Osoby z branżą budowlaną zdają sobie sprawę, że w najbliższych latach można spodziewać się problemów z kadrami, zwłaszcza w obliczu rosnących inwestycji. Chociaż firmy już teraz starają się włączać w system szkolenia przyszłych absolwentów, nie ukrywają, że potrzeba systemowych zmian. Na horyzoncie pojawia się natomiast problem z możliwym finansowaniem.
XIV Kongres Infrastruktury Polskiej w Warszawie był okazją do dyskusji na temat przyszłości kadr w branży budowlanej w Polsce. Przedstawiciele różnych środowisk przedstawili swoje odczucia w tej sprawie.
Rok na pracownika
Dyskusję rozpoczął radca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, Tomasz Kwieciński, który wskazał, że jego spółka potrzebuje około roku, by w pełni wdrożyć nowego pracownika do pracy na swoim stanowisku.
– Wszystko zależy, jak przygotowany człowiek przychodzi i jakie ma doświadczenia. Zakładając, że mówimy o absolwentach, to cały proces trwa co najmniej rok. Tyle czasu potrzeba, by zapoznać się ze wszystkimi procedurami, tym, jak działa administracja i jakie są oczekiwania. Co jest istotne, my, mając na uwadze, że potrzebujemy jak najszybciej samodzielnych osób, podejmuje szereg działań organizacyjnych. Dajemy opiekunów takim osobom, którzy są odpowiedzialni za wdrażanie nowych pracowników do pracy – wyjaśnił.
Na koniec zwrócił natomiast uwagę, że równie ważne jest to, w jaki sposób są kształceni przyszli absolwenci. Wskazał, że GDDKiA zwraca uwagę, by przychodzący do nich nowi pracownicy posiadali nie tylko wiedzę inżynierską, ale posiadali też cechy zarządcze i miękkie kompetencje. Problemem jest natomiast fakt, że na etapie kształcenia takich umiejętności absolwenci nie zdobywają za dużo.
Współpraca z uczelniami
Adam Poliński – wiceprezes i dyrektor oddziału infrastruktury w firmie Unibep – przedstawił natomiast, jak wygląda współpraca z uczelniami wyższymi na przykładzie jego firmy, zaznaczając, że branża takowe współprace rozwija od lat, ale zakres jest różny w zależności m.in. od tego, czy dana firma działa na terenie całego kraju czy też lokalnie.
– Jako Unibet od lat współpracujemy i co roku rozszerzamy działania na kolejne uczelnie, czego przykładem są ostatnie umowy z Politechniką Gdańską i Akademią Górniczo-Hutniczą. Skupiamy się na tym, żeby studentom kierunków budowlanych wskazywać perspektywę rozwoju w ramach branży, którą wybrali, by jej nie porzucili. Przedstawiamy to od strony doświadczeń, czyli strony praktycznej, m.in. przez warsztaty, wykłady czy prezentacje robione przez naszych pracowników różnych szczebli. Oprócz tego współpracujemy z kadrą naukową i dydaktyczną. Firmy udostępniają studentom czy doktorantom to, na czym zależy im w konkretnym projekcie, to jest wyniki badań czy kwestie związane z usterkowością. Jesteśmy otwarci na współpracę – opisał.
Wyzwaniem dla Unibepu, ale też dla wszystkich firm, jest natomiast fakt, że zapotrzebowanie na pracowników w branży jest duże i w najbliższych latach będzie rosło.
– Jeśli chcemy zagwarantować, by polski komponent przez udział pracowników wykształconych był jak największy, to musimy zadbać, by na uczelnie techniczne, na kierunek budowlany czy kolejowy, trafiało jak najwięcej młodych ludzi, co oznacza, że musimy schodzić niżej do szkół średnich, ale to zależy nie tylko od branży, tylko od polityki państwa. To nie jest prosta sprawa – zakończył Adam Poliński.
Ryzyko utraty środków na kształcenie
Dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych – Joanna Lech – na koniec natomiast zwróciła uwagę na nie mniej ważną kwestię, jaką jest finansowanie i wsparcie dla rozwoju przyszłych kadr. Zaznaczyła, że równie ważne, dla powodzenia realizacji inwestycji, jest posiadanie nie tylko kadr po stronie wykonawców, ale też po stronie administracyjnej. Przypomniała też, że od lat, gdy wdrażane są inwestycje współfinansowania z Unii Europejskiej, Polska ma zapewnione wsparcie z pomocy technicznej.
– Bez tego wsparcia wdrażanie inwestycji nie byłoby takie skuteczne. Korzystamy od lat z dużych pieniędzy. Z drugiej strony, jest to niewiele z całej puli środków, którymi dysponujemy. Niecały procent puli to środki na wsparcie finansowania instytucji. Tak się dzieje w przypadku całej administracji – wskazała problem.
Jeszcze większym utrapieniem dla przyszłości kadr może być natomiast kolejna perspektywa finansowania z Komisji Europejskiej, ponieważ CUPT nie wie jeszcze, jak dokładnie będzie ona wyglądała, jednak na tym etapie dochodzą głosy, że władze europejskie będą dążyły do centralizacji kompetencji na poziomie KE, w związku z czym środki, które wpłyną do Polski i będą pozwalały na przygotowanie kadr, mogą być mniejsze.
– To jest poważne zagrożenie dla dalszego procesu realizacji inwestycji. Jeśli mogę zaapelować, proszę o zwrócenie uwagi na ten aspekt w procesie negocjacji z Komisją Europejską. Brak profesjonalnych kadr może być dużym niebezpieczeństwem – zaapelowała Lech.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.