– Mamy przygotowane rozwiązanie – zapewnia wiceprezydent Łodzi Tomasz Piotrowski. Chodzi o kwestię zapadającej się kostki granitowej na inwestycjach w centrum miasta, oddanych w 2024 roku. Czy będzie to nawierzchnia bitumiczna czy betonowa? Tego dowiemy się w najbliższych tygodniach.
Właśnie mijają
dwa lata od oficjalnego otwarcia Placu Wolności, który w latach 2022 – 2024 przeszedł całkowitą modernizację. Inwestycję na zlecenie Zarządu Inwestycji Miejskich (dzisiaj Miejskiego Centrum Inwestycji) prowadziła firma Trakcja. Teraz ta sama firma prowadzi
przebudowę trasy tramwajowej w ciągu ulic Śmigłego-Rydza i Niższej.
Większość przestrzeni wspomnianego placu oddano pieszym i rowerzystom a ruch samochód i tramwajów przeniesiono na północno-wschodnią i północno-zachodnią część placu. Do tego nowe oświetlenie oraz zdecydowanie więcej zieleni niż było tu wcześniej. Łodzianie zaczęli tutaj chętniej przychodzić.
Drogi w Łodzi. Kostka grozy czy kostka wstydu?
Niestety, zaledwie kilka miesięcy po otwarciu potrzebne były większe prace budowlane. Otóż okazało się, że nawierzchnia z kostki granitowej zaczęła się zapadać i klawiszować – głównie w obrębie torowiska tramwajowego. Podobny problem zaczął występować na ulicach Legionów (przy Zachodniej od strony placu) i Cmentarnej (od Legionów do Mielczarskiego), a później także na Nowomiejskiej (od Placu Wolności do Północnej).

Fot. Daniel Siwak | Podobne problemy ma kostka ułożona na odcinku wykonywanym zarówno przez Trakcję, jak i BalzolęZarówno wcześniej wspomniana firma Trakcja – na Placu Wolności. Jak i
firma Balzola – na ul. Cmentarnej pomiędzy 2024 a 2025 rokiem dokonywały napraw gwarancyjnych. Jednak to pomagało tylko na krótko. Dzisiaj – szczególnie – ul. Nowomiejska, część Legionów bliżej placu Wolności i sam plac wyglądają, jakby dawno żadnego remontu nie przechodziły.
Balzola dodatkowo zleciła na Politechnice Warszawskiej ekspertyzę, z której miało wynikać, że przyczyną są błędy na etapie projektowym. Natomiast ekspertyza Politechniki Wrocławskiej dla ZIM wskazywała, że winę ponoszą wykonawcy: Trakcja i Balzola. Żadnych z tych opracowań nie poznaliśmy w szczegółach.
Władze Łodzi nie są fanem kostki, zmiana nawietrzni? Problemy z nawierzchnią Placu Wolności oraz ulic Nowomiejskiej, Legionów i Cmentarnej nie są tematem, na który ochoczo wypowiadają się w mieście. Dotyczy to zarówno Zarządu Dróg i Transportu, jak i spółki Łódzkie Inwestycje. Natomiast wiceprezydent Tomasz Piotrowski, który w magistracie odpowiedzialny jest za transport mówi wprost, że nie jest fanem kostki z uwagi na jakość wykonywanych prac brukarskich.
W ostatnim tygodniu lutego pojawiły się jednak nowe informacje, które mogą zwiastować działania zmierzające do rozwiązania problemu z nawierzchnią z kostki. W ostatnim czasie prezydent Łodzi Hanna Zdanowska spotkała się z wojewodą łódzką Dorotą Ryl i wojewódzką konserwator zabytków Anną Michalak.

Fot. Daniel Siwak | Inwestycje na Placu Wolności i ulicach Nowomiejskiej, Legionów i Cmentarnej zakończono w 2024 roku
– Mamy przygotowane tutaj rozwiązanie. Wiemy, co chcemy zrobić. Musimy jeszcze to wyliczyć – zapewnia wiceprezydent Łodzi Tomasz Piotrowski. – Pozwólcie państwo, że dogramy te szczegóły z wykonawcami. Myślę, że wszyscy mieszkańcy Łodzi bardzo się z tego rozwiązania ucieszą – usłyszeliśmy.
Wiceprezydent Piotrowski zapytany wprost czy na Placu Wolności zostanie ułożona nawierzchnia bitumiczna, nie chciał się jeszcze do tego odnosić. – Ja bym tutaj nie chciał wychodzić przed szereg i prosiłbym jeszcze o sekundkę cierpliwości. Sprawy idą w bardzo dobrym kierunku – zaznaczył. Z kolei gdyby miasto zdecydowało się na nawierzchnię z betonu to można było do niej dodać nie tylko odpowiedni barwnik, ale także odwzorować kostkę.