– Największe statki wycieczkowe zabierają na pokład ponad 6 tys. osób, gdzie 2 tys. osób to sama załoga, która obsługuje gości – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Maciej Szymański, prezes firmy Veniti, właściciela serwisu kruzy.pl.
Rozwojowi rynku sprzyjają promocje. Dzięki pojawiającym się kilka razy w roku specjalnym ofertom, na ośmiodniowy rejs wycieczkowy można popłynąć za tysiąc złotych. Takie ceny dotyczą nawet najbardziej luksusowych statków, porównywalnych standardem do cztero- i pięciogwiazdkowych hoteli.
Drugim czynnikiem sprzyjającym wzrostowi tego rynku są wyjazdy motywacyjne. Zagraniczne koncerny, które mają swoje oddziały w Polsce, chętnie zapraszają pracowników na właśnie tego typu podróże.
– Rejsy wycieczkowe nie bez powodu nazywam wakacjami bez pakowania. Kupując taką wycieczkę można popłynąć np. w rejs po basenie Morza Śródziemnego, budzić się codziennie w innym porcie, zwiedzać przez cały dzień, a w nocy rozkoszować się rozrywkami na statku – wyjaśnia Maciej Szymański i dodaje: – Takie statki to w zasadzie pływające miasteczka. Są na nich baseny, kasyna, kina, sale koncertowe, ściany wspinaczkowe i wiele innych zaskakujących atrakcji.