W dniu 12 czerwca br. ogłoszono nowelizację ustawy z dnia 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych (PZP) (t.j. Dz.U. 2014 poz. 1320 z późn. zm.), wprowadzoną na mocy art. 28 ustawy z dnia 21 maja 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego (tzw. ustawy deregulacyjnej, Dz.U. 2025 poz. 769).
Znowelizowane przepisy PZP wejdą w życie po upływie 9 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy deregulacyjnej, tj. z dniem 13 marca 2026 r.
Centralnym elementem nowelizacji jest dodanie art. 508a, który wprowadza możliwość prowadzenia rozpraw i posiedzeń w trybie zdalnym. Pisaliśmy na ten temat w artykule
PZP pod lupą | Zdalne rozprawy KIP.
Prekluzja dowodowa w postępowaniu odwoławczym – nowe zasady i wyjątkiDrugą (oprócz zdalnych rozpraw i posiedzeń) najistotniejszą zmianą wprowadzoną na skutek nowelizacji, jest prekluzja dowodowa. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 535 ust. 1 PZP, dowody na poparcie własnych twierdzeń lub odparcie zarzutów strony przeciwnej należy przedstawiać nie później niż wraz z odwołaniem, odpowiedzią na odwołanie, przystąpieniem do postępowania odwoławczego lub w piśmie wniesionym najpóźniej w dniu poprzedzającym termin rozprawy lub posiedzenia.
Zmiana ta została uzasadniona w projekcie ustawy deregulacyjnej zamiarem ograniczenia powszechnej praktyki składania dowodów i zapoznawania się z nimi podczas rozprawy, co utrudnia ustosunkowanie się do nich przez pozostałe strony i uczestników postępowania odwoławczego.
Przewidziano tylko dwa wyjątki umożliwiające przedstawienie dowodu po tym terminie, tj. aż do zamknięcia rozprawy:
- gdy wcześniejsze pozyskanie dowodu nie było w ogóle możliwe (chodzi o realny „brak możliwości”, a nie zwykłą trudność organizacyjną), albo
- gdy potrzeba powołania dowodu wynikła dopiero w toku postępowania (typowo jako reakcja na nowe twierdzenia lub dowody strony przeciwnej).
W praktyce to na stronie powołującej spóźniony dowód będzie ciążył obowiązek wykazania, że zachodzi jedna z tych przesłanek; brak takiego uzasadnienia powinien skutkować pominięciem dowodu przez KIO.
Konsekwencje praktyczne dla stron postępowania przed KIOSankcja za przekroczenie terminu jest surowa- utrata prawa powoływania dowodów. Może to prowadzić do przegrania sprawy z przyczyn czysto dowodowych, nawet jeśli określone okoliczności są w rzeczywistości prawdziwe. Wynika to z kontradyktoryjnego charakteru postępowania – KIO co do zasady orzeka na podstawie materiału przedstawionego przez strony. Teoretycznie Izba może dopuścić dowód z urzędu, ale powinno to mieć charakter wyjątkowy, aby nie naruszyć równowagi stron.
Istotne jest też, że złożenie dowodu „w terminie” nie gwarantuje, że zostanie on uwzględniony. Samo dołączenie dokumentu nie wystarcza: trzeba jasno wskazać, jakie konkretne fakty mają być tym dowodem wykazane, a dowodzeniu podlegają tylko fakty istotne dla rozstrzygnięcia. KIO może pominąć dowód, jeśli uzna go za nieistotny albo nieprzydatny.
Zamawiający zostaną zobowiązani do wniesienia odpowiedzi na odwołanie w terminie nie krótszym niż 5 dni od doręczenia (dotychczas była to czynność fakultatywna, możliwa nawet na rozprawie). Nowelizacja dopuszcza też złożenie pełnomocnictwa ustnie do protokołu.
Największe praktyczne zmiany dotyczą też przystępujących. W zgłoszeniu przystąpienia trzeba nie tylko wskazać stronę i interes (jak dotychczas), ale również przedstawić uzasadnienie oraz (jeśli są) dowody na poparcie twierdzeń, a także dołączyć dowód doręczenia pisma pozostałym uczestnikom i ewentualne pełnomocnictwo.
Powyższe zmiany należy ocenić pozytywnie, ponieważ porządkują postępowanie dowodowe przed KIO, zwiększają jego przewidywalność i ograniczają „zaskakiwanie” stron dowodami na rozprawie. Jednocześnie pozostawiają rozsądny bufor (do dnia poprzedzającego rozprawę oraz wyjątki na sytuacje obiektywnie usprawiedliwione), a więc nie powinny nadmiernie utrudniać obrony praw stron.
Autor: Magda Dzido, adwokat, DSK Kancelaria