Dlaczego zespoły techniczne i zarządy wciąż mówią różnymi językami, jak przekładać cyfryzację na realną wartość biznesową, i co sprawia, że otwarte dane i nowe narzędzia Autodesk stają się fundamentem odporności organizacji w czasach szybkich zmian. Rozmowa z Tomasem Lendvorsky, Senior Account Technical Lead oraz Marcinem Steckim, Territory Account Sales Executive AECO, Autodesk.
W swoich prezentacjach często podkreślacie, że zespoły techniczne i zarządy patrzą na cyfryzację zupełnie inaczej. Na czym polega ta różnica?
Tomas Lendvorsky: Rzeczywiście, w wielu firmach widzę niemalże przepaść między tym, jak o projektach transformacji cyfrowej mówią zespoły techniczne, a jak patrzy na nie zarząd. Kadra techniczna koncentruje się na koordynacji, modelach, automatyzacji, podczas gdy menedżerowie widzą przede wszystkim ryzyko inwestycji, marżę i przewidywalność. I to nie jest kwestia braku wspólnych wartości – to kwestia mówienia w dwóch różnych językach.
Marcin Stecki: Nawiązując do tego, co zauważył Tomas, warto dodać, że dane mówią wprost o tym, że cyfryzacja przekłada się na wskaźniki finansowe. Według raportu „State of Design&Make” firmy o wysokiej dojrzałości cyfrowej o 30% częściej deklarują osiąganie ponadprzeciętnych lub wyjątkowych wyników. One już nauczyły się, że technologia nie jest celem, tylko narzędziem do realizacji strategii biznesowej. I dlatego inwestują więcej nawet w okresach niepewności.
Tomas Lendvorsky: I dlatego właśnie kluczowa jest umiejętność przełożenia korzyści z technologii na język biznesu.
Dlaczego cyfryzacja wciąż bywa postrzegana jako koszt, a nie inwestycja? Co trzeba zmienić w sposobie myślenia?Tomas Lendvorsky: Cyfryzacja to inwestycja, która ma przynieść konkretne korzyści biznesowe: większą konkurencyjność, wyższą marżę, przewidywalność. Firmy nie wchodzą w cyfryzację dlatego, że jest „fajna”. Kupują ją dlatego, że ma przynieść realne korzyści. I to jest język, którym trzeba mówić do zarządu. Zarząd domaga się tego samego co klient Jerry’ego Maguire’a w filmie z Tomem Cruise’em: „Show me the money!”.
Jak w takim razie zmienia się rola lidera BIM w organizacjach, które chcą realnie wykorzystać wartość cyfryzacji?
Marcin Stecki: Lider BIM może pokazać zarządowi bardzo prosty argument: mniej konfliktów, mniej ręcznej pracy, szybsze decyzje. Wiedza na każdym etapie. To bezpośrednio przekłada się na marżę i terminowość projektów, a także wpływa na możliwość lepszego zarządzania ryzykiem. I to jest dokładnie ten język, którego oczekuje biznes. Nowoczesne narzędzia, jeszcze bardziej wzmacniają tę rolę.
Tomas Lendvorsky: Rola lidera BIM zmienia się bardzo szybko. Oczywiście musi znać technologię, ale to już nie wystarcza. Musi rozumieć procesy biznesowe, cele strategiczne firmy i potrafić pokazać, w jaki sposób technologia pomaga je realizować. Liderzy BIM widzą jednocześnie technologię i realne procesy w firmie, potrafią „pokazać pieniądze”.
Wiele osób argumentuje, że cyfryzacja to przede wszystkim oszczędność czasu. Dlaczego to nie wystarcza?
Tomas Lendvorsky: Rzeczywiście wiele osób myśli o technologii głównie w kontekście oszczędności czasu. Mówią: jeśli wdrożymy to rozwiązanie, zaoszczędzimy tyle i tyle godzin. Ale prawda jest taka, że to nie wystarcza. Zarząd kupuje technologię dlatego, że tworzy ona nową zdolność, która pozwala firmie zrobić więcej, szybciej i lepiej. Dlatego te zaoszczędzone godziny trzeba przełożyć na coś, co ma znaczenie biznesowe, na przykład na możliwość realizacji większej liczby projektów albo na inicjatywy, które pomagają w rozwoju. I dopiero wtedy taka rozmowa zaczyna mieć sens, bo dotyczy realnego wpływu na biznes, a nie tylko na czas pracy.
Marcin Stecki: W dłuższej perspektywie cyfryzacja pozwala osiągać nie tylko cele biznesowe, ale także budować przewagę konkurencyjną. Z raportu „State of Design&Make” wynika, że AI staje się kluczowym narzędziem zrównoważonego rozwoju i redukcji kosztów. 39% firm już wykorzystuje AI m.in. do optymalizacji energii, redukcji odpadów oraz lepszego planowania. To są konkretne, mierzalne efekty, które można przeliczyć na pieniądze. I to jest dokładnie to, o czym mówi Tomas – technologia musi być powiązana z realnym wpływem na wynik finansowy. Wtedy inwestycja broni się sama.
Świat zmienia się coraz szybciej. Jak cyfryzacja wpływa na odporność organizacji na ten proces?
Tomas Lendvorsky: Musimy zaakceptować, że żyjemy w środowisku, które zmienia się szybciej niż kiedykolwiek. Nie mamy kryształowej kuli, ale wiemy jedno: firmy muszą być bardziej zwinne i odporne. I to właśnie cyfryzacja umożliwia szybsze reagowanie, lepsze planowanie i ograniczenie liczby błędów.
Marcin Stecki: Właśnie dlatego tak ważne są dane otwarte i budowanie ekosystemów, które łączą różne narzędzia i zespoły. To zwiększa odporność organizacji, bo eliminuje silosy i pozwala podejmować decyzje na podstawie aktualnych, wiarygodnych danych. A w czasach niepewności zapewnia to przewagę konkurencyjną.
Skontaktuj się z ekspertami Autodesk
www.autodesk.pl/infrastruktura Artykuł na bazie wystąpień podczas Autodesk BIM DAYS 2026 | Building Value. Wystąpienia z wydarzenia dostępne na
www.autodesk.com/pl/campaigns/bimdays2026