Z programu SAFE Polska otrzyma kwotę odpowiadającą wysokości całego budżetu na obronność w 2025 roku. Spożytkuje ją do roku 2030. Większość środków będzie wydanych w Polsce. Już w połowie marca mamy szansę otrzymać pierwsze zaliczki w ramach tego programu.
Program SAFE (Security Action for Europe) ma być jednym z kluczowych instrumentów finansowania polskich wydatków na bezpieczeństwo i obronność w najbliższych latach. Polska będzie miała do dyspozycji ok. 190 mld zł (43,7 mld euro). – To mniej więcej tyle, ile w roku 2025 mieliśmy w budżecie państwa na wydatki obronne – powiedział Andrzej Grzyb, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej podczas Kongresu Infrastruktury Obronnej zorganizowanego przez Zespół doradców Gospodarczych TOR. Lista zadań, które zostaną zrealizowane dzięki tym środkom została opracowana przez Sztab Generalny Wojska Polskiego.
- To nie jest decyzja polityczna, to jest wybór, który został dokonany przez wojsko – mówił podczas kongresu przewodniczący sejmowej komisji. – Oczekiwań związanych z projektami, które powinny zostać zrealizowane zarówno w zakresie dostaw sprzętu, jak i wyposażenia i amunicji, było zdecydowanie więcej niż możliwości finansowych – dodał.
Wiadomo, że 130 mld zł pójdzie na cele, które były już planowane wcześniej, tyle że miały być sfinansowane z budżetu państwa lub z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Pozostałe 60 mld zł to wydatki, które nie były przewidziane w dotychczasowych planach. – One nigdy by nie zostały uwzględnione w perspektywie, o której tutaj mówimy. Dzięki SAFE można poszerzyć katalog – powiedział poseł Andrzej Grzyb.
Zaliczki już w marcu?
Ustawa, która reguluje wdrażanie SAFE został przyjęta w ekspresowym tempie. W środę 11 lutego przyjął ją rząd, jeszcze tego samego dnia projekt trafił do sejmowych komisji, a 13 lutego ustawa została już uchwalona przez Sejm. Takie tempo było, zdaniem posła, konieczne. Chodzi przede wszystkim o to, by jak najszybciej Polska był gotowa do korzystania z tych pieniędzy. – Od połowy marca mamy mieć już szanse na dostępność 15 procent zaliczki – powiedział Andrzej Grzyb. Dodał, że w (niejawnym) wykazie zadań, które będą realizowane, znajdują się zamówienia, które już są w realizacjji i one będą sfinansowane z tego źródła w pierwszej kolejności.
Poza tym przepisy są potrzebne, żeby do wdrażania instrumentu SAFE mógł się przygotować Bank Gospodarstwa Krajowego, który będzie odpowiadał za dystrybucję środków.
Jaki koszt?
Środki z SAFE trafią do Polski w formie pożyczki, której koszt to 3 proc. rocznie. To, jak mówił poseł Andrzej Grzyb, dużo tańsze pieniądze niż te, które moglibyśmy pozyskać na krajowym rynku. – Jak kupowaliśmy sprzęt jeszcze w poprzedniej kadencji chociażby z Korei czy ze Stanów Zjednoczonych, to koszty były zdecydowanie wyższe - powiedział.
Ze środków SAFE mają być finansowane m.in. zakupy w zakładach produkujących wyposażenie czy amunicję na rzecz wojska. – Wykonanie tego zamówienia, będzie adresowane do tych, którzy mają takie możliwości – wyjaśnił poseł Andrzej Grzyb. Niektóre projekty – te, które były planowane wcześniej – będą refinansowane, inne będą zamawiane w typowej procedurze, ta jak do tej pory.
W programie jest zastrzeżenie, że 65 proc. kosztów kwalifikowalnych musi dotyczyć tego, co zostało wyprodukowane w Europie. – Działania podejmowane przez cały rząd, jak również przez poszczególnych ministrów, którzy będą współrealizatorami tych projektów, zmierzają do tego, żeby jak największy procent tego był realizowany w polskich przedsiębiorstwach – powiedziała podczas Kongresu Infrastruktury Obronnej prof. Marta Postuła, pierwsza wiceprezes zarządu BGK. Dodała, że Polska jako jedyny kraj wynegocjowała możliwość finansowania z SAFE projektów infrastrukturalnych.
Dlaczego nie z budżetu?
Wiceprezes BGK podkreśliła znaczenie nowego instrumentu w kontekście ograniczonych możliwości środków budżetowych. Te muszą służyć m.in. na inwestycje związane z obroną cywilną czy utrzymanie kupowanego sprzętu.
Odnosząc się do kosztów korzystania z pieniędzy SAFE, potwierdziła, że są one tańsze niż np. te pochodzące z krajowych instrumentów dłużnych. Nie ma zresztą krajowych obligacji na 45 lat, a tyle będzie wynosił okres spłaty pożyczki, przy czym spłata objęta jest dodatkowo 10-letnią karencją. Jak wyliczono, przy średnim okresie wykorzystania środków Polska może zaoszczędzić ok. 36 mld zł w porównaniu z alternatywnymi źródłami finansowania.
– Dlaczego państwo polskie nie dało samo tych miliardów, a pożyczyło? Bo państwo polskie już wydaje te miliardy – podsumowała Marta Postuła wskazując na liczne priorytety wpisujące się w cele związane z obronnością.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.