Czeska obwodnica miejscowości Vysoké Mýto około 50 kilometrów od granicy z Polską, chociaż otwarta została w grudniu 2025 roku, nie przejęła jeszcze całego ruchu na autostradzie D35 oraz drodze I/35. Jak wskazuje przedstawiciel zarządcy, problemem jest ciągły brak płynności trasy.
Radek Mátl – dyrektor generalny czeskiej Dyrekcji Dróg i Autostrad (ŘSD) – współprowadzi regularny podcast poświęcony drogom i inwestycjom naszego południowego sąsiada. W jednym z ostatnich odcinków omówiona została sytuacja
obwodnicy miejscowości Vysoké Mýto, którą otwarto 16 grudnia 2025 roku.Sześciokilometrowa trasa w ciągu autostrady D35 w kraju pardubickim Miała odciążyć miejskie drogi, a zwłaszcza I/35, którą codziennie przejeżdża ok. 15 tys. pojazdów. Jak poinformowano, od początku stycznia do połowy lutego, obwodnicą przejechało blisko 470 tys. pojazdów, jednak dalej ok. 1/3 uczestników ruchu nie korzysta z obwodnicy, czego powodem ma być brak płynnego przejazdu trasą autostradową.
– Jest objazd. Trzeba wjechać na autostradę, zjechać z niej i wrócić na drogę I/35. Nadal występuje brak płynności ruchu na autostradzie, dlatego pewien odsetek pojazdów pozostaje na trasie miejskiej, co nie jest do końca idealne – wskazał w podcaście Mátl.
Sprawa może się jednak rozwiązać jeszcze w tym roku, a najpóźniej w 2027 roku. Wszystko za sprawą tego, że kolejne odcinki D35, czyli przed i za obwodnicą, zostaną wówczas oddane do ruchu, a kierowcy będą mogli korzystać z pełnej trasy aż do Litomyšla