Kielce były w ostatnich latach miastem intensywnej modernizacji i rozbudowy dróg. Część inwestycji doprowadziła do powstania szerokich arterii i rozbudowanych skrzyżowań stosunkowo blisko zabudowy śródmiejskiej, stąd zarzuty ich przeskalowania. Kielecki Zarząd Dróg Miejskich broni jednak przyjętych rozwiązań. Inwestycje drogowe, m. in. w ciągu tzw. Północnej i Południowej Ramy Komunikacyjnej, mają być kontynuowane.
Liczba inwestycji drogowych w ostatnich latach była niemała. – Do najważniejszych należy zaliczyć: rewitalizację zabytkowego Śródmieścia Kielc, budowę węzłów Żelazna i Żytnia, przebudowę ulicy Krakowskiej, budowę buspasów w ciągu ul. Grunwaldzkiej i Szajnowicza – Iwanowa, przebudowę ul. Ściegiennego w ciągu drogi krajowej 73 i modernizację ul. Olszewskiego – wylicza rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach Jarosław Skrzydło. Kwota przeznaczona na rozbudowę dróg w tegorocznym budżecie wzrosła prawie trzykrotnie: władze miasta planują wydać na ten cel 109 mln zł, podczas gdy w 2016 r. suma ta wynosiła 37 mln zł.
Wiele źródeł funduszy
– Duża skala inwestycji wynika ze sprawnego pozyskiwania funduszy europejskich przez samorząd – podkreśla Skrzydło. Środki na budowę i modernizację dróg pochodziły zarówno z Regionalnego Programu Operacyjnego, jak i Programu Rozwój Polski Wschodniej oraz POIiŚ. – Nie ma wątpliwości, że dzięki wykorzystaniu funduszy europejskich w sposób istotny poprawił się stan infrastruktury drogowej. Inwestycje drogowe, o których mowa, są elementem podstawowego układu komunikacyjnego miasta, niektóre z nich – jak np. węzeł Żelazna – uzupełnieniem w nim brakującego ogniwa – dodaje rzecznik.
Część dróg, o których mowa – jak rozbudowany, dwupoziomowy węzeł na skrzyżowaniu Żelaznej i Żytniej – leży jednak stosunkowo blisko ścisłego centrum miasta. Czy ich rozbudowa nie stoi w sprzeczności z ideą zrównoważonego transportu, zachęcając do jazdy samochodem w zabudowie śródmiejskiej? – Nowe inwestycje drogowe przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa, komfortu podróżowania i skrócenia czasu podróży, jednak jednym z celów nadrzędnych było uprzywilejowanie transportu zbiorowego względem indywidualnego – odpowiada rzecznik. Jak twierdzi, przeprowadzone inwestycje były dedykowane głównie komunikacji zbiorowej. Z myślą o usprawnieniu ruchu autobusów utworzono buspasy (między innymi w ciągu ul. Tarnowskiej, Źródłowej i al. Solidarności), powstały nowe pętle autobusowe, zintegrowane przystanki oraz wiadukt na ul. Grunwaldzkiej, przeznaczony tylko dla autobusów i rowerzystów.
Społecznicy krytykują, ZDM buduje dalej
Twierdzenia te kwestionują jednak lokalne organizacje pozarządowe, takie jak Kielecka Platforma Komunikacyjna czy Stowarzyszenie „Kieleckie Inwestycje”. To drugie przytacza na facebookowym profilu „Kielecki Rzecznik Osób Niezmotoryzowanych” wiele przykładów przeskalowania infrastruktury drogowej i projektowania jej w sposób nieprzyjazny dla pieszych i rowerzystów. Krytyki doczekały się także wspomniane przez rzecznika przystanki, których zadaszenie – z powodu niespełniania podstawowych wymogów funkcjonalnych – zostało nominowane do głównej nagrody w konkursie na najgorszą realizację architektoniczną minionego roku „Makabryła 2016”.
Władze Kielc planują kolejne duże przedsięwzięcia. – To między innymi
przebudowa ul. Zagnańskiej i Witosa (element północnej ramy komunikacyjnej Kielc), przebudowa ul. Wapiennikowej i budowa ul. Pileckiego (element południowej ramy komunikacyjnej) i przedłużenie ul. Olszewskiego dla lepszego skomunikowania Kieleckiego Parku Technologicznego – wylicza Skrzydło. Przebudowane mają zostać też ul. Łopusznianska, Domaszowska i Żniwna. Miejski Zarząd Dróg zamierza też uruchomić system inteligentnego sterowania ruchem na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną.