polska firma to taka, której struktura właścicielska.

Nie chciałbym się porównywać się z innymi. Z perspektywy gospodarki najważniejsze jest to, gdzie realnie powstaje wartość: podatki, miejsca pracy, kompetencje, a więc – czy firmy budują kapitał i wpływają na wzrost gospodarczy kraju. My działamy właśnie w taki sposób, stosując local content w praktyce – nie tylko tu budujemy, ale też tu kupujemy, tu zatrudniamy ludzi i tu inwestujemy. Firma, która tak działa, realnie wpisuje się w logikę local content. Uważam, że na ten temat powinniśmy patrzeć szerzej. To nie jest wyłącznie pytanie o głównego wykonawcę, ale o cały łańcuch wartości. Musimy zadbać także o producentów materiałów tak, aby jak największa część dostaw pochodziła z lokalnego rynku i od polskich firm. To ważne, bo to właśnie w tym ogniwie łańcucha drzemie ogromny potencjał, który stanowi o wzroście gospodarczym. Dlatego istotniejsze od samej struktury właścicielskiej jest to, gdzie dana firma inwestuje, z kim współpracuje i gdzie buduje kompetencje ważne dla polskiej gospodarki.

Wspominał Pan kilka tygodni temu, że obawiacie się wzrostu cen materiałów i ogólnie wzrostu kosztów w związku z możliwą kumulacją inwestycji. Czy na ocenę tej sytuacji wpływa znacząco konflikt na Bliskim Wschodzie?

Krótkoterminowo na pewno możliwy jest wzrost cen ropy i produktów ropopochodnych. Skala tego zjawiska i czas jego trwania są dziś trudne do przewidzenia, ale trzeba brać ten czynnik pod uwagę. Tym bardziej, że spodziewamy się kumulacji prac w ciągu najbliższych 20 miesięcy. To na pewno będzie czynnikiem wywierającym presję zarówno na ceny materiałów budowlanych, jak i na koszty pracy, a w konsekwencji na całościowe koszty realizacji inwestycji. Trzeba się z tym liczyć, zwłaszcza że wiele postępowań już trwa, a kolejne umowy będą wkrótce podpisywane.

Co od tej strony administracyjnej przydałoby się zatem coś zmienić?

Potrzebujemy przede wszystkim uproszczenia i przyspieszenia procesów administracyjnych. Liczę na to, że w budownictwie, tak jak w wielu innych branżach, nastąpi deregulacja i uda się ograniczyć nadmiar regulacji i skrócić ścieżki formalne. Drugą ważną kwestią jest szersza digitalizacja procedur – nie tylko po stronie wykonawców, lecz na każdym poziomie funkcjonowania administracji publicznej. To mogłoby zmniejszyć przestoje i usprawnić cały cykl inwestycyjny.

Zależałoby nam też bardzo na ujednoliceniu systemu ocen we wspomnianych procesach administracyjnych. Widzimy, że dziś te same przepisy bywają różnie interpretowane przez różne urzędy, co znacząco wydłuża procedury, na przykład przy uzyskiwaniu pozwolenia na budowę.

Wspomniał Pan na początku o rosnącej liczbie odwołań do KIO. Czy w tej sprawie można coś zmienić?

Skala tego zjawiska pokazuje, że obecny system na pewno wymaga systemowej zmiany. Liczba spraw kierowanych do KIO na przełomie ostatnich dwóch lat wzrosła dwukrotnie, co musi zwiększać trudności w obsłudze wszystkich procesów. Dwa–trzy lata temu mówiliśmy o ok. 3,5 tys. odwołań rocznie, dziś jest to już ok. 6 tys. To obciąża KIO i wydłuża cały proces inwestycji. Dlatego naszym zdaniem warto wprowadzić rozwiązania, które ograniczą liczbę odwołań składanych wyłącznie taktycznie. Jednym z nich mogłaby być bardziej precyzyjna i jednolita instrukcja dotycząca przygotowywania dokumentów ofertowych, tak aby ograniczyć spory wynikające z wątpliwości formalnych.

Drugą kwestią jest poziom opłat. Dzisiaj obowiązują trzy progi, przy czym najwyższy dla największych postępowań wynosi 20 tys. zł. W przypadku dużych kontraktów jest to kwota relatywnie niska, dlatego warto rozmawiać o modelu bardziej adekwatnym do wartości oferty. Przy inwestycjach powyżej 200-300 milionów złotych powinny to być stawki proporcjonalne do wartości składanej oferty. Dobrym przykładem mogą być Czechy, gdzie funkcjonuje – moim zdaniem – bardzo rozsądny system oparty na wnoszeniu kaucji w wysokości 1 proc. wartości postępowania. Jest ona zwracana w przypadku wygranej, natomiast jeśli protest zostaje oddalony, wpłata przepada na rzecz Skarbu Państwa. To skutecznie zniechęca do składania odwołań wyłącznie dla samego blokowania postępowania.

W przypadku Budimexu przed KIO często podnoszona jest też kwestia wdrożenia procedury self-cleaningu. Jakie znaczenie może to mieć dla dalszej działalności firmy?

Samą procedurę samooczyszczenia oceniamy jako potrzebny element systemu zamówień publicznych. Realizujemy ją w dobrej wierze, zgodnie z obowiązującymi przepisami, dostępnymi instrukcjami i praktyką rynkową. Problem polega na tym, że na rynku nadal brakuje jasnych, jednolitych i obligatoryjnych wytycznych określających, jak w praktyce powinien wyglądać self-cleaning i według jakich standardów powinien być oceniany. Dlatego apelujemy o doprecyzowanie tych zasad. Jeżeli KIO wskaże konieczność uzupełnienia dokumentacji, oczywiście zastosujemy się do tej decyzji. Wierzymy jednak, że kolejne odwołanie z nim związane zostanie odrzucone.

Natomiast w sprawie ostatniego odwołania dotyczącego Rail Baltica, czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku. Po jego otrzymaniu, przeanalizujemy treść rozstrzygnięcia i dopiero wtedy podejmiemy decyzję co do dalszych kroków prawnych.
Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Pozostałe z wątku:

Zmiana w zarządzie Budimeksu. Maciej Olek zrezygnował

Biznes i przemysł

Zmiana w zarządzie Budimeksu. Maciej Olek zrezygnował

ep. 01 kwietnia 2026

Budimex wybuduje zajezdnię tramwajową w Gdańsku

Biznes i przemysł

Zobacz również:

Budimex stawia na selektywną ekspansję zagraniczną

Drogi i autostrady

Budimex stawia na selektywną ekspansję zagraniczną

Łukasz Malinowski, Damian Kelman 20 lutego 2026

Rail Baltica. Konsorcjum Budimex i PORR z najkorzystniejszą ofertą

Biznes i przemysł

Budimex celuje w megaprojekty.  Ambitne plany na 2026 rok

Biznes i przemysł

Pozostałe z wątku:

Zmiana w zarządzie Budimeksu. Maciej Olek zrezygnował

Biznes i przemysł

Zmiana w zarządzie Budimeksu. Maciej Olek zrezygnował

ep. 01 kwietnia 2026

Budimex wybuduje zajezdnię tramwajową w Gdańsku

Biznes i przemysł

Zobacz również:

Budimex stawia na selektywną ekspansję zagraniczną

Drogi i autostrady

Budimex stawia na selektywną ekspansję zagraniczną

Łukasz Malinowski, Damian Kelman 20 lutego 2026

Rail Baltica. Konsorcjum Budimex i PORR z najkorzystniejszą ofertą

Biznes i przemysł

Budimex celuje w megaprojekty.  Ambitne plany na 2026 rok

Biznes i przemysł

Kongresy
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Kolejowy
Rynek Lotniczy
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5
Zamknij