O niewystarczającej jakości danych udostępnianych przez inwestorów, o mającej poważne skutki rezygnacji z gromadzenia informacji podczas procesu inwestycyjnego i o brakach kadrowych w branży infrastrukturalnej rozmawiano podczas Kongresu Infrastruktury Polskiej w Warszawie.
– W przetargach, jakie pojawiają się na rynku, zawarte są bardzo dobrze zdefiniowane wymagania w stosunku do BIM, do zarządzania cyfrowego informacją. To pokazuje dużą świadomość zastosowania digitalizacji inwestycji po stronie zamawiających publicznych – stwierdziła podczas Kongresu Infrastruktury Polskiej Marzena Lisiecka-Kawalska, prezes zarządu AEC Design. Tymczasem nie wszystkie podmioty rynkowe są gotowe, by wdrożyć procedury BIM w krótkim czasie.
Potrzeba wzrostu świadomości rynku
Zasugerowała więc, że zamawiający publiczni powinni położyć większy nacisk na budowanie świadomości tych rozwiązań wśród swoich potencjalnych partnerów. W ich interesie ma bowiem leżeć rozszerzenie rynku gotowego na prace w ramach oczekiwanego systemu. – Widzimy bardzo duże zainteresowanie firm chcących dostosować się do konkretnych wymagań poszczególnych inwestorów – zaznaczyła prelegentka.
Marcin Stecki, dyrektor ds. obsługi klienta w firmie Autodesk, mówił o bardzo dużej wartości danych powstających na każdym z etapów prowadzenia inwestycji. – Powinniśmy je gromadzić, by ostateczny użytkownik danego obiektu miał pełną świadomość tego, co działo się podczas całego procesu – przekonywał. W innym przypadku dochodzi bowiem do zanikania danych, np. po zalaniu betonem zbrojenia nie widać już, co znajduje się w środku.
Brakuje nie tylko informacji, ale i ludzi
– Dla nas dużym problemem są dane wejściowe na bardzo wczesnej fazie planowania – dodał Paweł Łaguna, wiceprezes zarządu Europejskiego Centrum Certyfikacji BIM. Przekonywał, że ich często niska jakość wpływa później na proces przygotowywania inwestycji i na czas realizacji procedur administracyjnych. Z jego doświadczeń jest to podstawowy czynnik blokujący zarówno uzgodnienia, jak i dopasowanie odpowiednich rozwiązań technicznych.
– Podczas dyskusji przewija się kwestia procedur administracyjnych, ale mam wrażenie, że ponad tym zagadnieniem jest jeszcze kwestia braków kadrowych – stwierdził Robert Dembecki, dyrektor Departamentu Gwarancji w KUKE. Ocenił, że często procedury są przewlekłe nie ze względu na opieszałość poszczególnych osób, a na deficyt pracowników.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.