Chociaż Inowrocław leży we względnie bliskiej odległości od dróg szybkiego ruchu, brak bezpośredniego lub niewystarczającego połączenia z nimi jest problematyczny dla mieszkańców i całego regionu. Tamtejszy ratusz wskazuje na niezbędne inwestycje, które mogłyby się przyczynić do m.in. rozwoju gospodarczego miasta.
We wrześniu odbyło się spotkanie wiceministra infrastruktury Stanisława Bukowca z politykami związanymi z regionem inowrocławskim. Tematem rozmowy była poprawa dostępności komunikacyjnej miasta i okolic poprzez stworzenie szybszego dojazdu do najważniejszych tras regionu – autostrady A1 i drogi ekspresowej S10.
Jakiś czas temu
przedstawialiśmy stanowisko wójta gminy Inowrocław – Grzegorza Piąta – w tej sprawie. Wiemy też, czego najbardziej oczekuje inowrocławski ratusz. Odpowiedzi na nasze pytania udzielił Michał Jaśtak – naczelnik wydziału inwestycji, dróg i rozwoju miasta w tamtejszym ratuszu.
Jak przypomniał na wstępie, Inowrocław nie posiada obecnie bezpośredniego połączenia z A1 ani z S10. Miasto jest jednak powiązane z tym układem prze drogi krajowe i wojewódzkie: do Bydgoszczy i S5 oraz S10 prowadzi DK15, do Włocławka i A1 – DW252, a do Torunia i S1 oraz A1 DK15.
– Z punktu widzenia Inowrocławia kluczowe jest stworzenie sprawnego, bezpośredniego i przewidywalnego połączenia z siecią dróg szybkiego ruchu, które pozwoli ograniczyć konieczność korzystania z lokalnych i wojewódzkich odcinków dróg o niższych parametrach – przekazał Jaśtak.
Przedstawiciel ratusza dodał, że szczególne znaczenie ma dla miasta poprawa połączenia w kierunku trzech wspomnianych destynacji. Konkretniej, w przypadku DK25 między Inowrocławiem i Bydgoszczą niezbędne jest dalsze podnoszenie parametrów drogi. Podobnie jak na trasie do Torunia. Problematyczny jest również fakt, że na DW252 ruch nadal odbywa się drogą jednojezdniową.
– Istotne jest również, aby ewentualne rozwiązania nie powodowały zwiększenia ruchu ciężkiego w obszarach zabudowanych. Z punktu widzenia mieszkańców ważne są więc bezpieczeństwo, ograniczenie hałasu oraz sprawne wyprowadzenie ruchu tranzytowego poza tereny zabudowane – wskazał Michał Jaśtak.
Gdyby udało się zapewnić te inwestycje, mieszkańcy i region mogą wiele zyskać. Miasto zyska lepszą dostępność transportową, a potencjale efekty obejmą jeszcze przede wszystkim: skrócenie i zwiększenie przewidywalności czasu przejazdu, poprawę warunków transportu towarowego, zwiększenie dostępności terenów inwestycyjnych, poprawę połączeń z Bydgoszczą, Toruniem i Włocławkiem, zwiększenie możliwości wykorzystania istniejących terenów przemysłowych i usługowych czy odciążenie części dróg lokalnych od ruchu tranzytowego.
– Lepsze połączenie z A1 i S10 może zwiększyć atrakcyjność obszaru gospodarczego obejmującego północną część miasta, szczególnie dla przedsiębiorstw, dla których istotne są sprawne dostawy surowców i produktów oraz dostęp do głównych krajowych korytarzy transportowych – zakończył Jaśtkak.