Właściciel firmy OLT Express Germany odrzucił propozycję restrukturyzacji, bez której linie nie mają szans na dalsze funkcjonowanie. Jak podaje TVN 24, najwyraźniej rozmowy na temat ewentualnych zmian w firmie prowadzone pomiędzy pracownikami, zarządem i właścicielem nie przyniosły zadowalających rezultatów. Samoloty przewoźnika pozostały w poniedziałek na lotniskach. Nie wiadomo jeszcze, co stanie się z pasażerami, którzy mają wykupione bilety.
Przewoźnik był niewielką linię regularną, która obsługiwała trasy pomiędzy niemieckimi miastami. Flota składała się z dziesięciu samolotów Fokker 100, czterech Saab 2000 i jednego Saab 340.
OLT Express Germany już od jakiegoś czasu borykał się z poważnymi problemami. W grudniu ubiegłego roku zawieszono z tego powodu część połączeń. Mówiło się też o zwolnieniach i zmniejszeniu floty.
Przewoźnik jest jedną z najstarszych niemieckich linii lotniczych. Linię założono w 1958 roku w Emden pod nazwą Ostfriesische Lufttransport GmbH. W 2011 roku przejął ją Amber Gold i przemianował na OLT Express Germany. Polacy połączyli przewoźnika z dwoma mniejszymi polskimi firmami lotniczymi. Krótka historia polskich linii zakończyła się pod koniec lipca 2012 roku. Po upadku polskich linii, niemiecką część w sierpniu 2011 roku kupił holenderski holding Panta Holdings.