Gdy władza ustawodawcza prowadzi prace nad przyjęciem Ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększania Bezpieczeństwa SAFE, polski przemysł obronny przedstawił swoje stanowisko w sprawie tego unijnego mechanizmu. Branża zdaje się być jednomyślna.
Trwa polityczna batalia o przyjęcie ustawy dotyczącej programu SAFE. 19 lutego
Senat zadecydował o przyjęciu ustawy z poprawkami, w związku z czym z powrotem trafiła ona do prac Sejmu, który w piątek zdecydował się przyjąć wszystkie poprawki i ostatecznie ustawa trafiła do prezydenta RP i będzie oczekiwać na podpis lub weto. Strona rządząca natomiast regularnie prowadzi działania informacyjne, by zachęcić niezdecydowanych do poparcia tego rozwiązania.
Miliardy na obronność
Wiemy już, że po decyzji Komisji Europejskiej zatwierdzającej krajowy plan obrony dla Polski i siedmiu nnych państw, z całej puli środków – tj. 150 mld euro – do Polski ma trafić 43,7 mld euro.
Rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej informował nas jakiś czas temu, że na opracowanej liście do wsparcia z programu SAFE znalazło się około 140 projektów, w tym zadania zarówno wojskowe, jak i związane z cyberbezpieczeństwem czy infrastrukturą.W piątek, 27 lutego, odbyła się konferencja prasowa, na której pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak oraz inni przedstawiciele Rady Ministrów zaprezentowali przybliżony podział wydatków w ramach programu.
Jak informuje MON, w ramach programu SAFE, około 170 mld zł zostanie przeznaczonych na projekty związane bezpośrednio z obronnością, ponad 9 mld zł na projekty mobilności wojskowej, czyli infrastrukturę o znaczeniu strategicznym, a ponad 7 mld zł zostanie przeznaczonych na projekty dotyczące Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa.
Jeśli natomiast chodzi o wydatki na architekturę bezpieczeństwa, podział zaprezentowany przez MON wygląda następująco: systemy artyleryjskie 47,6 mld zł, walka naziemna i systemy wsparcia 32,3 mld zł, strategiczny transport powietrzny oraz zasoby kosmiczne 13,6 mld zł, bezpieczny Bałtyk 3,4 mld zł, obrona przeciwlotnicza, przeciwrakietowa i systemy antydronowe 44,2 mld zł, amunicja i pociski rakietowe 23,8 md zł oraz technologie 5,1 mld zł.
Jak w trakcie konferencji przekazał minister infrastruktury Dariusz Klimczak, również jego resort dużo zyska za sprawą programu.
– SAFE to nie tylko fundamentalny program bezpieczeństwa militarnego dla Polski, ale także dodatkowe środki na infrastrukturę. Dzięki znakomitej współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej wprowadziłem do programu SAFE inwestycje infrastrukturalne w drogi i kolej, z których korzystać będzie nie tylko armia w ramach mobilności wojskowej, ale również zwykli Polacy oraz cała polska gospodarka – oznajmił szef resortu.
Stanowisko przemysłu obronnego
W trakcie konferencji, Magdalena Sobkowiak zapowiedziała, że prawie 12 tysięcy firm z całej Polski będzie pracowało przy realizacji programu SAFE. Jest to o tyle istotne, iż dzień wcześniej pojawiło się wspólne stanowisko polskiego przemysłu obronnego ws. SAFE.
– Podczas spotkania, które odbyło się 25 lutego br. rozmawiano o przyszłości sektora i wypracowaniu kierunków współpracy pomiędzy spółkami w nadchodzących latach, także w kontekście niepowtarzalnej szansy, jaką rodzi program SAFE. Stanowisko przyjęło również kilkadziesiąt największych spółek z Grupy PGZ. Grupa zatrudnia obecnie 23 tysiące osób – zaznaczono na wstępie.
W związku z pozytywną decyzją Rady Unii Europejskiej i zatwierdzeniem plskiego Planu Inwestycyjnego w ramach SAFE, branża podkreśla, że program ten, obok kluczowego aspektu wzmocnienia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi bezprecedensową szansę na zwiększenie oraz przyśpieszenie zdolności produkcyjnych całego krajowego przemysłu obronnego.
– Wdrożenie mechanizmu SAFE oznaczać będzie radykalne zwiększenie produkcji obronnej. To nie tylko wzrost mocy produkcyjnych w konkretnych firmach, ale także wpływ na całą, rozbudowaną sieć krajowych dostawców i podwykonawców. Mechanizm SAFE to olbrzymia szansa dla polskiego przemysłu obronnego na nowe kontrakty, tak krajowe, jak i eksportowe. Już teraz widoczne jest w Europie rosnące zainteresowanie produktami polskiej zbrojeniówki. W tym zakresie polskie firmy zbrojeniowe chcą współpracować – argumentuje branża.
W stanowisko zwrócono również uwagę, że dla Polski kluczowy jest też aspekt local contentu, a inwestycje finansowane z SAFE oznaczają wygenerowanie nowych miejsc pracy, nie tylko bezpośrednio w przemyśle obronnym, ale także w całej logistyce łańcucha dostaw, co przekłada się również na podatki, które zostaną w Polsce i wrócą do budżetu, by pracować na naszą gospodarkę. Na końcu zaznaczono natomiast, że to wreszcie sznasa na intensyfikację prac badawczo-rozwojwoych i rozwój kompetencji.
– SAFE stanowi unikalną szansę dla polskiego przemysłu obronnego i naszego bezpieczeństwa. Jako współodpowiedzialni za jego kształtowanie, działamy wspólnie, by tej szansy Polska nie zmarnowała – podsumowano stanowisko, które podpisały PGZ, GRUPA WB, ICEYE, Wielton, PONAR Wadowice, TELDAT, APS, AMZ-KUTNO, Radiotecnihka Lubawa oraz Transbit.