Trasa tramwajowa z Łodzi i Zgierza do Ozorkowa liczy sobie ponad sto lat. Burmistrz tego miasta Jacek Socha nie jest przeciwnikiem takiego środka komunikacji. Zauważa jednak, że nie może być tak, że Ozorków będzie ponosił ponad połowę kosztów funkcjonowania linii w kierunku stolicy regionu.
W 2028 roku minie dekada od
zamknięcia trasy tramwajowej łączącej Łódź i Ozorków. Pomimo tego, że w grudniu 2021 roku udało się reaktywować krótszy odcinek – do Zgierza, to przyszłość dalszego fragmentu pozostaje bardzo niepewna. Problemem numer jeden są oczywiście pieniądze, którymi gminy nie dysponują w takiej wysokości, pozwalającej na rozpoczęcie transportowej inwestycji.
Co warunkuje w miarę szybki powrót tramwaju do Łodzi?
Temat przyszłości wspomnianej trasy tramwajowej, prócz kolei w tamtej części Łódzkiego, poruszany był ostatnio na łamach
portalu KNews.pl. Mówił o tym Jacek Socha, burmistrz miasta Ozorków.
– Jestem ostatnią osobą, która sprzeciwiałaby się nowoczesnej komunikacji publicznej łączącej Ozorków z Łodzią. Trzeba jednak patrzeć na sprawę pragmatycznie i realnie – stwierdził Jacek Socha. I dodał: – Gdyby powstało porozumienie łączące samorządy i coś na kształt obszaru aglomeracyjnego, podobnego do tego, który funkcjonuje na Śląsku, nie wykluczam powrotu tramwaju.
Ozorkowa nie stać, żeby ponosić połę kosztów funkcjonowania tramwajuZdaniem Sochy nie może być jednak tak, że Ozorków będzie ponosił ponad połowę wszystkich kosztów funkcjonowania linii. – Zwyczajnie nas na to nie stać. Musiałby istnieć podmiot, który organizowałby, kontrolował i współfinansował cały system. Powinny się w niego zaangażować Urząd Marszałkowski, miasto Łódź oraz wszystkie lokalne samorządy – zaznaczył burmistrz.
Z kontekstu rozmowy wynika, że chodzi o powołanie Zarządu Transportu Wojewódzkiego – gdyby za połączenia w Łodzi i w regionie odpowiadał urząd marszałkowski lub Zarządu Transportu Metropolitalnego – o ile w końcu powstanie Metropolia Łódzka, o którą postulowali w przeszłości łódzcy parlamentarzyści.
Warto wspomnieć, że w tak zwanym międzyczasie demontowane są kolejne fragmenty nieużywanego torowiska. Ostatnio tory rozebrano
pomiędzy krańcówką przy ul. Cegielnianej a trójkątem manewrowym na ul. Wyszyńskiego – to na terenie miasta Ozorkowa.
Podobne działania prowadzone były na terenie gminy Zgierz. Tam fragment torowiska tramwajowego
został rozebrany w miejscowości Słowik w związku z przebudową układu komunikacyjnego drogi krajowej nr 91.