GDDKiA ma już wszystkie umowy na budowę zachodniego, drogowego obejścia Szczecina w ramach drogi S6. W ramach inwestycji powstanie m.in. najdłuższy tunel drogowy w Polsce o długości 5 kilometrów, który pobiegnie pod odrą. Inwestor wskazuje, że budowa drogi jest kluczowa dla uratowania aglomeracji szczecińskiej i wskazuje, czemu ZOS będzie tak ważna.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała już wszystkie umowy na realizację zachodniego, drogowego obejścia Szczecina, w tym na budowę 5-kilometrowego tunelu pod Odrą. Popularna „Zośka” będzie ostatnim odcinkiem drogi S6, jaki powstanie w Polsce. O realizacji tego skomplikowanego wyzwania – m.in. budowie najdłuższego tunelu drogowego w Polsce, a także znaczeniu drogi dla województwa zachodniopomorskiego rozmawiamy z dyrektorem szczecińskiego oddziału GDDKiA nadzorującym inwestycję, Łukaszem Lendnerem.
Jakub Rosler, Rynek Infrastruktury: Jesteśmy właśnie po podpisaniu umowy na budowę rekordowej inwestycji dla GDDKiA – ostatniego, brakującego odcinka ZOS, od Polic do Goleniowa, z tunelem pod Odrą. Chcę więc zacząć od pytania o to, czy to trudne zadanie uda się zrealizować wykonawcy w założonych terminach?
Łukasz Lendner, dyrektor szczecińskiego oddziału GDDKiA: Wszystko okaże się to w trakcie realizacji i najwięcej będzie tu zależało od samego wykonawcy, bo to on w największym stopniu odpowiada na tym etapie za przeprowadzenie inwestycji. My po formalnej weryfikacji ofert i doświadczenia wykonawcy oczekujemy, że wykonawca sprosta temu zadaniu.
Jednocześnie warto zaznaczyć, że czasu na realizację całości tego kontraktu jest naprawdę sporo porównując do standardowych kontraktów drogowych, bowiem mówimy tutaj o 80 miesiącach na realizację oraz 10 miesiącach na przygotowanie projektów wykonawczych. Taki harmonogram wydaje się być realny do wykonania, zwłaszcza pod kątem inżynierskim, gdyż inwestycja jest dobrze przygotowana i nie spodziewamy się niespodzianek, natomiast pewną niewiadomą są ryzyka na które nie mamy wpływu – te na rynkach światowych. Nie muszę przypominać wydarzeń, jakie dotykają nas choćby od 2020 roku, a więc od wybuchu pandemii i jak przekładają się one na światowe rynki. Dostawy asfaltów czy innych produktów w perspektywie kolejnych lat nie muszą być tak stabilne jak teraz, natomiast szczęście sprzyja lepszym i po prostu wierzymy, że uda się zrealizować to duże zadanie w terminie.
Dzisiaj podpisaliście umowę i przekazaliście plac budowy, natomiast to nie jest tak, że od razu wjadą tutaj koparki i inne maszyny i że rozpoczną one prace budowlane. Jak wygląda harmonogram realizacji tego zadania?
Jest dokładnie tak, jak Pan mówi. Od jutra nie zaczną się tutaj ciężkie prace budowlane, natomiast wykonawca może już przygotowywać zaplecze budowy oraz może zacząć przebudowywać drobne kolizje.
Harmonogram wygląda tak, że firma ma 10 miesięcy na przygotowanie projektów wykonawczych i to po stronie wykonawcy jest decyzja o tym, czy będzie przygotowywał te dokumenty etapami i realizował już jakieś drobne pracy, czy też po 10 miesiącach przedłoży nam komplet dokumentacji i że dopiero wtedy zacznie zasadnicze prace na gruncie. Patrząc na dwa pozostałe odcinki ZOS widzimy, że wykonawcy zdecydowali się na jednoczesne wykonywanie dokumentacji oraz na realizację pierwszych prac budowlanych.
Koniec budowy odcinka od Polic do Goleniowa ma mieć miejsce w 2033 roku?
Tak, zgodnie z aktualnym harmonogramem koniec prac ma mieć miejsce w czwartym kwartale 2033 roku, kiedy to wykonawca ma nam dostarczyć pozwolenie na użytkowanie. Natomiast warto zaznaczyć, że bazując na doświadczeniach z budowy tunelu w Świnoujściu daliśmy wykonawcy 2 lata na prace wykończeniowe po zakończeniu drążenia obu nitek tunelu oraz pół roku po zakończeniu wszystkich prac na odbiory i próby, abyśmy mieli wystarczająco dużo czasu na sprawdzenie działania wszystkich systemów.
Chcemy, żeby wszystkie testy związane z bezpieczeństwem i odbiorami straży pożarnej odbyły się znaczenie wcześniej, żebyśmy mogli ten tunel na spokojnie oddać do użytku w terminie i abyśmy nie robili tego na ostatnią chwilę. Tego nam trochę zabrakło w Świnoujściu, gdzie byliśmy inwestorem zastępczym bo przy takich skomplikowanych budowlach i obiektach jeśli trzeba coś poprawić, np. przeprogramować oddymiania tunelu, to zajmuje od 2 do 3 tygodni i tego czasu często pod koniec realizacji inwestycji zwyczajnie zaczyna brakować. Natomiast w przypadku tunelu między Policami a Goleniowem daliśmy sobie naprawdę spory zapas na to, żeby te testy zrobić i oddać obiekt w terminie, a być może jeżeli wszystko będzie przebiegało wyjątkowo sprawnie nawet nieco szybciej.
Wspomniane odbiory przy takich inwestycjach zawsze są istotnym i wymagającym elementem i słyszę o tym zarówno od PKP PLK czy też Tramwajów Warszawskich, realizujących budowę tunelu pod Warszawą Zachodnią. Macie doświadczenie ze Świnoujścia, ale jednak odbiory 5-kilometrowego tunelu będą dla Was wyzwaniem, prawda?
Będą wyzwaniem, ale jednocześnie jest to wyzwanie, którego się nie boimy, bo na Pomorzu Zachodnim bardzo dobrze współpracujemy zarówno z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, Urzędem Wojewódzkim, Wodami Polskimi jak i ze strażą pożarną. Można powiedzieć, że gramy w otwarte karty i jeśli coś nie wychodzi, to po prostu o tym rozmawiamy i to poprawiamy. GDDKiA jako całość też oddała do ruchu już nie jeden tunel drogowy i w tym względzie na pewno będziemy też korzystać z doświadczeń i praktyk wypracowanych przez koleżanki i kolegów z innych oddziałów. W Świnoujściu pierwsze testy nie wyszły idealnie. Wykonawca to przyjął, przeprogramował system i po 2 tygodniach wszystko zadziałało. W dużych inwestycjach takie rzeczy się zdarzają, ale musimy do nich podchodzić bez strachu, ale z otwartością wszystkich stron, żeby rzetelnie wykonać swoją pracę i dowieźć terminy umowne.
Tunel ma być gotowy w 2033 roku, natomiast co z odcinkiem naziemnym, od wylotu po stronie wschodniej do węzła Goleniów Północ, czy tam planujecie uruchomić ruch szybciej, niż powstanie tunel pod Odrą?
Nasze podejście do całego tematu ZOS jest przemyślane. Od ubiegłego roku budujemy już węzeł Kołbaskowo na połączeniu przyszłej ZOS z A6 oraz węzeł Szczecin Południe, który będzie łączyć ZOS z DK13. To zadanie wraz z obwodnicą Kołbaskowa ma być gotowe w 2028 roku. W jego ramach będą przygotowane już wyloty jezdni w kierunku ZOS i od tego miejsca zaczyna się pierwszy odcinek ZOS Kołbaskowo-Dołuje, gdzie budowa już trwa, dalej mamy odcinek Dołuje-Police, gdzie wkrótce ruszą pierwsze roboty, oba te odcinki mają być gotowe w 2029 roku. Bardzo zależało nam, aby pierwsze 1,5 kilometra trzeciego odcinka, o którym cały czas rozmawiamy, od zakończenia odcinka Dołuje-Police do węzła Police, również były oddane do użytku w 2029 roku, abyśmy mogli wówczas pojechać nową S6 od autostrady A6 właśnie do samych Polic. To jest jeden z kamieni milowych tego kontraktu na odcinek od Polic do Goleniowa, aby uruchomić i zbudować część drogową z węzłem Police do 2029 roku, żeby móc uruchomić całą nową S6 po zachodniej stronie Odry i już wówczas przekierować znaczną cześć ruchu z Polic, w tym zakładów przemysłowych i obszarów portowych na nową drogę. Reasumując za 2 lata chcemy oddać nowe węzły Kołbaskowo i Szczecin Południe, rok później dołączyć 26 km ZOS do Polic i ostatnim akordem będzie rok 2033 oddanie trzeciego odcinka z tunelem.
Jeśli chodzi z kolei o odcinek wschodni, od wylotu tunelu aż do Goleniowa, to w związku z tym, że tam budowa drogi będzie wymagała bardzo dużych wymian gruntów – mamy tam w wielu miejscach torfy, którą trzeba przed budową wymienić lub wzmocnić, a do budowy której posłużą masy ziemne wydobywane z budowy tunelu, to ten wschodni odcinek zostanie oddany do użytku razem z tunelem, w 2033 roku. Zresztą oddanie wcześniej niż sam tunel, na przykład odcinka od węzła Modrzewie do węzła Goleniów Północ żadnych korzyści dla kierowców by nie przyniosło, a tylko wprowadziło zamieszanie i ryzyko wielu pomyłek z koniecznością zawracania z powrotem na S3. Dlatego też na obecnym węźle Goleniów Północ łączącym S6 z S3 jeszcze przez najbliższy czas nic się nie będzie działo, bowiem wykonawca ma na to jeszcze sporo czasu.
Wspomniał Pan o węźle Goleniów Północ. Co się tam zmieni, bowiem wiemy, że aktualnie jest on niedokończony właśnie z powodu braku S6 w kierunku Szczecina. Do tego zwłaszcza w sezonie wakacyjnym jest on dość niebezpieczny do włączania się do jazdy?
Tu nie chodzi o bezpieczeństwo, bo na tym węźle nie dochodzi do nadmiernej ilości zdarzeń drogowych. Ale rzeczywiście w okresie wakacyjnym tworzą się na tym węźle zatory od strony Gdańska, przy czym te zatory i spowolnienia tworzą się nie tylko tu, ale i na pozostałych węzłach i całym wspólnym przebiegu S3/S6 i dlatego właśnie budujemy ZOS. Węzeł ten podczas poprzedniej rozbudowy w ramach budowy S6 do Koszalina, którą oddaliśmy w 2019 roku ma rozwiązania dostosowane do dołączenia ZOS. Teraz będziemy dobudowywać nowe łącznice dla relacji w kierunku ZOS, będzie też nowy wiadukt nad S3, będą też pewne zmiany istniejących łącznic. Po zakończeniu prac zmieni się to, że kierowcy jadący od strony Gdańska będą mogli pojechać prosto, w kierunku tunelu i nawet nie zauważą węzła Goleniów Północ. Obecnie cały ruch z S6 musi włączyć się na S3, co powoduje wspomniane już problemy w wakacje.
Chciałbym też zapytać o znaczenie ZOS dla Szczecina i regionu z perspektywy Was, jako GDDKiA?
Zachodnie obejście drogowe Szczecina to ostatnia deska ratunku dla całej aglomeracji. Najnowsze badania ruchu w ramach Generalnego Pomiaru Ruchu wskazały bowiem, że od Goleniowa do węzła Klucz mamy największe natężenie ruchu drogowego w naszym województwie, na poziomie do 50 tysięcy i od poprzedniego badania ruchu z 2020 r. wzrósł z wartości 40 tysięcy w skali doby. Oczywiście z perspektywy Warszawy czy Krakowa to nie są ogromne wartości, ale przyjmuje się, że przy 60 tysiącach wyczerpuje się przekrój drogi ekspresowej 2x2.
Natomiast te 50 tysięcy w pikach wakacyjnych rośnie znacząco, gdy turyści zmierzają nad morze – do ponad 80 tysięcy pojazdów dobę. Dodatkowo ten ruch kumuluje się w określonych kierunkach – piątek i sobota kierunek nad morze, natomiast w niedziele są to powroty. Dlatego w wakacje oraz ciepłe weekendy nasza wschodnia obwodnica na którą składają się S6, S3 i A6 po prostu wyczerpuje swoją przepustowość i mamy wielokilometrowe zatory i spowolnienia. Do tego wszystkiego strona czeska buduje za Lubawką połączenie do Jaromera, a więc brakujące 40 kilometrów, które w 2029 roku sprawią, że E-65 będzie w pełni gotowa, co umożliwi dojazd w rejon Szczecina i Świnoujścia z dalekich zakątków Europy, co jeszcze wzmocni natężenie ruchu na wschodniej obwodnicy Szczecina. Stąd też musimy ten ruch podzielić i dlatego jest nam niezbędne zachodnie, drogowe obejście Szczecina.
Poza rolą tranzytową i przelotową Zachodnia Obwodnica Szczecina poprawi też dojazd do stolicy naszego regionu dzięki kilku nowym wyjazdom z miasta, do których samorządy wykonują, bądź już wykonały dojazdy. Inwestycja otworzy pod względem komunikacyjnym tereny w Gminach Kołbaskowo, Dobra i Police dając impuls do rozwoju. Należy też podkreślić kwestię wyprowadzenia ruchu ciężkiego z centrum Szczecina, przez które obecnie przebiega ruch do Polic, w tym jednych z największych w kraju zakładów chemicznych. Także efektem będzie lepsze rozprowadzenie ruchu w obrębie całej aglomeracji i odciążenie obecnych wjazdów do Szczecina przez Rondo Hakena czy przede wszystkim przez węzeł Kijewo oraz dalej ulicami Struga i Gdańską.
Czy macie dane i symulacje pokazujące w liczbach, jak te 50 tysięcy pojazdów podzieli się na jazdę przez ZOS oraz obecną trasą, na wschód od Szczecina?
Szacujemy, że dzięki Inteligentnym Systemom Transportowym, które w ramach budowy ZOS będą też wykonane na wschodniej części ringu oraz równorzędnej klasie obu tras uda się ruch podzielić na dwa korytarze, mniej więcej po równo.
Dzięki ITS jadąc od Gorzowa Wlkp. będziemy w stanie łatwo pokazać kierowcom, gdzie jest jakie natężenie ruchu i trochę przekierować i zmienić ich trasę tak, aby w danej chwili wybierali trasę o mniejszym natężeniu ruchu. Będzie to miało też kapitalne znaczenie przy przekierowaniu ruchu w sytuacjach wypadków i kolizji, teraz często nawet niewielka stłuczka między Goleniowem i Szczecinem powoduje duże zatory, bo kierowcy nie mają żadnej alternatywy.
Natomiast prognozy niestety często są po prostu niedoszacowane, co widać choćby na przykładzie autostrady A2, między Łodzią a Warszawą. Musimy mieć z tyłu głowy budowę portu kontenerowego w Świnoujściu, którego realizacja sprawi, że ruch drogowy na pewno się zwiększy. Do tego budowa drogi o wysokim standardzie niemalże zawsze powoduje wzrost inwestycji logistycznych, co też dobrze pokazuje wspomniana przeze mnie A2, gdzie między Łodzią a Warszawą powstała masa centrów logistycznych i to tylko dzięki temu, że w pobliżu wytyczono drogę o dobrym standardzie i przepustowości.
Czy w związku z natężeniem ruchu kołowego od węzła Klucz do Goleniowa nie rozważacie możliwości dobudowy trzeciej pary pasów, choćby na wybranych fragmentach wschodniej obwodnicy Szczecina?
Obecnie nie ma takich planów i założeń. Muszę tu podkreślić, że ta sprawa była analizowana na etapie wpisywania ZOS do układu dróg ekspresowych ponad dekadę temu. Wtedy zadecydowano, że najlepszym udrożnieniem ruchu na połączeniu dróg szybkiego ruchu w rejonie Szczecina będzie nie rozbudowa obecnej trasy do 3 pasów w każdą stronę, a stworzenie nowego przebiegu S6 i ringu wokół miasta. Z pewnością była to decyzja słuszna, która przyniesie znacznie więcej korzyści. Dlatego planując i realizując zadania na obecnym przebiegu S3/S6 nie zakładaliśmy już po 2015 roku przekroju 2x3. Zresztą trzeba też podkreślić, że byłoby to bardzo problematyczne i na pewno kosztowne ze względu na przebieg drogi w obszarach cennych przyrodniczo (Wzgórza Bukowe), wiele estakad i dużych obiektów mostowych, nie mówiąc już o długotrwałych utrudnieniach w ruchu. Oczywiście nigdy nie można mieć pewności co do tego jak będzie w przyszłości rozwijał się ruch i że kiedyś nie będzie potrzeby rozbudowy, na przykład na najbardziej obciążonym odcinku A6 od węzła Szczecin Kijewo do węzła Szczecin Dąbie, ale patrząc na efekty jakie da oddanie do ruchu ZOS raczej nie spodziewamy się takiej konieczności w przewidywalnej perspektywie.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.