Rynek Infrastruktury
Czas na zmiany
– Nasze spotkanie służy zinwentaryzowaniu tego, co się dzieje na rynku zamówień publicznych oraz wskazaniu, co dalej powinniśmy zrobić, by unijne pieniądze nie zostały wyrzucone w błoto – powiedział Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club otwierając konferencję „Rynek zamówień publicznych branży budowlanej w związku z funduszami europejskimi 2014-2020”.
Marek Goliszewski dodał, że BCC zamierza naciskać na to, by ustawa Prawo zamówień publicznych związana z prawem budowlanym wyprostowała sytuację, z którą mamy do czynienia, a która przejawiła się bankructwem ponad 100 firm budowlanych. Sprecyzował, że urzędnicy zrzucali winę za problemy na zły dobór podwykonawców przez generalnych wykonawców, natomiast małe firmy skarżyły się na brak stosowania FIDIC-u.
Dobre i złe efekty mijającej perspektywy
Łukasz Bernatowicz, ekspert BCC ds. infrastruktury, prawa budowlanego i zamówień publicznych chwalił GDDKiA za efektywne wydatkowanie środków z Unii Europejskiej i mówił, że zamawiającemu nie grozi utrata żadnego euro centa w 2015 roku, gdy rozliczana będzie perspektywa unijna 2007-2013. – Mamy jednak niezrealizowane w terminie inwestycje, 9 na 10 przetargów rozstrzygano na podstawie kryterium najniższej ceny. Wykonawcy oszczędzali albo na jakości albo nie płacili swoim podwykonawcom – wyliczał ekspert BCC.
Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, wspomniał o kwestii rażąco niskiej ceny. Wskazał, że Najwyższa Izba Kontroli akcentowała ten problem. – To nie jest dobra sytuacja, w której 90 procent przetargów jest rozstrzyganych wyłącznie na podstawie kryterium najniższej ceny. NIK od pewnego czasu mówi bardzo wyraźnie, że następstwa tej sytuacji są złe i niepokojące – oznajmił prezes Kwiatkowski i dodał, że Izba „absolutnie opowiada się za zmianą w tej kwestii w Prawie zamówień publicznych”.
Problemowa rażąco niska cena
– Mamy do czynienia z patologią, w której kryterium ceny jest gangreną, która toczy zamówienia publiczne. Występowanie tej patologii i gangreny stanowi dowód na to, że wszystkie strony zainteresowane zamówieniami publicznymi mówią jednym głosem – oznajmił poseł Adam Szejnfeld, przewodniczący sejmowej podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw o zmianie ustawy Pzp.
– Chcę zaznaczyć, że rzeczywistości nie da się zmienić wyłącznie paragrafem. Musimy podejmować też rozstrzygnięcia w kwestii mentalności społeczeństwa. Trzeba też szkolić pracowników instytucji kontrolnych – dodał poseł.
Zamawiający kroczy ku poprawie sytuacji
Tomasz Rudnicki, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad przypomniał, że w ogłoszonych przez zamawiającego 62 przetargach na inwestycje z załącznika nr 5 i 6 do programu budowy dróg krajowych na lata 2011-2015 wprowadzono nowe kryteria pozacenowe. – Dodaliśmy czas realizacji oraz parametry jakościowe – sprecyzował wiceszef GDDKiA.
Dyrektor Rudnicki przyznał, że nowe kryteria nie posiadają największej wagi, jednak ogółem GDDKiA zauważyła po otwarciach ofert z przetargów, w których zastosowano nowe kryteria, że wykonawcy nie odbiegają drastycznie z oferowanymi cenami od kosztorysu inwestorskiego. Z cen odbiegających o ponad 30 procent od kosztorysu, osiągnięto poziom około 20 procent.
Rekomendacje dla uzdrowienia rynku
Business Centre Club przedstawił podczas konferencji „Rynek zamówień publicznych branży budowlanej w związku z funduszami europejskimi 2014-2020” rekomendacje mogące uzdrowić rynek i gospodarkę, którym szkodzi obecnie kryterium najniższej ceny stosowane w przetargach do wyboru wykonawcy inwestycji z różnych sektorów.
BCC rekomenduje, by ustawowo zdefiniować pojęcie rażąco niskiej ceny, ponadto, należy odejść od stosowania kryterium ceny jako jedynego, które się stosuje do wybory wykonawcy danego przedsięwzięcia. W przypadku inwestycji infrastrukturalnych o dużej wartości, należałoby wprowadzić przetargi wielostopniowe z etapem właściwej prekwalifikacji i wykluczania z nich wykonawców oferujących rażąco niską cenę.
Do kontraktów powinna zostać wprowadzona możliwość waloryzacji ceny na podstawie wskaźnika GUS. Kolejna rekomendacja dotyczy możliwości anektowania kontraktów o wartość niezbędnych robót dodatkowych nieobjętych zamówieniem a których wykonanie jest niezbędne do realizacji zamówienia.
Z przetarg należałoby też wyeliminować te firmy, które nie posiadają wystarczających zasobów do realizacji zamówienia w Polsce. Co więcej, korzystny byłby obowiązek korzystania przez wykonawcę z zasobów firm, które udzieliły wykonawcy referencji na etapie ubiegania się wykonawcy o zamówienie. W przeciwnym przypadku należałoby odstąpić od umowy lub ją zerwać. Ważną rekomendacją jest również ustalenie jednolitego wzorca umowy podobnego do tego, który jest stosowany w innych krajach UE.