W pierwszych dużych przetargach drogowych, które zostaną ogłoszone w tym roku, pojawi się waloryzacja na poziomie wyższym niż dotychczasowe 5 proc. – zapowiada GDDKiA. Branża spekuluje, że w grę może wchodzić nawet wskaźnik dwucyfrowy. Co ciekawe, już w postępowaniach uruchomionych w grudniu zapisano indeksację na poziomie 7 i 8 proc.
Waloryzacja kontraktów infrastrukturalnych jest gorącym tematem szczególnie od czasu gwałtownego wzrostu kosztów notowanego od końcówki 2020 r. Historyczne skoki cen materiałów spowodowały, że uzgodniony wcześniej mechanizm urealniania kwot kontraktowych przestał wystarczać. Chodzi przede wszystkim o górny limit, zgodnie z którym waloryzacja nie mogła przekroczyć 5 proc. wartości kontraktu.
Wykonawcy zgodnie wskazują, że takie rozwiązanie było dobre w momencie, gdy było uzgadniane, czyli 3 lata temu (nowe zasady zaczęły obowiązywać z początkiem 2019 r.). Wówczas nie tylko ceny były bardziej stabilne, ale i inflacja nie tak wysoka. Teraz sytuacja się zmieniła.
Firmy już od dłuższego czasu apelowały wiec o podniesienie dotychczasowego, 5-procentowego limitu. GDDKiA nie mówiła nie, ale konkretów nie było. Inwestor zapewniał, że analizuje rynek i jeśli będzie taka potrzeba, wskaźnik zostanie zmieniony.
Przetargi z wyższą waloryzacją już w toku
Okazuje się, że bez większego rozgłosu pierwsza weryfikacja zasad indeksacji nastąpiła już w postępowaniach przetargowych ogłoszonych pod koniec roku. Chodzi w sumie o 5 przetargów.
W postępowaniach na projekt i budowę obwodnicy Koźmina Wielkopolskiego w ciągu DK-15 (powstanie na trasie łączącej S5 i S11) oraz trzy odcinki drogi ekspresowej S17 tj. Zamość Wschód – Zamość Południe, Zamość Południe – Tomaszów Lubelski i Tomaszów Lubelski – Hrebenne zapisano waloryzację na maksymalnym poziomie 7 proc. Przetargi nie zostały jeszcze rozstrzygnięte. W jednym przypadku – obwodnicy Koźmina Wlkp. –
GDDKiA ma już oferty, natomiast otwarcie kopert na S17 zaplanowane jest na koniec lutego.
W jednym przetargu waloryzacja została zaplanowana na poziomie 8 proc. Dotyczy to projektu i budowy drogi S19 Dukla – Barwinek. Mowa tu o odcinku ekspresówki liczącym 18 km, ale przebiegającym przez teren o trudnych warunkach geologicznych. W ramach inwestycji będą budowane liczne obiekty inżynierskie, w tym m.in. 15 estakad, z których najdłuższa ma mieć ponad 1 km długości. Na realizację tego zadania GDDKiA zaplanowała 45 miesięcy.
Co w tegorocznych przetargach?
GDDKiA na razie nie ujawniła jaki ma być nowy wskaźnik indeksacji dla kontraktów, na które przetargi ruszą w tym roku. Podczas styczniowego spotkania z branżą inwestor poinformował, że w oparciu o dane statystyczne oraz prognozy rynkowe, w tym pochodzące z Narodowego Banku Polskiego, przygotowane zostały analizy dotyczące maksymalnego poziomu limitu waloryzacyjnego. Zostały one przez Drogową Dyrekcję przesłane do właściwych ministerstw. Wiadomo, że w przygotowanych wyliczeniach pojawił się nawet limit dwucyfrowy.
Branża nieoficjalnie spekuluje, że w grę może wchodzić 12 proc. I takie rozwiązanie – jeśli by weszło w życie – uważa za dobre. – Kalkulowaliśmy nasze ryzyko w oparciu o oficjalne przewidywania prezesa NBP, które się jednak nie sprawdziły. Jako firma budowlana nie musimy być ekspertami w zakresie finansów – mówi nam jeden z wykonawców drogowych odnosząc się między innymi do rosnącej inflacji.
Sama Generalna Dyrekcja z ujawnieniem szczegółów wstrzymuje się do czasu ogłoszenia pierwszego przetargu budowlanego w 2022 r. Prawdopodobnie będzie to miało miejsce jeszcze w tym tygodniu.