Wykonawca każdej dużej inwestycji powinien mieć ubezpieczenie skrojone na miarę konkretnego kontraktu i uwzględniające jego specyfikę. Ochrona powinna też obejmować cały okres realizacji. Ryzyko związane ze wzrostem kosztów powinno jednak być ograniczane w inny sposób, między innymi poprzez waloryzację – powiedział podczas Kongresu Infrastruktury Polskiej dyrektor Sektora Budownictwa i Nieruchomości w GrECo Polska Michał Ilkiewicz.
– Co oferujemy wobec niepewności świata? Sektor ubezpieczeniowy nie jest w stanie przejąć wszystkich ryzyk makroekonomicznych, takich jak wzrost cen paliw – zastrzegł na samym początku przedstawiciel GrECo. Niebezpieczeństwo związane z inflacją powinno być mitygowane poprzez mechanizmy kontraktowe, waloryzacyjne i finansowe.
Brokerzy i doradcy ubezpieczeniowi, tacy jak GrECo, oferują natomiast – jak podkreślił Ilkiewicz –bardzo szerokie pokrycie dla skutków zdarzeń losowych, których skutkiem może być opóźnienie inwestycji, wzrost jej kosztów, a w skrajnych przypadkach – nawet utrata płynności finansowej wykonawcy. – Trzeba stawiać na kompleksowe programy ubezpieczeń, obejmujące straty nie tylko bezpośrednio podczas inwestycji, ale i np. w transporcie, czy też straty inwestora powstałe w następstwie opóźnień. To także szkody w środowisku i odpowiedzialność za szkody cywilne. Rynek jest gotowy, by takie produkty przygotowywać – zapewnił.
Zalecił przy tym dostosowywanie programów ubezpieczeniowych do szerokiego horyzontu realizacji inwestycji. – Odpowiedzią są dedykowane programy ubezpieczeń. Ubezpieczyciele są gotowi już na początku inwestycji przygotować program obejmujący ochronę w całym horyzoncie jej realizacji, zabezpieczając koszty związane z ochroną ubezpieczeniową już wtedy – poinformował Ilkiewicz.
Jak rozwinął, umowy takie mitygują negatywne konsekwencje związane z zejściem z placu budowy przez wykonawcę – ale także z odstąpieniem od umowy przez inwestora. – Programy te powinny być przygotowane z perspektywy ryzyka, a nie odpowiedzialności poszczególnych stron. Powinny zabezpieczać zidentyfikowane rodzaje ryzyka w możliwie szerokim zakresie – zwrócił uwagę.
Przedstawiciel GrECo stanowczo odradził stosowanie w przypadku dużych inwestycji rozwiązań „z półki”. – Muszą być indywidualnie dostosowane do danego przedsięwzięcia. Trzeba angażować rynek ubezpieczeniowy już na wczesnym etapie – podkreślił. Z drugiej strony zaznaczył konieczność zapewnienia możliwości odniesienia do postanowień innych umów, tak by transfer ryzyka na ubezpieczyciela był możliwie efektywny.
– Rynek ubezpieczeń nie jest odpowiedzią na kwestię inflacji i wzrostu kosztów! – powtórzył Ilkiewicz. – Jest jednak w stanie w szerokim zakresie zabezpieczyć finansowe skutki zdarzeń losowych: awarii, katastrof, szkód w środowisku czy szkód osób trzecich. Warunkiem jest odpowiednio wczesne zaangażowanie rynku ubezpieczeniowego w proces przygotowania inwestycji – przypomniał. Im większa inwestycja, tym większe znaczenie dialogu zamawiających z wykonawcami. Zależność ta działa również w sferze ubezpieczeń.
Reprezentant GrECo wyróżnił trzy etapy takiego dialogu. Pierwszy – ciągły – powinien w jego ocenie dotyczyć bazowych postanowień umów. – We współpracy z ZOPI przygotowaliśmy uwagi dotyczące wzorca umowy na prace projektowe – przytoczył przykład.
Kolejne stadium obejmuje samo postępowanie przetargowe. – Brakuje dziś dialogu na tym etapie. Zamawiający często wręcz automatycznie odrzucają wnioski wykonawców o zmianę SWZ, które maja dostosować postanowienia dotyczące ubezpieczeń do aktualnej sytuacji na rynku – postawił diagnozę.
Ostatni opisany przez Ilkiewicza etap to weryfikacja zgodności postanowień umów z wymogami zamawiającego. Również tu, w jego ocenie, po stronie zamawiających brakuje otwartości. – Zdarza się, że jednym z postanowień są bardzo elastyczne zapisy co do akceptacji lub nie ubezpieczeń przedkładanych przez wykonawców. Zamawiający ich nadużywają i często wymagają od wykonawców uwzględnienia ochrony w zakresie nieadekwatnym do realizowanych prac. Więcej dialogu i otwartości z obu stron przyniosłoby korzyści wszystkim – podsumował przedstawiciel brokera.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.