W przyszłość możemy patrzeć z optymizmem – powiedział Łukasz Zboralski z portalu brd24.pl, komentując wpływ zaostrzenia kar na spadek liczby wykroczeń popełnianych przez kierowców w pierwszych tygodniach 2022 roku.
Na początku tego roku w Polsce zaostrzone zostały kary za łamanie przepisów drogowych, w tym za przekraczanie prędkości, łamanie zakazu wyprzedzania, czy nieustąpienie pierwszeństwa pieszym. Mandat może wynieść obecnie 5 tys. zł, a grzywna (nakładana przez sąd) – nawet 30 tysięcy złotych.
Niedawno pisaliśmy, że wyższe mandaty za przewinienia drogowe dość skutecznie dyscyplinują kierowców. W pierwszych trzech tygodniach stycznia znacząco zmalała liczba kierowców rażąco przekraczających prędkość w terenie zabudowanym. – Jest aż o 55 proc. mniej takich bandytów drogowych, którzy w terenie zabudowanym przekraczają prędkość o 50 km/godz. – poinformował Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku odnotowano o 29,5 proc. mniej wykroczeń wobec pieszych oraz prawie 27 proc. mniej przypadków nieprawidłowego wyprzedzania.
Dodatkowo RMF FM podało, że w styczniu 2022 r., licząc rok do roku zmalała liczba ofiar, ale spadek nie jest znaczący. Życie na polskich drogach straciły w minionym miesiącu 144 osoby wobec 147 w analogicznym okresie 2021 r. oraz 177 - w styczniu 2020 r.
Łukasz Zboralski z brd24.pl, czyli portalu, który specjalizuje się w tematyce bezpieczeństwa drogowego nie jest zaskoczony faktem, że po zaostrzeniu przepisów, mniej kierowców łamie prawo. – Po blisko 30 latach kary za wykroczenia drogowe stały się realnie dotkliwe. Nie dziwi zatem fakt, że tam, gdzie grozi najwyższa kara, np. za znaczne przekroczenia prędkości, spadki wykroczeń są największe – powiedział w rozmowie z nami ekspert.
Zboralski uważa, że „urealnienie kar i lepsze prawo ws. pierwszeństwa pieszych (obecnie, nieco upraszczając, kierowca powinien się zatrzymać, jeszcze zanim „niechronieni użytkownicy dróg” wejdą na „zebrę”) zadziałają i w skali całego 2022 r. przyniosą spadek liczby wykroczeń, liczby wypadków i ich ofiar”.
Jak znacząca będzie zmiana? – Zależy to od nadzoru, czyli od tego, czy policja, tak jak w styczniu, nadal będzie bezwzględnie korzystać z narzędzi, które dostała, by eliminować złe zachowania. W dodatku od września na ludzi zacznie też wpływać fakt, że ich wykroczenia będą oznaczały wzrost składki OC, a recydywiści zaczną płacić mandaty w podwójnej wysokości. To wszystko każe z optymizmem patrzeć w przyszłość – przewiduje Zboralski.
Nasz rozmówca uważa, że na razie nie powinniśmy jednak wyciągać zbyt daleko idących wniosków, jeśli chodzi o spadek liczby ofiar wypadków. – Jeśli już jednak czynić jakiekolwiek przymiarki, to styczeń tego roku należy zestawiać nie ze styczniem 2021, gdy obowiązywał (częściowy – aut.) lockdown, a ze styczniem 2020 czy 2019 r. Wówczas zauważalny jest ok. 20-procentowy spadek wypadków śmiertelnych. Z podsumowaniem poczekałbym jednak choćby kwartał – dodał Zboralski, który przypomniał, że plan minimum rządu to spadek liczby ofiar wypadków drogowych w Polsce o około 10 procent w skali roku. – Jest on realny – ocenił ekspert.
Przypomnijmy, że w całym 2021 roku na polskich drogach zginęło ponad 2,2 tys. osób.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.