Spółka Mirbud pozbyła się akcji Torpolu. Mowa o całym posiadanym dotychczas pakiecie.
Mirbud poinformował o sprzedaży w dniu 6 sierpnia akcji Torpolu. Spółka zbyła 2 297 740 akcji. To cały posiadany dotychczas pakiet. Cena wyniosła 62 zł za jedną akcję, oznacza, że wartość transakcji przekroczyła 142,4 mln zł.
Spółka Mirbud miała 10-proc udział w Torpolu. Była drugim co do wielkości udziałowcem. Większy pakiet – 38 proc. akcji – należy do spółki CPK. Według nieoficjalnych doniesień Pulsu Biznesu kupującym jest Esaliens TFI. [AKTUALIZACJA: 10 sierpnia Torpol oficjalnie potwierdził, że Esaliens TFI przekroczyło próg 5-proc. udział w liczbie głosów).
Jeszcze niedawno Mirbud był wskazywany jako potencjalnie zainteresowany zwiększeniem udziałów w Torpolu. Dyskusja o możliwych scenariuszach dla tej kolejowej spółki toczy się od zapowiedzi potwierdzonych przez wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka, jakoby swoje udziały w Torpolu zamierzał zbyć CPK. Jako potencjalnie zainteresowany kupnem tych udziałów wskazywano Mirbud. Wykonawca sam zresztą nie wykluczał takiego scenariusza, podkreślał przy tym, że decyzja zależy od ceny akcji – Mirbud miał być zainteresowany zakupem o ile cena byłaby satysfakcjonująca.
– Mirbud jest zainteresowany zwiększaniem pakietu akcji Torpolu, ale pod warunkiem ich akceptowalnej ceny. Potencjalna akwizycja z pewnością przyspieszyłaby rozwój GK Mirbud na rynku infrastruktury kolejowej. Jeśli wycena Torpolu będzie dla nas nieakceptowalna (a tak jest aktualnie), to nie wykluczamy zainteresowania akwizycją również innego podmiotu z tego rynku –
mówił wówczas Paweł Bruger, rzecznik prasowy Mirbudu.
Mirbud rozważał zwiększenie udziałów w Torpolu jeszcze wcześniej, z myślą o rozwoju na rynku inwestycji kolejowych. Z myślą o tym celu jeszcze w 2024 roku wyemitował akcje, pozyskując z nich ponad 200 mln zł. Ostatecznie nabył spółkę z sektora kolejowego – Transkol.
Zdaniem Damiana Kaźmierczaka, głównego ekonomisty i wiceprezesa Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa sprzedaż akcji przez Mirbud może być wynikiem niezrealizowania planu związanego z przejęciem udziałów CPK w spółce Torpol. – Akcja przejęcia całego Torpolu się nie powiodła, więc Mirbud pozbył się 10% akcji, które przestały mu być potrzebne. I jeszcze na tym zarobił – skomentował za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Dodał jednocześnie, że „Mirbud musi pilnie szukać alternatyw dla dużych projektów drogowych, które powoli się w Polsce kończą”. – Segment kolejowy będzie rozwijał organicznie via Transkol, mocno przygląda się Ukrainie i polskiej energetyce – zauważył Damian Kaźmierczak. – Na razie portfel zamówień spółki na najbliższe lata jest naprawdę imponujący. A sama spółka ma sporo gotówki na ruchy – dodał.